/ Forum Czy polityka bez wojny jest możliwa?
13    

Czy polityka bez wojny jest możliwa?

Dodano 13
Być może tym razem zmiana nie przyjdzie z wewnątrz, tylko z boku. Polska samorządowa pokazała siłę i doniosłość, wobec której polityka rodem z Wiejskiej może jedynie pochylić w zawstydzeniu czoła.
 13
  • nagonka na Kaczyńskich trwa, teraz na pozostałego tak naprawdę od samego początku, a kulminacją była "nocna zmiana" kiedy to  Bolek do spółki z czerwonymi i różowymi zaklepał deal magdalenkowy, na którego straży stoi gazownia. i WSIo
    • Smierć prezydenta Pawła Adamowicza pokazuje jedno, mija 5/10 lat a politycy i społeczeństwo zapominają o tego ty[pu wydarzeniach jak wspólna żałoba po ofiarach Katastrofy Kaczyńskiego w Smoleńsku jednocząca ludzi. Chwile później jest tradycyjny skok do gardła...

      Obstawiam że za rok wszystko wróci do normy a administracja forum Wprost z pobłażaniem dalej będzie umożliwiała zamieszczanie potów zachęcających np do strzelania, mordowania tych gorszych Polaków..

      Ile już tego było na tym forum....na koniec znowu ktoś zginie i będzie "ojej", bo psychicznemu dużo nie trzeba, wystarczy podać mu iskrę zapłonu....tak zgięło wielu ludzi Narutowicz, Luther King, bracia Kennedy...
      •  
        Ci z Panstwa traktujacy ta dyskusje powaznie trafnie postrzegaja wydarzenia w Polsce po zmianie systemu. Niestety przyczyny tych wydarzen nie znajduja chyba w tej dyskusji poprawnej interpretacji. A nie jest ona taka skaplikowana jakby moglo sie wydawac.
        Poczatek byl piekny bo mozna bylo wydawac pieniadze ze spszedazy dobr zgromadzonych przez Polske Ludowa. Kiedy majatek panstwowy zostal wypzedany glownie obcemu kapitalowi, dobre czasy sie skonczyly, zaczely sie poszukiwania winnych oraz skakanie sobie do gardla. I niezaleznie kto by rzadzil to doszlo by do tego typu sytuacji jaka teraz jest w Polsce. A to dlatego ze w nowym systemie wiekszy rekin zjada mniejszego a Polska wielkich rekinow nie miala. Oczywiscie prawo jest tak ustawione ze rzad w imie demokracji nie jest w stanie kontrolowac wielkich rekinow.
        Polska nie jest tu wyjatkiem, popatrzcie na wszystki byle Demoludy. Jedynie duzy wschodni sasiad Polski ocalal bo kontroluje obce oraz swoje rekiny. Oczywiscie nie jest to demokracja wiec wszystkie demokracje ze swoimi rekinami nienawidza go za to.
        Co dalej sie stanie to czas pokaze, ale trzeba pamietac ze nic nie jest wieczne.
        Byly internowany ktory dzieki wyksztalceniu w Polsce Ludowej wypracowal dobra emeryture w USA.
        •  
          Droga Pani,
          Obserwujac z Zachodu to co działo sie w Polsce od czasu stanu wojennego a bedac w Gdansku w Sierpniu 1980 moge przekazac moja opinię.
          Polacy byli zjednoczeni strajkami SIerpniowymi. Ta fala zaczela sie w Lublinie przeszla przez cała Polske az do Gdanska gdzie juz były podstawy opozycji do komuny. Strajk w Stoczni zjednoczył cały kraj, wszystkich polakow. Poamietam jak Šląsk prakazał soje zaufanie do Walesy, był to chyba 27 SIerpnia. Kazdy zaufał Lechowi Walesie. Polacy po raz pierwszy uwierzyli ze mozna zmienic komune na cos lepszego. Jednosc był wszedzie. Potem przyszedł stan wojenny ale Walesa sie nie podał, nie dał sie przekupic. Ten symbol jednosci dalej utrzymał nadzieje Polakow. Potem przyszły pierwsze wybory. Wyniki były jednoznaczne: naród był jednomyslny i zjednoczony. Bylo w tym czwsie wielu liderow ale jeden był wyjatkowy, Lech Wałęsa. Potem nastapiła demokracja i szybka transformacja do kapitalizmu. Ta transformacja był sprawna. Ja ogladałem programy na BBC i ABC gdzie pokazywano jak sprawnie Polska przechodzi do demokracji i kapitalizmu, pokazywano problemy jakie maja dobre firmy Polskie. Ale jedo wielkie uznanie przebijało: jednosc i wielka wiara Polakow w te zmiany. Polacy wierzyli w demokarcje i kapitalizm ze razem moze miec ludzka twarz wszystko ukladało sie dobrze: Polska rosla z szybkoscia 6-8% PKB rocznie, porownywalne tylko do Chin. Byłem w tej Polsce na wakacjach w 1998 roku. Pamietam jak wjechałem do Szczecina i zobaczyłem te wjazdy. Gdzie nie popatrzyles inicjatiwa i wiara w suces była ogromna. Wszyscy chcieli probowac wlasnych sił.
          Ale nagle wszystko ucichło. Cos sie stało. Nie było już programow na BBC czy ABC o transformacji. SBS, multikulturowa telewizja w Australii poakzywala tygodniowe wiadomisci z Polski. Okazało sie ze AWS z Buzkiem i Balcerowiczem zaczeli reformowac gospodarke. W cigu dwoch lat PKB z 6-8% wzrostu spadło do ujemnego ponad dwa - kurczenie gospodarki o ok 8-10% rocznie, parametry nie recesji ale glębokiego kryzysu. Pojechałemm do Polski w 2002. To co zobaczylem to mnie zatkało. Te wjazdy do Szczecina niezadbane, z głebokimi koleinami, wszedzie było widac upadek. Do tej pory pamietam ze w ogłoszeniach o prace były tyko prostytutki. Jak pani mysli, jak to zmieniło Polakow? Moim zdaniem to co AWS zrobil z Buzkiem i Balcerowiczem to wlasnie zniszczyło ducha jednosci. Wybiło Polakom jednosc i wtłoczyło jedynie myslenie o sobie, o wlasnym interesie - bardzo podobne do czasow komuny tyle ze nie byl1o juz nadziei. Najgorsze ze pokazało ze demokracja potrafi nisczyc a kapitalizm nie jest taki dobry.
          Widzi droga pani wtedy zniszczono jednosc, zabrano ta ogromna wiare ze mozna osiagnac zmiane. W tamtym okresie tkwią źrodła obecnej sytuacji.
          Ale nawet teraz polscy dziennikarze boja sie o tym mowic, boja sie powiedziec prawdy o tym co najwiekszym “osognieciem” Buzka i Balcerowicza było: zniszczenie jednosci Polakow, zniszczenie wiary w siebie. Nawet teraz boicie si eo tym mowic bo wlasnie tak mocno to zniszczyło Polske ze dalej sie boicie.
          By Polska była silna musi byc zjednoczona i wierzaca w sama siebie.
          Tak ze teraz mozemy powiedziec ze PiS dziala przeciwko Polsce, ze PO tez nie działa dla narodu.
          Nie wiadomo czy juz sie Polska podniesie na to trzeba lidera wielkosci Walesy a takiego nie widac nigdzie.
          • MADRE , SLOWA , PANI , MARTO ..!!! MADRE , MYSLI ...!!! BRAWO ,..
            • Pękła jakakolwiek, minimalna wspólnota w środowisku dziennikarskim. Nie ma w nim dzisiaj zgody co do podstawowych faktów, a każda interpretacja jest równie dozwolona"

              To zjawisko dość stare, przecież już Nietzsche zauważył, że "Nie ma czegoś takiego jak fakty, są tylko interpretacje". Problem w tym, że dziennikarze są zaangażowani ideologiczne i pracują na korzyść określonych frakcji, więc obiektywizmu nie ma, ani nawet dążenia do nienaginania informacji pod katem własnych subiektywnych poglądów. Każde zjawisko, każde zdarzenie można interpretować na 100 różnych sposobów a relatywizm w czasach rosnącego indywidualizmu jest powszechny.
              BTW Nie sądzę, aby cokolwiek się zmieniło.To chwila a za tydzień, lub dwa powrót do tzw. normalności. Media już wieszczyły, ze po zgonie JP-2 nastaną czasy wzajemnej miłości, albo po katastrofie Tupolewa miała być spokojność, ale jakoś g z tego wyszło, więc i tym razem będzie nie inaczej, bo warunki zewnętrzne się nic nie zmieniły a ---- "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
              • nie wolno poddać się złudzeniu , iż starszy pan bez konta i bez prawa jazdy

                nie jest złodziejem i podżegaczem morderstwa . takie złudzenie to gwałt na zdrowym rozsądku
                • Dzieki Bogu , Owsiak wraca !
                  • ZRESZTA MA PANI TU POTWIERDZENIE .. WSCIEKLIZNA >>> OLEK >>>..POD SPODEM ..!!!
                    • DZISIAJ JAKBY NA POTWIERDZENIE PANI PYTANIA WYSLUCHALEM WYPOWIEDZI PANA SCHETYNY Z  DZIENNIKARZEM....PATRZAC , JAKBY W  DAL , POWIEDZIAL ...TO NIE MY TO ONI .......MNIE TO JUZ WYSTARCZY .....
                      • maciora nachlawszy się ruskiej wódki i zagryzłszy ruskimi pierogami na koszt ruskich

                        widział krew na rękach Polaków , tych prawdziwych
                        • TYLKO CIEZKI IDJOTA MOGLBY W  TO UWIERZYC....ZARAZ PO KATASTROFIE SMOLENSKIEJ JUZ STALI POD KRZYZEM I  SIKALI NA MODLACYCH SIE .. TERAZ TEZ SIE NIE ZMIENI ..!!!

                          Najczęściej komentowane