/ Forum Sejm zajmie się ustawą o statusie sędziów TK. "To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne"
20  

Sejm zajmie się ustawą o statusie sędziów TK. "To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne"

Dodano 20
Pomimo ostrych sprzeciwów opozycji Sejm dodał do porządku obrad ustawę o statusie sędziów TK.
  • herold IP
    W zwiazku z oszczerstwami w gadzinówce w sieci - która jak na chamów przystało nie daje sprostowania to chciałbym kolegom z forum coś przedstawić dementi Pana Profesora Safjana jako dowód na manipulację i kłamstwa bolszewickiej hołoty "Wobec odmowy publikacji mojego sprostowania i odpowiedzi nie widzę innej drogi ustosunkowania się do tych treści.

    1. Nieprawdą jest, że kiedykolwiek byłem komunistą lub choćby zbliżałem się w swojej działalności i wypowiedziach do tej ideologii.

    Prawdą jest, że nigdy nie należałem do PZPR ani nawet jej młodzieżowych przybudówek.

    2. Nieprawdą jest, że kiedykolwiek, w jakiejkolwiek postaci współpracowałem z władzami ani tym bardziej ze służbą bezpieczeństwa PRL.

    Prawdą jest, że od 1978 r. współpracowałem z opozycją, biorąc m.in. udział w tworzeniu opozycyjnego ugrupowania Niepodległość.

    3. Nieprawdą jest, że kiedykolwiek na kogokolwiek doniosłem władzom czy służbie bezpieczeństwa PRL.

    Prawdą jest, że wielu działaczom opozycyjnym pomagałem w różnych dramatycznych sytuacjach, w tym również osobom , które lokują swoje sympatie polityczne po stronie tych, którzy dzisiaj mnie szkalują - jeśli mają odwagę cywilną i honor, niech się odezwą w tej sprawie.

    4. Nieprawdą jest, że w okresie pełnienia funkcji w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości wziąłem choćby złotówkę z uposażenia sędziego w stanie spoczynku.

    Prawdą jest, że przepisy obwiązujące w tym czasie (z wyjątkiem okresu od wejścia w życie ustawy z 25.06.2015 r. do wejścia w życie ustawy z 22.07.2016 r.) nie zabraniały pobierania takiego wynagrodzenia. Była to więc i pozostaje moja własna decyzja podyktowana względami etycznymi, a nie ograniczeniami prawnymi.

    5. Nieprawdą jest, że Trybunał Konstytucyjny opłacał od 2009 r. składkę na moje ubezpieczenie zdrowotne.

    Prawdą jest, że składkę taką opłacał od wejścia w życie ustawy z 25.06.2015 r., która taką sytuację wyraźnie uregulowała. Obecnie obowiązująca ustawa przemilcza tę kwestię, co oznacza, że podobnie jak w latach 2009-15 pozostanę w mojej ojczyźnie, po 45 latach pracy, osobą nieubezpieczoną zdrowotnie.

    6. Nieprawdą jest, że ustawy z 1997 r., 2015 r., a także obecnie obowiązująca ustawa o Trybunale Konstytucyjnym wykluczają możliwość pełnienia funkcji sędziowskich przez sędziów TK w stanie spoczynku.

    7. Nieprawdą jest, że moja żona Dorota Safjan została wyrzucona z pracy w warszawskim ratuszu za machlojki reprywatyzacyjne.

    Prawdą jest, że zrezygnowała sama ze współpracy z Lechem Kaczyńskim wobec zasadniczej różnicy co do sposobu zarządzania miastem, co potwierdził Lech Kaczyński w wywiadzie udzielonym dziennikarzom "Rzeczpospolitej", opublikowanym 13.10.2006 r., dodatkowo przepraszając moją żonę w imieniu własnym i swojego brata za niefortunne uwagi o niej wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego w książce "Alfabet Kaczyńskich".

    8. Nieprawdą jest, że niczym Pawka Morozow wypieram się swojego ojca.

    Prawdą jest, że wychowywała mnie od 3. roku życia samotna, wyjątkowo biedna matka i babcia. Kontakt z ojcem nawiązałem jako dorosły i w pełni ukształtowany człowiek. Był to kontakt serdeczny, acz obciążony nie tylko traumami z dzieciństwa, lecz również radykalną różnicą poglądów politycznych, oceny historii i rzeczywistości.

    9. Nieprawdą jest, że jakikolwiek sukces życiowy zawdzięczam swojemu ojcu.

    Prawdą jest, że od lat 80., a zwłaszcza wczesnych lat 90., żyję w cieniu spraw, które już wtedy publicznie przypisywano mojemu ojcu i które - o czym wiem, choć nie próbuję niczego usprawiedliwiać - nie wyglądają tak jednoznacznie, jakby to wynikało z dokonanego w mediach opisu dokumentów zgromadzonych w archiwach bezpieki i informacji wojskowej."

    Najczęściej komentowane