Grzegorz Zięba, KBC Securities: Warszawskie kasyno

Grzegorz Zięba, KBC Securities: Warszawskie kasyno

Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities Archiwum
Polska gospodarka uważana jest za najlepszą w Europie, mimo to na warszawskim parkiecie w czasie europejskich wzrostów są spadki. Tak jak w Atenach. Niestety, w krótkim terminie giełda ma w sobie sporo z kasyna, co może być bardzo uciążliwe dla długoterminowych inwestorów.
Nowe dane makroekonomiczne, które poznaliśmy wczoraj, potwierdzają nie najlepszą kondycję europejskich gospodarek. Jednak nie wywołały one spadków rynkowych notowań. Co ciekawe, w pewnym momencie doszło do bardzo dziwnej sytuacji, kiedy to europejskie giełdy bardzo mocno rosły (mimo słabych danych), a polska giełda była na minusie (wraz z giełdą ateńską). Przypomnijmy, że polska gospodarka oceniana jest jako najlepsza w Europie. Niestety, w krótkim terminie giełda ma w sobie sporo z kasyna, co może być bardzo uciążliwe dla długoterminowych inwestorów.

Wracając do bieżącej sytuacji rynkowej, to obecnie rytm giełdowym notowaniom nadaje para walutowa euro/dolar. Umocnienie dolara powoduje giełdowe spadki, a umocnienie euro wywołuje wzrosty. W tej chwili ta para znajduje się w okolicach 1,26, czyli bardzo istotnego punktu wsparcia, co przekłada się na dużą nerwowość i zmienność nastrojów na rynkach. Dotychczas ten poziom okazywał się skuteczną zaporą dla giełdowych niedźwiedzi, w związku z czym należałoby założyć większe prawdopodobieństwo giełdowych wzrostów z obecnych poziomów niż spadków. Jednak do wykrystalizowania się sytuacji potrzebnych jest kilka sesji z wyraźnym kierunkiem.

Dziś poznamy dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w Polsce, niemiecki indeks zaufania konsumentów GfK, a także amerykański indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Nie są to jednak dane, które mogłyby mieć wpływ na zmianę rynkowych nastrojów.

W chwili gdy Europa żyje problemami Grecji i Hiszpanii oraz spekuluje o możliwości wprowadzenia euroobligacji, co obecnie wydaje się najlepszym lekarstwem na giełdowe spadki, Amerykanie żyją sprawami związanymi z wejściem na giełdę Facebooka ? od spadku kursu giełdowego, poprzez awarię giełdową w dniu debiutu, po podejrzenie o złamanie przez amerykańskie banki przepisów dotyczących rynku papierów wartościowych. Jeszcze całkiem niedawno mówiono o mocnych stronach spółki, a teraz preferowany temat to zagrożenia i jej słabe strony. Minął zaledwie tydzień, a tak bardzo zmieniło się postrzeganie firmy. No cóż, inwestując na giełdach, musimy umieć być 'modo odporni'.

Czytaj także

 0

Czytaj także