Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities: Rynek trzyma kciuki

Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities: Rynek trzyma kciuki

Dzisiaj poznamy dane o wzroście amerykańskiego PKB. Czy doczekamy się w USA oficjalnego początku hossy?
Polska wreszcie zaczęła odrabiać opóźnienie względem Zachodu, i nie chodzi tutaj o kwestie gospodarcze, lecz o sytuację na giełdzie. Złotówka względem koszyka walut bazowych (EUR, USD, CHF, GBP) w drugim półroczu 2011 roku straciła 20 proc. W tym samym okresie polska giełda również straciła 20 proc. w walucie lokalnej. Z punktu widzenia inwestorów zagranicznych (stopy zwrotu liczone w euro lub dolarach) spadki na giełdzie sięgały aż 40 proc, gdy w tym czasie amerykański rynek sukcesywnie oddalał się od listopadowych dołków. Taki stan nie mógł trwać w nieskończoność. Umacnianie się euro względem dolara (kurs momentami zbliżał się do poziomu 1,32), a także decyzja FOMC o wydłużeniu okresu obowiązywania niskich stóp procentowych do końca 2014 roku wyrwały rynki z zimowego marazmu. Szczególnie mocno zareagowała nasza giełda, która ostatnimi czasy mocno odstawała od zachodnich parkietów. Czyżby zachodni inwestorzy uznali, że warto jednak wrócić na nasz rynek? W każdym razie zachowanie giełdy i złotego nie stoi w sprzeczności z takim założeniem.

Z racji tego, że Europa utknęła na żmudnych negocjacjach (Grecja kontra reszta świata finansowego), jest szansa, że rynki zaczną zwracać większą uwagę na inne dane. Na krajowym podwórku inwestorów będzie interesował przebieg walnego zgromadzenia akcjonariuszy w spółce KGHM. Warto wspomnieć, że są tacy, którzy nie wykluczają, iż może dojść do roszad w zarządzie spółki. Obecnie spółka prowadzi negocjacje związane z przejęciem kanadyjskich aktywów i taka zmiana mogłaby wywołać sporo nerwowości w firmie. Dzisiaj o godzinie 14:30 zostaną opublikowane dane o wzroście amerykańskiego PKB, a o godzinie 15:55 podany zostanie odczyt indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Jeśli dane będą dobre, może doczekamy się w USA oficjalnego początku hossy ? warunek to wzrost indeksów o 20 proc. od dołka. Teraz jesteśmy na styk, więc trzymajmy kciuki.

Czytaj także

 0