/ Forum Brak najwyższych władz na pogrzebie gen. Ścibora-Rylskiego. Ostre słowa gen. Różańskiego
30  

Brak najwyższych władz na pogrzebie gen. Ścibora-Rylskiego. Ostre słowa gen. Różańskiego

Dodano 30
„Ceremonia pogrzebowa generała Ścibor-Rylskiego stała się papierkiem lakmusowym relacji rządzących do weteranów i bohaterów w mundurach” – ocenił gen. Mirosław Różański. W piątkowym pogrzebie weterana nie uczestniczył nikt z najwyższych władz. Premiera i prezydenta reprezentowali urzędnicy, a MON przesłało jedynie wiązankę.
  • Niestety polska prawica to nie jest moralny wzór bo mści się na zmarłych.

    Wielkość człowieka można poznać po stosunku do zmarłego przeciwnika. Wielu żołnierzy zostało wcielone do LWP czy UB na różne stanowiska od złych poprzez administracyjne.
    W Mińsku Mazowieckim pracownik Urzędu Bezpieczeństwa uratował wielu żołnierzy Armii Krajowej ostrzegając ich przed likwidacją w czasie rozbrajania.

    "Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski: Dokładnie opowiedziałem wszystko panu Bułhakowi z IPN-u, ale chętnie opowiem to pani jeszcze raz, by cała historia ujrzała światło dzienne.

    To bardzo długa opowieść. Po Powstaniu, gdy żegnałem się z "Radosławem" [Janem Mazurkiewiczem - przyp. red.], on powiedział mi, że dobrze by było mieć kogoś, kto by informował, na kogo "haka" ma UB. On miał do mnie bezgraniczne zaufanie.

    Jak się ono przejawiało?

    - "Radosław" dał mi na przykład wszystkie pieniądze zgrupowania, bym je wymienił na nowe. Był wtedy w Częstochowie, ja w Milanówku z Witoldem Jaksa Dębickim. Popakowaliśmy stare "pięćsetki" do plecaków [chodzi o okupacyjny 500-złotowy banknot, tak zwanego "górala" - przyp. autorki] i mieliśmy je wymienić w Krakowie. W Krakowie się nie udało, ale w Rzeszowie urzędnik, który był naszym człowiekiem, dokonał wymiany.

    Gdy wracaliśmy, w wiosce w połowie drogi zatrzymali nas Rosjanie. Nasz łącznik umiał dobrze mówić po rosyjsku. Zaczęła się popijawa, a jeden z tych Rosjan był z NKWD i nagle uznał, że skoro łącznik tak dobrze mówi, to jesteśmy szpiegami. Na szczęście popili się, pospali i dojechaliśmy do Krakowa bezpiecznie. Z pieniędzmi. Dlatego mówię, że "Radosław" mi bezgranicznie ufał. I dlatego to właśnie mi powiedział, że dobrze by było mieć wtyczkę w UB."

    Trzeba było mieć wtyki i w gestapo i w UB by skutecznie przeprowadzać akcje...

    Źródło i część dalsza: https://twojahistoria.pl/2017/04/12/tylko-nam-general-scibor-rylski-opowiada-pelna-historie-swojej-wspolpracy-z-ub/#4

    Tymczasem jak to się stało że Kaczyńscy nie mieli represji za PRLu?

    Najczęściej komentowane