/ Forum Donald Trump niemal pewny nominacji. Ted Cruz przegrał i wycofał się
37    

Donald Trump niemal pewny nominacji. Ted Cruz przegrał i wycofał się

Dodano 37
Ted Cruz, który ubiegał o się nominację Partii Republikańskiej w wyborach na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, zawiesił swoją kampanię po porażce w prawyborach w stanie Indiana. Decyzja senatora ze stanu Teksas oznacza, że niemal pewnym uzyskania nominacji może być Donald Trump.
 37
  • azazis   IP
    jak Trump przejdzie to wiele zmieni się na scenie międzynarodowej na lepsze, to będzie prawdziwa dobra zmiana, Macierewicz i spółka zostanie z ręką w nocniku bo Trump za kratkę wódki sprzeda Polskę Putinowi haha
    • Tytus   IP
      No nareszcie! "Wcielony Lucyfer" (jak Cruza okreslala czesc Republikanow) za burta... Kombinowal jak kon pod gorke, macil, roznymi sposobami chcial manipulowac nie tylko wyborcami ale i zasadami mianowania kandydata GOP na urzad prezydenta i - mimo ze mial coraz mniejsze poparcie wyborcow - za wszelka cene, nawet droga szubrawczych sztuczek, dazyl do jawnego politycznego oszustwa. Jak to Lucyfer...
      • Amerykanin   IP
        Już wiem dlaczego. Polacy chcą wojny nie tylko z Rosją ale też z Niemcami. Chcą powtórki z 1939r. znowu chcą być Chrystusem Narodów.
        • Janosik   IP
          Ajwaj. Tego Żydki nie przewidzieli. Mają w kieszeni elity USA i rządzą Ameryką jak chcą. Tylko zwykli Amerykanie jeszcze się nie zorientowali że są dymani. Tymczasem pojawił się Tramp. Nikomu w kieszeni nie siedzi bo ma własną forsę. Można go lubić lub nie ale on ma swoje poglądy a nie poglądy czosnkowych doradców. Ajwaj. Co my teraz zrobimy? A w Polsce blady strach. Pan Macierewicz, pan Waszczykowski, pan Kaczyński trzęsą się ze złości. Jak to tak. Tramp dogada się z Putinem? I co? Bez wojny z Rosja? A nie doczekanie.
          Prezes nie pozwoli. Veto.
          • wiarus   IP
            Kiedy Ronald Regan w USA objął prezydenturę nasi komunistyczni przywódcy podśmiechiwali się "aktor prezydentem" okazało się że dla Polski to był bardzo dobry prezydent,pożyjemy zobaczymy nie bójmy się,Donalda Trumpfa , nie wszystko ON może, ma nad sobą jeszcze kongres i całą machinę osób doradzających , odpowiedzialnych itd,itd.USA jak każdy inny kraj dba o dobro swoich interesów dla własnego narodu.Gdyby na łamach TV powtórzono film" Waszyngton za zamkniętymi drzwiami"dobry film do analizy polityki amerykańskiej dawnej i teraźniejszej.Dawni żołnierze zawodowi czytający wydawnictwo Armie Obce poznawali już w latach 60-70 możliwość działania grup armii USA na terenach innych państw,mogących stworzyć na terenach tych państw grupy partyzanckie z miejscowej ludności.W składzie takiej drużyny byli specjaliści różnych dziedzin z lekarzem włącznie, mówiący gwarą i dialektem regionu działania.
            • pai-hi-wo   IP
              Bicie piany. I tak Clintonowa wygra. Pierwszy raz w historii USA republikanie odwracają się od swojego kandydata i będą głosować na kandydata demokratów jako mniejsze zło niż ten kretyn.
              • Ewiak   IP
                Nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję proroctwa biblijne, a pierwsze w kolejności zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). Do tego niezbędny jest rozpad UE i NATO. Do tego też są potrzebni odpowiedni ludzie na szachownicy politycznej, z jednej strony Putin, z drugiej "amerykański Gorbaczow". W podobny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie skończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym przez Boga czasie mają powrócić tam, gdzie wcześniej stacjonowały. Obecnie na naszych oczach Bóg realizuje kolejny szczegół przedstawionego w starożytności planu. Wszystkie jego szczegóły wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Te, o których tu piszę, inni komentatorzy nawet nie próbowali komentować. Nie pasowały bowiem do ich interpretacji. O powrocie Rosji mówię od 1998 roku, gdy nic z tego nawet nie kiełkowało.
                • ~~www   IP
                  Amerykanin, a Ty przypadkiem nie masz krewnych we Władywostoku? Bo wypisujesz tezy jakby żywcem wycięte z Komsomolca. Ta "przyjaźń" Rosyjsko-Amerykańska w latach 30 była inspirowana głównie przez pożytecznych idiotów lub wprost przez agenturę KGB. To co Trump gada w TV to jedno, a to co by ewentualnie zrobił - to zupełnie inna sprawa.
                  • ~~www   IP
                    No i tym samym, republikańscy elektorzy za pośrednictwem senatora Teda Cruz utorowali szeroką i bardzo prostą drogę dla TRZECIEJ z rzędu kadencji DEMOKRATÓW w US. Sytuacja z Trumpem i Clinton z pozycji Polski wygląda następująco: Jak się nie obrócisz - d....... z tyłu.
                    • (wujek) Olek   IP
                      Trump for POTUS 2016+, give peace a chance! W końcu nadzieja na politykę dla ludu (Main Street) zamiast dla 0,1% oligarchów i plutokratów (Wall Street). Ludzie dobrej woli, łączcie sie: Powinien wybrać Sandersa jako wiceprezydenta. Byłby u "elit" płacz i zgrzytanie zębów.
                      • Amerykanin   IP
                        Trump zostanie Prezydentem US i polaczki przestaną podskakiwać między Rosją i Niemcami bo Trump zwinie się z Europy i poświęci się tylko Ameryce, dlatego go Amerykanie wybierają, nie chcą więcej płacić na chorą Europę. Sytuacja w Europie w tym układzie drastycznie się zmieni, DRASTYCZNIE, i będzie jak w latach 30 ubiegłego wieku a nawet jeszcze gorzej. Przed Polską dwie drogi albo przelewać krew jak zawsze albo druga droga spuścić z tonu . Nie ma innych dróg.
                        • skurczybyk   IP
                          Trump pogoni obcokrajowców, muzułmanom da popalić z dymem ale zniesie Ruskim embargo. Putin jest Trumpa idolem.
                          jest jeszcze bardzo słaba nadzieja dla Clinton a to druga Matula Europy, której Ami nie chcą.
                          • hybryda   IP
                            Eisenhower był beznadziejnym prezydentem USA, podobnie jak jego poprzednik Roosevelt, dzięki któremu Polska po 1945 roku znalazła się w strefie wpływów Sowietów. To Rooseveltowi zawdzięczamy obecną marną sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Tak, tak - Stalin był gotów się cofnąć do granicy Bugu ze swoimi wojskami, bo wiedział, że Amerykanie budują już pierwszą na świecie bombę atomową i nie ryzykowałby kolejnej bezpośredniej konfrontacji w Europie z aliantami zaraz po 1945 roku,tym bardziej, że Churchill chciał aby Polska była w strefie aliantów, ale Roosevelt - ciota! ugiął się pod wpływem Stalina i oddał za free wschodnią część Europy Sowietom.
                            Mam nadzieję, że Donald Trump będzie lepszym od Roosevelta prezydentem USA dla swoich rodaków i wyważonym partnerem w stosunkach do Naszego kraju.

                            Najczęściej komentowane