Polskie firmy chcą gazu z Niemiec

Polskie firmy chcą gazu z Niemiec

Zakłady Chemiczne Police będą kupować gaz ziemny nie tylko od PGNiG, ale także od niemieckiego koncernu energetycznego E.ON Ruhrgas. Właśnie podpisano bezprecedensową umowę w tej sprawie. W ślady Polic pójdą inne zakłady chemiczne.

Gaz zza Odry będzie płynął do Polic poprzez transgraniczny interkonektor, łączący polski i niemiecki system przesyłowy. Policka firma ma w ciągu najbliższych 12 miesięcy kupić około 40 mln m sześc. gazu z Niemiec, czyli 6-7 proc. całego rocznego zapotrzebowania zakładów. ? Liczymy na to, że w kolejnych latach będziemy mogli pozyskiwać nawet do 25 proc. gazu z innych źródeł niż PGNiG ? zapowiada prezes Polic Krzysztof Jałosiński.

? To bezprecedensowy, jak na polskie warunki, kontrakt ? mówi w rozmowie z Businesstoday.pl Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. ? Jeszcze nigdy w swojej historii Police nie kupowały surowca z innego źródła niż od PGNiG ? wyjaśnił.

Jego zdaniem, zawarty właśnie kontrakt jest bardzo istotny także z innego powodu. ? Myślę, że wszyscy pójdą w ślady Polic, szczególnie że w ciągu najbliższych lat nie będzie choćby z technicznych powodów innych możliwości zdywersyfikowania dostaw gazu do zakładów ? uważa Jerzy Majchrzak. ? Mamy do czynienia z testowaniem nowych możliwości ? dodaje dyrektor PIPCh.
 
Dla największych polskich firm chemicznych gaz ziemny to przede wszystkim surowiec do produkcji, a nie paliwo. Na jego bazie wytwarzane są nawozy, najważniejszy produkt nie tylko Polic, ale także Zakładów Azotowych Puławy, Azotów Tarnów czy kędzierzyńskiego ZAK-u.

Czytaj także

 0