/ Forum Szczerski żartuje ze zdjęcia z gabinetu Trumpa. „Prezydent tyle razy słyszał, że będzie siedział...”
34    

Szczerski żartuje ze zdjęcia z gabinetu Trumpa. „Prezydent tyle razy słyszał, że będzie siedział...”

Dodano 34
Nie milknie dyskusja na temat słynnego już zdjęcia Andrzeja Dudy w gabinecie Donalda Trumpa. Minister w Kancelarii Prezydenta RP Krzysztof Szczerski na antenie RMF FM stwierdził, że cała sytuacja jest „żartobliwa”. – Ważniejsze jest to, co jest treścią rozmów i dokumentu, a nie obrazka – ocenił.
 34
  • Treść została usunięta
    •  
      Długopis w pigułce - kazali, podpisał. Nie kazali usiąść, nie usiadł. Kazali stać, stał. Przynosisz Duda wstyd Polsce! Jedź gdziekolwiek, rób cokolwiek, tylko przestań Nas wreszcie kompromitować!
      •  
        "Nasze dwa kraje będą w dalszym ciągu wspierały wymianę na poziomie rządów w związku z
        tematyką energii, z myślą o wzmacnianiu współpracy dwustronnej i wypracowywaniu wspólnego
        stanowiska w sprawach leżących w żywotnym interesie obu państw."

        "W dalszym ciągu" oznacza "Tak jak do tej pory" - nic się nie zmienia

        A co do wymiany handlowej:
        "równe warunki i niedyskryminujące traktowanie są niezbędne do sukcesu
        inwestycji oraz zobowiązujemy się do wspólnej pracy nad rozwiązywaniem sporów handlowych
        w sposób sprawny i ugodowy"

        Po czym w ramach tego "niedyskryminowania" wprowadzamy cła na towary z całej Unii i zapowiadamy kolejne :)
        To nie tylko dyplomatyczne frazesy. To puste frazesy.
        •  
          No co podpisał Galu Anonimie? Czytałeś? Dwie strony standardowych dyplomatycznych frazesów, żadnych twardych zobowiązań. Np. w kwestii fort trump która tak się wałkuje:

          "Uznając znaczenie wzmocnionej i dostosowanej wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance oraz europejskiej inicjatywy odstraszania autorstwa Stanów Zjednoczonych, Polska i Stany Zjednoczone zobowiązują się do rozważenia wariantów wzmocnienia militarnej roli Stanów Zjednoczonych w Polsce. W toku wzmożonych konsultacji dokonamy analizy wykonalności tej koncepcji."

          Czy to nie piękne? Rozważą, przeanalizują wykonalność! Aś wynegocjował Andrzej, brawo Ty.
          •  
            do znudzenia. no ile można? wałkowanie tego tematu w tylu artykułach to jest jakaś żenada. każdy niezindoktrynowany obserwator widzi, że coś jest na rzeczy, że to jakaś ściema i zasłona. gdzie tu proporcje? ważniejsze jak podpisał, niż co podpisał.
            •  
              Szczerski jak zwykle się myli zarówno co do treści jak i co do obrazka. No ale jakoś te nowe 1:27 trzeba elektoratowi wytłumaczyć.
              Najpierw co do obrazka. Prawda jest taka, że żyjemy w obrazkowych czasach i obrazkowym społeczeństwie. 98% ludzi jeżeli przeczyta tekst i zobaczy obrazek, na dowolny temat, o dokładnie sprzecznych komunikatach -  uwierzy obrazkowi. Dlatego debata publiczna dziś sprowadza się do memów i małpiego pokrzykiwania. Jak to mawiają: chcesz komuś sprzedać kłamstwo? Napisz je dużymi literami pod odpowiednio dobranym obrazkiem. Obrazek w świat poszedł taki, że Dudę (a pośrednio Polskę bo on reprezentował kraj) w Stanach mają w d u p i e. I żadne tłumaczenia, że w gabinecie nie ma miejsca na dwa krzesła, że dynamika sytuacji, że zaszczyt bo to gabinet Trumpa nie zmieniają tego faktu co widać na tym obrazku. A jest to obraz (intencjonalnego?) upokorzenia, o którym będą pisać w podręcznikach z historii dyplomacji. Kropka.

              A teraz co do treści.
              Najpierw kontekst całej sytuacji. Z Niemcami mamy kosę bo reparacje, Hitler, uchodźcy i mieszanie się w nasze sprawy. Z Francuzami mamy kosę bo widelce, Caracale itd. Państwa o potencjale z naszej skali (Czesi, Słowacy itd.) patrzą na nas jak na pacjenta wymagającego pilnego leczenia. Więc w takiej sytuacji lista aktualnych polskich sojuszników liczy całe dwie pozycje: tj. Węgry Orbana i (być może) USA Trumpa. Z czego ten pierwszy jest wasalem naszego (ponoć) największego wroga Rosji, a ten drugi – facet o umysłowości 12-latka – jest podejrzewany o to, że Rosjanie dopomogli go wybrać na stanowisko prezydenta. A w obecności Putina merda ogonem i piszczy. To tyle jeśli chodzi o obraz kontekstu ostatniego spotkania Dudy.

              Bo w takich oto okolicznościach Polska, tak sama z siebie, decyduje o tym, żeby płacić dwa miliardy za stałe bazy USA, aby przeciwko owej Rosji się zabezpieczyć. Otaczać się ruskimi sprzymierzeńcami, aby im płacić przed atakiem…rusków – tak, to ma sens, prawie jak zwycięstwo 1-27 Beaty Szydło.

              Oczywiście pomysł, że dwie amerykańskie dywizje pancerne rzucą się walczyć z mocarstwem atomowym z Moskwy w imię interesów kraju, który jest światowym pośmiewiskiem i popychadłem oraz w imię nadwyrężania strategicznych interesów własnych, jest jak pomysł, że Amerykanie powstrzymają wspomaganego przez Rosjan Assada w Syrii.

              Wydawałoby się więc, że po frajerstwie z Czartoryskimi, gdy za 0,5 mld kupiono kolekcję, która i tak bez zgody ministra nie mogła opuścić kraju (lol), albo budowy za 12 miliardów trzeciego lotniska w promieniu 100 km mającego konkurować z tymi zacofanymi technologicznie i organizacyjnie Niemcami, nic głupszego nie da się wymyślić. A jednak okazuje się, że się da. Płacić dwa miliardy firmie ochroniarskiej US Army, która przy pierwszej awanturze po prostu się zwinie.

              To tyle tytułem obrazka i treści.
              • Totalni idioci!
                Spójrzcie na to z perspektywy Dudy, jeśli ktoś wyszedł na tym zdjęciu na buraka, to na pewno nie Duda a Tramp!
                Pomijając protokół dyplomatyczny, tramp po podpisaniu powinien wstać i zaprosić Dudę na fotel w celu złożenia podpisu, tak powinien zachować się inteligentny gospodarz skoro nie zapewniono odpowiednich warunków.
                Tak że warcholstwo milczeć, jak już coś to wchodzić na stronę rządową USA i dokopać Trampowi za jego nieobycie dyplomatyczne ui brak kultury!
                •  
                  maliniak schow!
                  •  
                    Sytuacja gdzie prezydent poważnego kraju w europie jest marionetką, premier jest marionetką i oboje wykonują wolę wielkiego lidera, z którym żaden zagraniczny polityk nie może się oficjalnie spotkać i porozmawiać też może być uznana za żartobliwą, panie Szczerski.
                    • Na tle ,co tu dużo mówić głupca ,jakim jest niewątpliwie Trump ,ten nasz marionetkowy ,żałosny Adrianek wyglądał jak jego JUNIOR PARTNER. Teraz wyobraźcie sobie Putina , Xi jin Pinga, czy Natanjachu kładącego się na biórku żeby coś tam podpisać. ( coś tam ? Dokument o partnerstwie!!!!!!!!) NIe widzicie tego, prawda?
                      • ZNECANIE SIE NAD ZDIECIAMI I  GAFAMI Z  UDZIALEM PANA PREZYDENTA..??? CO DAJE MI SILE I  WIARE W  JEGO DOBRE INTENCJE ...A MIANOWICIE JEST GOTOWY NA WSZYSTKO ABY ZABEZPIECZYC JAK NAJLEPIEJ , ZABEZPIECZYC , GOTOWOSC DO OBRONNOSCI POLSKI ....!!!!!
                        •  
                          parafrazujac i to smutno z Misia:
                          "klient bez krzesla jest mniej awanturujacy się"
                          •  
                            wytarl biurko po tym jak je macal ?

                            Najczęściej komentowane