/ Forum Afganistan: wyjść czy nie wyjść?
11  

Afganistan: wyjść czy nie wyjść?

Dodano 11
Nieoczekiwanie wszyscy główni kandydaci do prezydentury zgodzili się w ostatnim tygodniu kampanii co do jednego: polskie wojska powinny szybko opuścić Afganistan. Nawet wbrew przygotowanej dla całego NATO strategii Baracka Obamy, która przewiduje kontynuowanie misji przez co najmniej siedem lat. Rodzimi politycy uważają, że to już nie nasza wojna. Czy słusznie? I czy Zachód ma jeszcze w ogóle szansę na zwycięstwo w Afganistanie?
  • Hubert   IP
    hrabia Komorowski \"Pod Pędzącym Królikiem\" ? czy tam odbędzie się debata? Bronisław Hrabia Komorowski i Nowak z PO kłamią. Od zarazy, od pożaru, od powodzi,od wojny, od kryzysu gospodarczego i wszelkich innych plag,od takiego rządu i takiego prezydenta, KTÓRY JEST PROMOTOREM PALKOTA, WASALEM PREMIERA DONALDA TUSKA, Uchowaj nas Panie Boże !!! NIE MA CO NA TO LICZYĆ, ŻE PAN BRONISŁAW MARIA HRABIA WPADKA - KOMOROWSKI KIEDYKOLWIEK SIĘ ZMIENI ! PRZECIEŻ SAM O TYM MÓWI ! ON NIE JEST ZDOLNY DO ZMIANY ! TO PIERUŃSKI ŚLIMOK I POZOSTANIE ŚLIMOKIEM ! PRZED ŚLIMOKIEM NA URZĘDZIE PREZYDENTA UCHOWAJ NAS PANIE ! Redaktorzy telewizyjni, dziennikarze stale głoszą tezę, że dr Jarosław Kaczyński oskarża za spowodowanie katastrofy...a sami z jednej strony udają, że nie wiedzą o co chodzi a z drugiej zarzucają prezesowi PIS i kandydatowi na prezydenta to czego nigdy nie powiedział ....Na początek trzeba ustalić, że dr Jarosław Kaczyński w swojej wypowiedzi nikomu nic nie zarzucił ani nikogo nie oskarżył a tylko powiedział to co powiedział i wg mnie powiedział tylko prawdę i sama prawdę i miał prawo to powiedzieć co wyjaśniam poniżej jakkolwiek jest to oczywiście tylko moje zdanie. Polityczną odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ponosi rząd RP z premierem Donaldem Tuskiem na czele. W żadnym innym cywilizowanym państwie nie mogła by się zdarzyć taka katastrofa a gdyby się wydarzyła to szefowie wszystkich służb i ministerstw odpowiedzialnych za organizację podróży głowy państwa razem z premierem rządu podali by się do dymisji! Ostatni dzień kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich kandydat PiS na prezydenta dr Jarosław Kaczyński zaapelował o zgodę narodową i porozumienie. Zdaniem dr Jarosława Kaczyńskiego, który odwiedził Olsztyn, przed tragedią w Smoleńsku zabrakło woli porozumienia. Dlatego - zdaniem prezesa PiS - z tej tragedii należy wyciągnąć wnioski polityczne i moralne. Według Kaczyńskiego, katastrofa ta nie wynikła z przypadku.- Polityka napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im godności kończy się źle i tragicznie - dodał prezes PiS. Zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko by w Polsce doszło do porozumienia. To właśnie bezwzględna wojna prowadzona przez premiera Donalda Tuska i wielu innych przedstawicieli rządu RP i Platformy Obywatelskiej doprowadziła do tego, że jak pisze ks.prof. Tadeusz Guz kierownik Katedry Filozofii Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rząd polski doprowadził do \"dokonania podziału uroczystości rocznicowych w Katyniu na celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na późniejszą uroczystość z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został zaproszony na główne obchody\", czyli nasz polski rząd, rząd Rzeczpospolitej Polskiej, na czele z jego premierem Donaldem Tuskiem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim fałszywie zasłaniając się proceduralnymi kruczkami faktycznie powodowany jedynie pogardą
    i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej lekceważąco wykluczył osobę prezydenta, najważniejszą osobę w Państwie, piastujacą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej z udziału w uroczystościach, mimo, że przecież uroczystości katyńskie i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie i rząd polski, i strona rosyjska - Ta sprawa była wyjaśniana wielokrotnie, przedstawione zostały dokumenty, które nie pozostawiają żadnej wątpliwości. To premier Tusk wdarł się jak przysłowiowy Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jak współarchitekt „historycznego pojednania z Rosją”. Od tego momentu jego chłopcy zaczęli przećwiczoną już grę o obniżanie rangi wizyty prezydenckiej i jej pijarowskie „przykrycie”. Grę, w ramach której w ostatniej chwili wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co m.in. jak uznali to bezczelnie, fałszywie i arogancko premier Tusk i Rosjanie zwolniło nasz MSZ, i gospodarzy z dochowania procedur bezpieczeństwa i sprawiło, że na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania
    w warunkach ograniczonej widoczności i ani samolot prezydencki ani sam lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby za to odpowiedzialne a podlegajace przecież premierowi Tuskowi. Podróż prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do Katynia rząd polski
    i podległe mu służby potraktowały arogancko i lekceważąco. Na lotnisku oczekiwał na prezydenta samopięt ambasador polski w Moskwie, chyba jeden czy dwóch dziennikarzy i dwóch fumkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta do Katynia przedstawiciele rządu RP,
    w tym i premier Donald Tusk oraz przedstawiciele PO wielokrotnie w obrażliwych słowach dopytywali po co prof. Lech Kaczyński prezydent RP udaje się do Katynia, jako, że przecież nie został zaproszony, bezczelnie sugerowali, że może to doprowadzić do jakichś nieporozumień dyplomatycznych, że nie wiadomo czy Rosjanie wpuszczą w ogóle naszego prezydenta itd. Przykład idzie z góry, są więc przesłanki ku temu aby dopuszczać, że w takiej atmosferze pogardy i lekceważenia wobec prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia zbagatelizowały swoje obowiązki i proceury a jak to już wynika z rosyjskiego śledztwa nie przygotowały właściciwie samego przelotu jak i lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji mogło być jedną z przyczyn katastrofy. W świetle powyższego dr Jarosław Kaczyński ma całkowitą rację i prawo aby twierdzić, że katastrofa samolotu prezydenckiego nie wynikła z przypadku albowiem samo nigdy się nic nie dzieje, nic nie może się zdarzyć z samego przypadku. Zajmując się kilkadziesiat lat sprawami bhp wiem, że nic, żaden wypadek nie wynika, nie dzieje się z przypadku. Badając ewentualną winę pracownika, który uległ wypadkowi za jego spowodowanie zgodnie z zasadami bhp, zasadami obowiązujacego prawa zawsze najpierw ustala się czy jego przełożeni, zakład pracy przestrzegali określone zasadami i przepisami prawa normy itd. i dopiero gdyby wszystko w zakładzie pracy ze strony jego kierownictwa było w idealnym porządku a pracownik z własnej woli, świadomie, będąc należycie przeszkolony z premedytacją naruszył zasady bhp można orzec jego winę. W przypadku katastrofy smoleńskiej nie wiadomo dlaczego, komu i czemu miało to służyć już w dniu katastrofy orzekano o winie pilotów! Jakim prawem? W niewybredny, obrażliwy sposób sugerowano naciski ze strony prezydenta. Teraz rząd i kandydujący na najwyższy urząd w państwie marszałek, hrabia Komorowski wykorzystują prowadzone śledztwo w sprawie katastrofy w kampanii wyborczej cedząc tak jak im to pasuje szczątkowe ustalenia czy poszlaki ze śledztwa prowadzonego przez obce mocarstwo, którego przywódcy wcześniej arogancko, niewątpliwie za namową polskiego rządu, bezczelnie zlekceważyli naszego prezydenta nie zapraszając go na uroczystości! Zapewne, niedługo w odpowiednim dla siebie czasie PO i rząd znowu doprowadzi do jakiegoś przecieku ze śledztwa czy ujawni społeczeństwu szczątkowe jakieś ustalenia, które zna od dawna. Premier Tusk, przywódcy PO
    i kandydujący na najwyższy urząd w państwie hrabia marszałek Komorowski swoją niechęcią, nienawiścią do braci Kaczyńskich w tym do tragicznie zmarłego w katastrofie prof. Lecha Kaczyńskiego, który razem z towarzyszącymi mu osobami zginął na posterunku, w służbie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej swoją arogancją zarazili nawet tak wydawałoby się światłych ludzi, jak dziennikarz Daniel Passent, prof.[?] Władysław Bartoszewski, senator Kazimierz Kutz, Andrzej Wajda i wielu inn. którzy w haniebny sposób obrażają pamięć o tragicznie zmarłym w katastrofie smoleńskiej prof. Lechu Kaczyńskim, prezydencie RP a także żyjących członków jego rodziny.Dlatego uważam, że brat zmarłego tragicznie prezydenta RP dr Jarosław Kaczyński powiedział prawdę i tylko prawdę i miał nie tylko prawo ale 
    i obowiązek aby powiedzieć to co powiedział. Inna sprawa, że każdy konkurent prezesa PIS czy adwersaż polityczny będzie interpretował jego wypowiedż i przedstawiał ją wyborcom tak jak to jemu pasuje i wykorzystywał na swój sposób i na swoja korzyść tak jak to jest
    z każdą jego wypowiedzią cokolwiek powie....! tak jak np. prezydent Aleksander Kwaśniewski w  programie Moniki Olejnik.

    Najczęściej komentowane