Uchwała Krajobrazowa dla Warszawy zablokowana. Decyzja Konstantego Radziwiłła mocno krytykowana

Uchwała Krajobrazowa dla Warszawy zablokowana. Decyzja Konstantego Radziwiłła mocno krytykowana

Konstanty Radziwiłł
Konstanty Radziwiłł / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski
Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłł zablokował uchwałę krajobrazową dla Warszawy. Miała ona uporządkować miasto z wszechobecnych reklam.

Uchwała krajobrazowa dla  unieważniona. Decyzją Wojewody Mazowieckiego Konstantego Radziwiłła uchwała Rady Miasta, która miała uporządkować chaos reklamowy, nie zostanie wprowadzona.

Uchwała została przyjęta przez Radę Miasta 16 stycznia tego roku. Za głosowało 51 radnych, nikt nie był przeciwko, a troje wstrzymało się od głosu. Jest to jedna z najważniejszych i długo wyczekiwanych uchwał w ostatnich latach. Reguluje ona bowiem kluczowe z punktu widzenia ładu przestrzennego kwestie, takie jak możliwość wywieszania reklam wielkopowierzchniowych, wieszania szyldów, stawiania billboardu, czy tak zwanych „potykaczy”. Uchwała zakłada usunięcie istniejących reklam w okresie do dwóch lat. Jednocześnie reguluje zakaz powstawania nowych, nieprzepisowych form reklamy od dnia jej uchwalenia.

„Naruszono zasady”

Teraz sprawa się skomplikowała. „Wierzymy, że uchwała obroni się w sądzie - ale do czasu wyroku nie będzie obowiązywała, a to może potrwać nawet 3 kolejne lata” – czytamy w poście stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

W uzasadnieniu decyzji czytamy m.in., że zdaniem wojewody naruszony został tryb podjęcia uchwały. Według Konstantego Radziwiłła po wprowadzeniu uwaga przez Radę Miasta, uchwała powinna ponownie przejść przez etap konsultacji społecznych. „To nonsens, bo idąc tym tropem za każdym razem, gdyby były uwagi trzeba by całość procedury przeprowadzać na nowo” – twierdzi Miasto Jest Nasze.

„Wojewoda mazowiecki unieważnił wczoraj warszawską uchwałę krajobrazową. Jako jeden z powodów podaje brak drugiej rundy konsultacji społecznych po wprowadzeniu istotnych zmian do projektu. I ja się nawet z tymi zastrzeżeniami zgadzam, ale zupełnie nie wierzę w dobre intencje wojewody Radziwiłła” – napisała posłanka Magdalena Biejat.

Wojewoda twierdzi także, że uchwała wykracza poza kompetencje Rady Miasta. Jego zdaniem dotyczy to szeregu zapisów uchwały a tym samym odnoszą się do różnych regulacji, które ostatecznie nie będą mogły pełnić funkcji regulacji zupełnej w zakresie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń".

Reklamy, szyldy, billboardy

„Warszawska uchwała krajobrazowa będzie regulować kwestie dotyczące reklam, szyldów, małej architektury oraz ogrodzeń. Usystematyzuje wielkości szyldów i reklam, określi ich dopuszczalne typy oraz miejsca, w których mogą być sytuowane. Projekt zakłada m.in., że szyldy będzie można umieszczać tylko w strefie parteru budynków (z nielicznymi wyjątkami), w taki sposób, by nie przesłaniały cennych detali architektonicznych, zaś tzw. szyldy semaforowe nie będą mogły przekraczać określonych wymiarów. Nośniki reklamowe będą mogły być stosowane jedynie wzdłuż konkretnie wyznaczonych ciągów komunikacyjnych. Ograniczona zostanie możliwość sytuowania wyświetlaczy i ekranów reklamowych, a nośniki na budynkach i budowlach będą mogły być umieszczane tylko w ściśle określonych sytuacjach - np. siatki reklamowe, okrywające rusztowania, tylko na krótki okres, zaś inne reklamy tylko na ślepych ścianach o charakterze technicznym. Do poprawy jakości krajobrazu przyczyni się również uporządkowanie sytuowanych na terenach publicznych obiektów małej architektury, takich jak ławki, słupki i kosze na śmieci. W projekcie ustawy znajdą się zapisy dotyczące palety materiałów, z których będzie można je wykonywać” – czytamy w komunikacie m.st. Warszawy.

Czytaj także:
Warszawska uchwała krajobrazowa narusza zasady konkurencji? UOKiK to sprawdzi

Opracował:
Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 4
  •  
    czyli dalej w tej materi bedzie roz pis , , , ,j!
    •  
      ocho
      pijanica dochodzi do siebie po wczorajszym
      i to tyle rozmowy moojej z tobya yntelektualysto!
      • BUL kośiej - gej koszerny z Szechter-szmaty wyczołgał się ze swego szambowozu na Czerskiej i pluje ggoowwwnnami na lewo aż szambo dopływa do siedziby zdrajcy Polski Czaskowskiego (przygotował w PE ustawę uruchamiająca art. 7 wobec Polski) na Pl. Bankowym w Warsiawce ale smród wali na całą stolycę...
        •  
          jaki lekarz taki woziwoda