Brak wiz szansą dla polskich firm. Kto na tym zarobi?

Brak wiz szansą dla polskich firm. Kto na tym zarobi?

USA
USA / Źródło: FreeImages.com
Całe sektory gospodarki z utęsknieniem czekały na ten dzień. Przystąpienie do Visa Waiver Program ma nie tylko charakter prestiżowy. Sprawdziliśmy, kto na tym może zarobić.

Gdy po raz pierwszy rozmawiałam z prezydentem Andrzejem Dudą, to wypowiedział on słowa, które naprawdę mnie uderzyły – że sprawa wiz jest kwestią dumy narodowej – wspominała podczas Narodowego Święta Niepodległości ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. 101. rocznica odzyskania niepodległości była również pierwszym dniem, gdy Polacy mogli wjechać na teren Stanów Zjednoczonych bez posiadania specjalnego dokumentu.

I rzeczywiście ich zniesienie ma wiele wspólnego nie tylko z narodową ale także ludzką godnością. Wypełnienie amerykańskiego formularza wizowego mogło trwać nawet 4 godziny. Pytania, na które odpowiedzieć musiał zarówno Kowalski jak i prezydent Polski były upokarzające. Bo Wielki Brat chciał wiedzieć, czy w ciągu ostatnich 10 lat byłeś zaangażowany w prostytucję lub stręczycielstwo. Czy kiedykolwiek uczestniczyłeś w handlu ludźmi lub czy zleciłeś wykonanie pozasądowych wyroków śmierci. Takich pytań były dziesiątki.

Wypełnienie wniosku kosztowało 160 dolarów i nie dawało pewności wyjazdu. Kolejnym poniżeniem była konieczność stawienia się na rozmowę z konsulem. Kilometrowe kolejki na warszawskich Alejach Ujazdowskich nie tworzyły się do jadłodajni dla bezdomnych. To stali ludzie, którzy czekali aż amerykański urzędnik łaskawie ich wpuści do budynku.

Mekka bluesa czeka

Na szczęście mamy to już za sobą. Dołączyliśmy do grona 38 narodów uczestniczących w amerykańskim programie Visa Waiver. Aby się tam dostać, liczba odrzucanych wniosków o wizę musiała spaść poniżej 3 proc. Jeszcze 4 lata temu ten wskaźnik był ponad dwukrotnie wyższy. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że olbrzymi w tym udział spółek Skarbu Państwa i rządowych instytucji. Miały one bowiem refundować swoim pracownikom koszty aplikowania o wizę. Mogło to pochłonąć nawet kilkadziesiąt mln zł.

– Nawet gdyby okazało się to prawdą to jest to niewielki koszt w porównaniu do zysków jakie otrzyma cała nasza gospodarka, a w szczególności sektor turystyczny – komentuje Marcin Leoszko ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Dla branży jest to bowiem prawdziwy przełom. Tylko w Rainbow Tours liczba zaprogramowanych miejsc na wyjazdy do USA wzrosła, porównując rok 2019 do 2020, o ponad 60 proc.! Travel Planet poszło jeszcze dalej i stworzyło specjalistyczne oferty tematyczne. To chociażby wyjazdy na największe wydarzenia muzyczne – Nowy Orlean, Mekka bluesa – Memphis i stolica country Nashville. Ci, którzy nie są melomanami mogą skorzystać z oferty „magii krajobrazu” i zobaczyć niebywałe Parki Narodowe USA. Ale są też biura, które kuszą nas tygodniowym Sylwestrem na Florydzie już od 1,5 tys. USD za osobę.

Cały materiał przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost"

Czytaj także:
„Wiadomości” pokazały pierwszego Polaka lecącego do USA bez wizy. To dziennikarz TVP i były działacz PiS

Źródło: Wprost

Czytaj także

 1
  •  
    zaraz, zaraz, przecież my w dalszym ciągu potrzebujemy wiz do USA. Tylko teraz decyzje o tym czy Ci ją przyznają podejmuje urzędnik celny na lotnisku w USA a nie urzędnik w konsulacie amerykańskim na terenie Polski. Zatem czy nie lepiej dowiedzieć się tu na miejscu w Polsce, że nie wpuszczą mnie do USA niż dowiedzieć się na lotnisku w USA? Załóżmy, że kupiłeś bilet lotniczy do USA a 2 tys. PLN, oraz bilet na powrót za 2 tygodnie też za 2 tys. PLN. Lecisz do USA, na lotniksu idziesz do okienka po wizę i nie spodobałeś się urzędasowi w biurze celnym i nie dostałes wizy bo masz np. w paszporcie pieczątke z kraju muzułmańskiego, albo obco brzmiące nazwisko, bądź nie masz stałej pracy na etacie w Polsce albo urzędnik ma zły humor. I co wtedy? Jesteś w czarnej d..., wydałeś kupe kasy na bilety lotnicze i czeka Cię następny wydatek a mianowice kupno biletu powrotnego po już nie tak promocyjnej cenie (no chyba, że będziesz koczował 2 tyg na lotnisku).
    A co jeśli podróżujesz z rodziną np. z żoną o dziećmi? - oni dostali wizy a Ty nie?