Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities: Cisza przed burzą

Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities: Cisza przed burzą

Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities Archiwum redakcji
Ostatnio wiele wskaźników i danych zaskakuje pozytywnie. Z tym, że siła tych argumentów wciąż nie jest w stanie przebić się przez kwestię europejskiego zadłużenia.

Chęć kupowania już mocno tanich akcji i całkiem przyzwoite informacje makroekonomiczne  napływające ze światowych gospodarek (nawet Europa, póki co, uniknęła recesji w trzecim kwartale) są cały czas tłumione niepokojącą sytuacją na rynku europejskiego długu. Nawet genialne wyniki finansowe KGHM, które prognozuje na ten rok 11 mld zł zysku ? a byłby to historycznie największy zysk spośród wszystkich polskich przedsiębiorstw ? i informacje o planowanym skupie akcji własnych za kwotę 3 mld zł dały kupującym paliwo tylko na jedną sesję.

Na rynkach panuje dość spory marazm, cechujący się małą zmiennością notowań i niskimi obrotami. Taki stan wyczekiwania można nazwać 'ciszą przed burzą'. Spowodowane jest to przez najbliższe kalendarium, na które składają się exposé polskiego premiera, zapadalność greckich obligacji o wartości 1,3 mld euro i planowane zakończenie kwartalnej oceny przez MFW i UE realizacji programu ratowania Portugalii? a to wszystko stanie się dzisiaj. Dodatkowo w niedzielę odbywają się wybory parlamentarne w Hiszpanii (wychodzi na to, że całe południe Europy niemal w jeden tydzień wymieni rządzących), a przedstawiciele tzw. Trójki (czyli MFW, KE i EBC) ocenią, czy Grecja spełniła warunki przyjęte w ramach programu ratunkowego.

Pozytywne rozstrzygnięcia powyższych kwestii plus ewentualne działania pomocowe ze strony EBC mogą być impulsem wzrostowym dla rynku. Niestety, na horyzoncie widać też ciemne chmury w postaci zbliżającego się terminu (23 listopada) dla amerykańskiej 'superkomisji', w sprawie ustalenia cięć amerykańskiego deficytu budżetowego na kwotę 1,2 bln dolarów. Brak podobnego porozumienia w sierpniu był przyczyną sporego zamieszania na giełdzie (a może nawet i przyczyną obniżenia amerykańskiego ratingu).

Na razie oznak porozumienia nie widać, więc i kierunek zmian na rynku jest niewiadomą. Można rzec, że coś wisi w powietrzu, tylko nie znamy jeszcze kierunku.

W piątek będzie też publikowany w USA indeks tzw. wskaźników wyprzedzających (LEI) ? na razie tendencja jest spadkowa, ale wyraźnie widać jej hamowanie. Może więc inwestorzy zostaną pozytywne zaskoczeni i zobaczą pierwszy wzrost tych wskaźników od kilku miesięcy ? tym bardziej, że ostatnio wiele wskaźników zaskakuje pozytywnie. Przy czym siła tych argumentów wciąż nie jest w stanie przebić się przez kwestię europejskiego zadłużenia.

Czytaj także

 0

Czytaj także