/ Forum Sondaż. Którego kandydata Polacy zaprosiliby do domu na obiad?
6    

Sondaż. Którego kandydata Polacy zaprosiliby do domu na obiad?

Dodano 6
Na zlecenie Onetu ankieterzy Ibris zapytali Polaków o to, którego z kandydatów w wyborach prezydenckich najchętniej zaprosiliby do siebie na domowy obiad. W tym plebiscycie zgodnie z oczekiwaniami zwyciężył Andrzej Duda, ale co ciekawe, druga wcale nie była Małgorzata Kidawa-Błońska.
 6
  • Zadnego ! Sam ich widok przyprawia o mdlosci. A kto zechce pracowac do 90-tki niech wybierze Kamasza
    • Iwanek KUPO geja koszernego ola - jesteś koszerny ale jak jednocześnie ciapatym AllahAkbarem - to chyba przez to że sperma islamska uderzyła z dddoooppppyy do głowy sodomity i teraz meczy jak koza, żeby przy-PO-dobać swoim islamskim klientom...
      • Iwanek KUPA geja koszernego ola z Szechter-szmaty wypłynął na wierzch gnojówki i taple się w tym ggoowwwnie zapamiętale - wczoraj PO-bral 30 szekli od Żyda Sorosa i teraz "rządzi na blokowisku"...
        • Media są już czwartą władzą. Monteskiuszowski podział to historia, która już dawno trafiła do lamusa. Nie ma czegoś takiego jak trójpodział władzy. We współczesnym świecie jest tych "władz" już co najmniej pięć. Trzy tradycyjne (monteskiuszowskie), a nad nimi media i finansjera. Być może jest jeszcze szósta, niewidoczna gołym okiem władza, która stanowi rzeczywisty prymat nad pozostałymi. Jest to wielce prawdopodobne.
          W tym układzie ważna rola przypada sondażowniom, które dają pożywkę mediom. To obecnie wspaniały biznes, który nie wymaga większych inwestycji w dobie komunikacji cyfrowej.
          Sądzę jednak, że na polskim rynku w tej dziedzinie doszło już do patologicznych zjawisk, jeśli cytowane w mediach wyniki sondaży pochodzą z firm, które nie mają żadnego de facto uznania, a jedynie spełniają wiadome oczekiwania zleceniodawców.
          • Gumofilca Kamasza szczególnie chętnie zapraszaliby emeryci, którym na rozkaz Tyfusa PO-dniosl wiek emerytalny do 67 lat - wielu w podzięce nie doczekało do pierwszej emerytury...
            • Dyplomacja wymaga, aby czasami usiąść do stołu z kimś, kto nawet na to nie zasługuje, aby wsłuchać się w argumenty tej osoby. Też bym zaprosiła obu kandydatów na obiad, ale jestem pewna że Kidawa nie dostała by już deseru i przysłowiowego cygara.

              Najczęściej komentowane