Szykuje się ostra rywalizacja na rynku przewozów autobusowych. Do Polski wchodzi BlaBlaBus

Szykuje się ostra rywalizacja na rynku przewozów autobusowych. Do Polski wchodzi BlaBlaBus

BlaBlaBus
BlaBlaBus / Źródło: BlaBlaBus
Na rynku przewozów autobusowych szykuje się wojna – zapowiada „Rzeczpospolita”. Do Polski wchodzi bowiem BlaBlaBus, który powalczy o rynek z FlixBusem, czyli przejętym w 2017 roku Polskim Busem.

„Do Polski wjeżdża BlaBlaBus, co zapowiada ostrą francusko-niemiecką walkę o nasz rynek przewozów autobusowych. W tym samym czasie rząd rzuca lekko dziurawe koło ratunkowe rodzimym PKS-om”. – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Polacy znają nowego przewoźnika z jego aplikacji BlaBlaCar, która służy do łączenia osób, które chcą dostać się w to samo miejsce. Dzięki aplikacji możliwe jest znalezienie kierowców, którzy przemieszczają się do interesującej nas miejscowości i wspólny przejazd. Teraz firma planuję rozwój oferty transportowej poprzez uruchomienie przewozów autobusowych. Jest to rynek, na którym na taką skalę działa wyłącznie FlixBus.

– To wielki krok w rozwoju naszej platformy. Naszą ambicją jest udostępnienie szerokiej oferty transportowej łączącej wspólne przejazdy samochodami osobowymi i regularne połączenia autobusowe – mówi dla „Rz” Michał Pawelec, country manager BlaBlaCar w Polsce.

Błyskawiczna ekspansja

BlaBlaBus rozpoczynał swoją działalność we Francji i krajach Beneluksu. Niedawno firma rozpoczęła jednak błyskawiczną ekspansję. W ciągu miesiąca rozszerzyła działalność o trzy kraje. Najpierw pojawiła się w Niemczech, następnie we Włoszech, a teraz wchodzi do Polski. „Do końca roku operator ma w planach dojeżdżać do 400 miejscowości w Europie” - piszę „Rzeczpospolita”.

W jaki sposób firma chce wejść do Polski? Pierwszym krokiem będzie prawdopodobnie przejęcie PKS Polonus. Dzięki temu BlaBlaBus dostanie m.in. dostęp do floty autobusów. Jest to model, który firma stosuje także w innych krajach. „We Francji są Voyages Duclos, Coimbra czy LVIT, zaś w Niemczech to Touring Tours & Travel, To Europe czy Höner Touristikto” - czytamy w dzienniku.

Firma twierdzi, że jej celem jest stanie się przewoźnikiem pierwszego wyboru również w podróżach na dłuższych dystansach.

FlixBus obiera odwrotną strategię

Główny konkurent wchodzącego na rynek BlaBlaBusa postanowił obrać odwrotną strategię. Jako że FlixBus posiada już rozwiniętą sieć połączeń autobusowych – w większości przejętą po Polskim Busie – obecnie postanowił rozwijać segment, od którego BlaBlaCar rozpoczynał. FlixCar, czyli carpooling od FlixBusa będzie prawdopodobnie działać na podobnych zasadach do swojej konkurencji. Połączy ze sobą osoby, które mają zamiar dostać się do tego samego miejsca, a nie dysponują swoim samochodem.

FlixBus zamierza również nadal rozwijać swoją sieć połączeń autobusowych.

– Plany rozwoju na ten rok to przede wszystkim zwiększenie oferty o ok. 50 proc., uwzględniające większą częstotliwość połączeń na głównych korytarzach, dołączenie do siatki kolejnych miast i regionów w Polsce oraz dwukrotny wzrost liczby partnerów – dodał dla „Rz” Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce.

Firma inwestuje także w rozwój sieci połączeń kolejowych. Rozwiązanie testowane jest już np. w Niemczech.

Czytaj także:
Kierowca Flixbusa wytatuował sobie „Mein Kampf”. Został zwolniony

Czytaj także

 2
  • Niemcy z Francją powalczą o przewozy dalekobieżne w tym kraju. Bardzo dobrze. Po co komu Sindbad albo PKS.
    •  
      hehe… znowu ci źli zagraniczni wrogowie wykupują polskie firmy i niszczą Polskę... a gdzie jest wielka obrończyni polskich interesów, resortowa pieszczoszka Pawłowicz? Pewnie znowu przegląda gejowskie strony, by napełnić zwoje mózgowe nienawiścią niezbędną do uzewnętrznienia przenajświętszego oburzenia...