/ Forum „Podpisanie nie oznacza współpracy”. Senator PiS broni ambasadora Przyłębskiego

„Podpisanie nie oznacza współpracy”. Senator PiS broni ambasadora Przyłębskiego

Dodano 187
Senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski na antenie radia RMF FM stanął w obronie ambasadora Polski w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego, który za czasów PRL miał przydzielony pseudonim TW „Wolfgang”.
 187
  • rekus   IP
    Ale przecież donosił na  kolegów....swięty Jan Maria po  ''głębszym''....
    • MarlenaN   IP
      zjadł jabłko i nadal ma jabłko.... Umoczony a jednak czysty. Jakim środkiem chemicznym wyprano jego dossier?
      • Jacek Radoński   IP
        Palił, ale się nie zaciągał?
        • Mirson   IP
          Człowiek się starzeje, chęć współpracy z autorytarną władzą pozostaje.
          • janek kos   IP
            Moze p.Przylebski zlozy wniosek do Trybunalu Konstytucyjnego o uznanie za niezgodne z Konstytucja ujawnienie faktu jego wspolpracy z SB ? Pan Przylebski opowiada ,ze nie pamieta czy cos tam podpisal ,ale pamieta ,ze bylo to  pod grozba .Pod grozba wyhamowania kariery w PRL-u oczywiscie .A w ogole to dlaczego ambasadorem Polski jest facet ,ktory ma takie powazne klopoty z pamiecia?
            • jozin   IP
              Widać jak na dłoni podwójne standardy PiS. To o co innych osądzają, w ich przypadku dla nich nie ma znaczenia. Są coraz bardziej obrzydliwi. Ludzie wkrótce przejrzą na oczy, że ta niby dobra zmiana i te ich standardy moralne to kłamstwo na krótkich nogach.
              • IPN działa...   IP
                Najświeższe informacje z Krakowa....
                Już za 2 tygodnie profesor UJ i wieloletni ambasador Czechosłowacji i póżniej Czech z ramienia PO ... wielokrotnie odznaczany przez Bul-Kur-Szogona - nawet już po przegranej Bula....profesor UJ ... Jacek Baluch prawdopodobnie dowiemy się czy ten stary ... doświadczony ...poważany profesor współpracował tak jak BOLEK?
                W krakowskim sądzie będzie składał wyjaśnienia na najbliższej rozprawie 15 marca. Zaprzeczył, aby był tajnym współpracownikiem SB. Nie miał pseudonimu i oficera prowadzącego. Kwestionował treść notatki w zakresie w jakim miałby wskazać osoby, którymi SB winno się interesować. IPN ma odmienne zdanie i uważa, że była tajna współpraca Jacka B. i doszło do przekazywania SB informacji, w tym trzech na piśmie...
                • Eki Konczak   IP
                  Zobowiązanie do współpracy w niskich pobudek trudno jest usprawiedliwić. Po latach jednak, gdy obejmuje się stanowisko rządowe oświadczenie (złożone osobiście), że nie było się współpracownikiem w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i apanaży jest zwyczajnym kłamstwem. #Przyłębski liczył na to, że żadna teczka się nie odnajdzie.. Ro dyskwalifikuje tę osobę na jakimkolwiek stanowisku rządowym, gdzie konieczne jest zaufanie i nieskazitelna przeszłość. #PiS kieruje się zatem w swych działaniach podwójną moralnością, narażając nasz kraj na działanie wielu służb (nie wiemy, czy obecnie pan #Przyłębski jest wolny od wpływu obcych służb. A pan #Jackowski nie zakrzyczy rzeczywistości...
                  • zatroskana   IP
                    "Swój" pozostaje swoim i godnym, nieważne co podpisał i robił. Ważne, że teraz wspiera jedynie słuszną, dobrą zmianę :-(
                    • kawaw   IP
                      Powód podpisania zobowiązania z niskich pobudek - chęć wyjazdu zagranicę. Szpiegowanie braci studenckiej - przykre. Teraz niepamięć - kuriozalne.
                      • kawaw   IP
                        Kto rozpoczął wojnę na teczki, to może od teczek zginąć. Jest to broń obosieczna.
                        • krzysztof   IP
                          To chyba Hitler powiedział "o tym kto jest Żydem będę decydował ja", a dzisiaj o tym kto był był Tajnym Współpracownikiem chce decydować Kaczyński. I tyle, to kompletne zakłamanie, cynizm Pisu
                          • kasia   IP
                            Mam nadzieję, że pan Jackowski przeczyta sobie ilu ludzi oburzonych jest tą podwójną moralnością PiS. Trudno znaleźć jakiś komentarz w przeciwnym tonie.
                            • kawaw   IP
                              Mentalność Kalego. Swoi mogą podpisać, ale przecież to nie współpraca, mogą mieć teczki, ale przecież sfałszowane, wrogowie ideologiczni - są od razu Bolkami, zdrajcami Polski.
                              • SuperGość   IP
                                Partia Kalego obroni swojego. Bajeczki typu "nasz agent dobry agent" powtarzane tysiące razy i ma być git. Inni Panie to komuchy, zdrajcy Ojczyzny, ale nasi- to biedne nieświadome zbłąkane owieczki. A ciemnemu elektoratowi już gały wychodzą od łykania tych żab... Smakuje???
                                • ELŻBIETA ROMAŃSKA   IP
                                  PIS wybroni każdą kanalię wystarczy wiernie służyć wodzowi.
                                  • Bogumiła Maria   IP
                                    Podwójna moralność PiS . Przyłębski "cacy" bo udowodniono, że dobrowolnie podpisał zgodę na współpracę z SB. Wałęsa "be" bo podobno (wg. Kaczńyskiego) podpisał lojalkę.
                                    • Darkosia   IP
                                      Tradycyjnie w pis mentalność Kalego. Ci inni sa be ale nasi, nawet jak popełnią największe skur... to i tak są cacy. Obrzydliwe.
                                      • pacz22   IP
                                        PiS jak zwykle stosuje podwójne standardy - ludzie PiS-u niezależnie co mają na sumieniu są bronieni za wszelką cenę, a ci z poza PiS-u atakowani za mniejsze przewinienia.
                                        • Aneta Rinn   IP
                                          Już sam fakt iż ambasador podejrzany jest o pracę dla SB sprawia , że powinien podać się do dymisji . A jego żona zrezygnować z funkcji przewodniczącej TK
                                          • Makary Rek   IP
                                            Jak widać gołym okiem to w PiSie stanowiska obejmują prokuratorzy peerelowscy, którzy "nie wydawali wyroków" , współpracownicy bezpieki , którzy "nie współpracowali" i paniusie z ZUS, które kończyły egzaminy "nie na piątki" a teraz wywalają z gabinetu profesorów. O bidnaś ty "Polsko ludowa"....
                                            • Marta.STH   IP
                                              Nagroda za wierność żony w stosunku do PiSu. Włos mu z głowy nie spadnie, nawet jakby się okazało że był SBekiem...
                                              • Katarzyna   IP
                                                Jak się nie ma wiedzy i zdolności to trzeba kombinować i kręcić , czasem to może nie wyjść na świało dzienne , gdy delikwent się pilnuje . Najczęściej jednak pozostawiony ślad , ktoś odnajduje więc demaskujmy faryzeuszy i donosicieli. Oni nie zasługują na litość bo kłamią a za swoje czyny trzeba ponosić konsekwencje. Byłam młoda w tamtych czasach i wiem, że bezpieka porządnych ludzi nie rekrutowała. Zawsze musieli mieć na kogoś jakiegoś haka z obyczajówki, ale  nawet jeśli mieli to i tak trzeba było wtedy się z tym zmierzyć a nie podpisywać zobowiązania.
                                                • Jolanta Bukińska   IP
                                                  Dobrali się zgodnie z charakterami, donosiciel z kabotynką gotową na zszarganie swojej godności aby wypłynąć na pisowskie morze dobrobytu, nawet kosztem zniszczenia polskiej ostoi demokracji , Trybunału Konstytucyjnego. Spodobał jej się fotel prezesa tyle że uzyskany za złamanie karku. Teraz , już ten złamany kręgosłup pozostanie złamanym na zawsze.Ludzie na to patrzą i widzą,. Już podać im ręki nie godzi się.
                                                  • Krynston   IP
                                                    Małżeństwo Przyłębskich- kobierta po przejściach, mężczyzna z przeszłością. Masakra.
                                                    • katmey   IP
                                                      Ciekawe, że gdy chodziło o Wałęsę to nie tylko było dla polityków PiS oczywiste, że podpisał (choć nikt tego rzetelnie nie potwierdził, bo ekspercie PiS okazali się pośrednio podwładnymi Ziobry i nie byli grafologami a chemikami). ale również że skoro podpisał to współpracował. A tu proszę.
                                                      • Patrycja   IP
                                                        Coś PiS nie ma szczęścia do ludzi , jak tak dalej pójdzie to PRL wróci nie tylko w formie kolejek w sklepach i braku demokracji ale dawni aparatczycy zaludnią partię Kaczyńskiego. Hołubią peerelowsskiego prokuratora Piotrowicza, bronią do nosiciela esboskiego. Po co dyskutować , zapewne był kolejnym Konradem Wallenrodem i należy mu się medal za zasługi i intratna posada.Dopóki to będzie miał nie będzie donosił na swoich do swoich.
                                                        • Joanna   IP
                                                          Wydawałoby się, że ludzie ponoć wykształceni powinni mieć Więcej oleju w głowie. Donosił na kolegów, to niech usunie się w cień bo za swoje czyny trzeba płacić . Ale jak widać żądza pieniądza i sławy jest większa niż wyobraźnia , że" oliwa jest sprawiedliwa i na wierzch zawsze wypływa". A teraz wstyd, niewśród kolegów i rodziny ale kompromitacja na całą Polskę. Przyszedł czas zapłaty za krzywdy, nic w przyrodzie się nie przedawnia.
                                                          • Ewa Ostrow   IP
                                                            Ludzie dobierają się w pary najczęściej jednakowo myślące i kombinujące. Przyłęcki - kłamca lustracyjny i donosiciel. Żona - wróblica udająca orła kosztem sprzedania się PiSowi za wątpliwą sławę ale realne pieniądze. Do takich ludzi sięga PiS aby oferować im najwyższe godności. Wstyd, po prostu wstyd. Dla Polski.
                                                            • Anna Godzisz   IP
                                                              Nie lubię tego faryzeuszowstwa pisowskiego. Wasz do donosiciel to ubek a nasz nie donosił tylko "coś tam , coś tam " podpisał bo go zmanipulowali - to ich dewiza.Pamiętacie jak znęcali się nad Bonim, który się przyznał do kontaktów z SB wymuszonych szantażem o podłoży obyczajowym. On się przyzbał a Przyłębski po prostu skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. A ci jeszcce śmią do bronić.

                                                              Najczęściej komentowane