/ Forum Matka sprzedała ją do burdelu. „Jedną trzecią z tego, co zarobię, bierze dla siebie"
5  

Matka sprzedała ją do burdelu. „Jedną trzecią z tego, co zarobię, bierze dla siebie"

Dodano 5
Prostytucja bywa określana „mianem najstarszego zawodu świata”. I mimo, że kobiet „przy drodze” spotyka się coraz mniej, to biznes wciąż się kręci. Dziennikarze Piotr i Magda Mieśnik postanowili przyjrzeć się światu, w którym intymne życie człowieka stało się łatwo przystępnym towarem. Jakie są jego blaski i cienie? Ile w nim przyjemności i wyboru, a ile obrzydzenia, bólu i bezsilności? Poniżej przedpremierowo publikujemy fragmenty książki „Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości”.
  • Znam nieco zbliżony przypadek. Wiele lat miałem bardzo bliskie kontakty a raczej związek z dziewczynami (i nie tylko) co pracowały na drodze znaczy jako tirówki. Jedna z dziewczyn opowiadała jak babcia jej powiedziała, że ma iść i zarobić pieniądze. Dziewczyna miała wtedy 13 lat, rodzice się rozwiedli i jej nie chcieli. A działo się to ok. 25 lat temu w Bułgarii. Jak mówiła w wieku 15 lat trafiła do Niemiec, a wieku 17 lat pracowała na drodze w Polsce. Po kilku miesiącach postanowiła wrócić. A brzydka była jak but. Zresztą znałem wiele dziewczyn co pracowały na drodze. Ale to był 1 taki przypadek. Część była zmuszona do tego przez sytuację, wiele świadomie przyjeżdżało sobie dorobić, a części taka praca jak najbardziej odpowiadała.
    Zresztą moją ukochaną małżonkę też poznałem jak pracowała na drodze. 15 lat temu postanowiliśmy być razem i jestem szczęśliwym mężem. Nie wyobrażam sobie lepszej żony. Zawsze ma ochotę a i umiejętności raczej ponad przeciętne.

    Najczęściej komentowane