Eurocash połknie Grupę Tradis

Eurocash połknie Grupę Tradis

Archiwum
14 mld zł mogą sięgnąć przychody giganta powstającego właśnie z połączenia Grupy Tradis i Eurocash. Będzie to największa w Polsce firma dystrybucyjna artykułów spożywczych.
Historia transakcji jest zawiła. Miała swój początek jesienią zeszłego roku, kiedy to Eurocash przymierzał się do wrogiego przejęcia Empirii, będącej wówczas właścicielem Grupy Tradis. To firma, która prowadzi siedem centrów dystrybucyjnych, 57 hurtowni oraz sieci franczyzowe skupiające około 4,5 tys. niezależnych sklepów. Na początku 2011 roku firmy doszły jednak do porozumienia: Emperia zgodziła się sprzedać spółkę zależną za blisko 1 mld zł. Wydawało się, że to finał. Nieoczekiwanie jednak latem oświadczyła, że nie dostała za Grupę Tradis uzgodnionej zapłaty i zażądała od Eurocash 200 mln zł odszkodowania. Sprawa ciągnęła się kilka miesięcy, aż do teraz, gdy strony zawarły ugodę i ostatecznie sfinalizowały transakcję. Eurocash zapłacił za Tradis blisko 1,1 mld zł.

Co taka fuzja daje małym sklepom zrzeszonym w strukturze firmy? Przede wszystkim obniżkę kosztów (np. dzięki silniejszej pozycji w negocjacjach z hurtownikami). ? Dzięki tej transakcji nasi klienci będą bardziej konkurencyjni w walce, jaką toczą z sieciami hipermarketów i dyskontów ? stwierdził Luis Amaral, prezes Eurocashu.

W wyniku transakcji Eurocash stał się właścicielem takich marek sieciowych jak Ambra, abc, Delikatesy Centrum lub Nasze Sklepy.

Wczoraj na zamknięciu notowań na GPW akcje Eurocashu podrożały o prawie 9,2 proc., do 28,6 zł. Obroty przekroczyły 24 mln zł (ósmy wynik na całym rynku).

Czytaj także

 0