/ Forum Hołownia: sprofanowano i splugawiono krzyż

Hołownia: sprofanowano i splugawiono krzyż

Dodano 462
– Nie mówmy o tych ludziach „obrońcy krzyża”, oni go dziś sprofanowali – stwierdził w TVN24 Szymon Hołownia z religia.tv. – Swoje dołożył też PiS, który na symbolu religijnym pichci jakieś polityczne danie – dodał.
 462
  • roberto   IP
    MON już udzieliło zgody – dodał Ewsiejenkow. Polska wojskowa prokuratura, zażądała od rosyjskiej, informacji na temat stanu lotniska przed katastrofą. POLSCY ŚLEDCZY CHCĄ WIEDZIEĆ, JAKI SPRZĘT ROSJANIE USTAWILI, NA LOTNISKU 7 KWIETNIA, GDY LĄDOWALI TAM TUSK I PUTIN I DLACZEGO TYCH URZĄDZEŃ NIE BYŁO NA LOTNISKU, CZY NIE DZIAŁAŁY, 10 KWIETNIA ! DO DZISIAJ NASZ WNIOSEK, NIE ZOSTAŁ ZREALIZOWANY MÓWI PŁK. ZBIGNIEW RZEPA, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Znana rosyjska, niezależna, dziennikarka i komentatorka Julia Łatynina napisała m.inn. w \"Moscow Times\", a w rozmowie z korespondentem RMF FM Przemysławem Marcem powiedziała, że o ile wizyta Tuska była przygotowana, to wizytę prezydenta Kaczyńskiego rosyjskie władze traktowały jak zbędną. Kiedy 7 kwietnia Putin i Tusk przylatywali, na miejsce przywieziono specjalne radiolokacyjne przyrządy. Ponieważ nie było śladu takich urządzeń, gdy przylatywał Kaczyński, to oznacza, że je zabrano - powiedziała Łatynina. \"Otwarcie mówiąc ja nie potrafię sobie wyobrazić naszego premiera, który ląduje na starym lotnisku wojskowym, na którym niczego nie przygotowano. W takiej sytuacji łatwiej przylecieć śmigłowcem lub przyjechać z Moskwy. Ta sprawa wydaje mi się bardzo ważna dla śledztwa\" - zaznaczyła.. Źródłem informacji mieli być piloci znający procedury lotów rosyjskiego premiera. GDYBY LOT PREZYDENTA BYŁ WŁAŚCIWIE PRZYGOTOWANY I ZABEZPIECZANY PRZEZ POLSKIE SŁUŻBY PODLEGŁE PREMIEROWI DONALDOWI TUSKOWI A LOTNISKO W SMOLEŃSKU I JEGO URZĄDZENIA WCZEŚNIEJ SPRAWDZONE I PILNOWANE DO CHWILI WYLĄDOWANIA SAMOLOTU, NIE BYŁOBY TYCH PROBLEMÓW I WSZYSTKO BYŁOBY WIADOME. Być może odpowiedzi uda się poznać po 17 sierpnia – tego dnia Krzysztof Parulski, naczelny prokurator wojskowy, ma w Moskwie odebrać kolejne tomy akt rosyjskiego śledztwa. Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
    • roberto   IP
      SMOLEŃSKIE LOTNISKO DO NICZEGO SIĘ NIE NADAWAŁO! Rosyjskie MSZ w marcu 2010 r. oficjalnie ostrzegało polskie MSZ, że lotnisko w Smoleńsku jest zaniedbane i nie nadaje się do przyjmowania samolotów rejsowych. Wg zeznań pracowników MSZ na temat tamtejszego lotniska, na początku marca Jerzy Bahr, ambasador RP w Moskwie, rozmawiał z Siergiejem Nieczajewem, dyrektorem departamentu europejskiego w MSZ Rosji, ustalając przylot polskiej grupy, która w Smoleńsku i w Katyniu miała przypilnować przygotowań do obchodów 70. rocznicy katyńskiej. „Nieczajew poinformował, że według jego wiedzy jakiekolwiek korzystanie z lotniska w Smoleńsku może stanowić poważny problem” – napisał 11 marca ambasador Bahr w depeszy dyplomatycznej wysłanj m.in. do Mariusza Kazany, który później zginął w Smoleńsku. O jaki „problem” chodziło wyjaśnia wcześniejsza depesza Bahra z 9 marca do Jarosława Bratkiewicza, dyrektora departamentu MSZ: „ (...) w związku z likwidacją jednostki wojskowej obsługującej lotnisko w Smoleńsku nie ma technicznej możliwości wylądowania samolotu specjalnego z grupą przygotowawczą wizyty premiera RP (brak sprzętu zabezpieczenia lotów w tym cystern paliwowych, mobilnych agregatów prądotwórczych, sprzętu utrzymania pasa startowego)”. Z zeznań polskich urzędników MSZ wynika, że by mógł na to lotnisko przylecieć polski premier i prezydent, POTRZEBNA BYŁA DECYZJA PREMIERA WŁADIMIRA PUTINA, KTÓRY MIAŁ POLECIĆ, BY NA LOTNISKO PRZYWIEZIONO SPRZĘT NIEZBĘDNY DO BEZPIECZNEGO LĄDOWANIA REJSOWYCH SAMOLOTÓW. TEN SPRZĘT PRZYWIEZIONO PRZED 7 KWIETNIA, GDY LĄDOWALI TAM TUSK I PUTIN, ROSJANIE USTAWILI NA LOTNISKU TEN SPECJALNY SPRZĘT UMOŻLIWIAJĄCY LĄDOWANIE SAMOLOTÓW REJSOWYCH W TRUDNYCH WARUNKACH ATMOSFERYCZNYCH. 10 KWIETNIA TEGO SPRZĘTU NA LOTNISKU JUŻ NIE BYŁO ! – Wiedzieliśmy, że lotnisko nie jest czynne w sposób ciągły. Wedle mojej wiedzy strona rosyjska zapewniła, że smoleńskie lotnisko będzie gotowe na przyjęcie wizyty premiera Tuska...
      • roberto   IP
        Wszyscy,którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, zginęli na służbie Ojczyżnie, na służbie naszego państwa, reprezentowali nas wszystkich ! Cześć ich pamięci ! Mają już swój pomnik na Węgrzech; godnie upamiętnili ich zamieszkali tam polonusi i ich współobywatele Węgrzy! I my wszyscy,nasze państwo, winni jesteśmy im szacunek, pamięć, cześć i godne upamiętnienie pomnikiem w miescu gdzie stoi krzyż! Prezydent RP prof. Lech Kaczyński z małżonką i towarzyszące im osoby delegacji polskiej na uroczystości katyńskie zginęli w służbie Ojczyzny, w służbie naszego państwa. Rząd RP, z premierem Tuskiem i ministrem Sikorskim fałszywie manipulując proceduralnymi kruczkami dyplomatyznymi, faktycznie powodowani jedynie pogardą i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta RP w porozumieniu z premierem Putinem, lekceważąco wykluczyli osobę prezydenta, z woli Narodu, najważniejszą osobę w Państwie, piastującą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, z udziału w uroczystościach, mimo, że uroczystości co rok odbywały się pod przewodnictwem prezydenta, i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie rząd RP, i strona rosyjska! Donald Tusk wdarł się jak Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jako współarchitekt historycznego pojednania z Rosją. Wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co sprawiło, że nie stosowano procedur bezpieczeństwana, nie zabezpieczono lotniska, na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania w warunkach ograniczonej widoczności, samolot rządowy z prezydentem i delegacją, ani sam lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby podlegające premierowi.
        • roberto   IP
          Oficjalne stanowisko Obrońców Krzyża, Warszawa 04.08.2010. Krzyż przed Pałacem Prezydenckim został ustawiony, aby łączyć Polaków gromadzących się w dniach żałoby po tragicznej katastrofie. Chociaż został tam umieszczony przez harcerzy, to setki tysięcy rodaków przybywających pod Pałac Prezydencki uczyniły go niejako własnością całego Narodu. Czuwamy pod tym Krzyżem, ponieważ jest znakiem naszej wiary, a ponadto stał się tymczasowym upamiętnieniem 96 naszych tragicznie zmarłych rodaków. Jest on także pamiątką dni narodowego poruszenia. Dla wielu z nas stał się znakiem sprzeciwu wobec stosunku władz do sprawy katastrofy i skandalicznie prowadzonego śledztwa. Apelujemy o godne i trwałe upamiętnienie ofiar oraz domagamy się wyjaśnienia przyczyn i okoliczności katastrofy. Jesteśmy to winni ofiarom tragedii, ich rodzinom i całej Polsce. Przychodziliśmy pod Krzyż, również po to, aby zanieść tam nasze obawy i troskę o Polskę, nasz sprzeciw wobec przejawów upadku życia politycznego. Krzyż przypomina nam o Ofierze Chrystusa i uczy także ofiarności i służby zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym, gdzie polityka jest wyrazem troski o dobro wspólne. Ubolewamy że pod pozorem kompromisu realizuje się polityczną awanturę sprowokowaną przez Gazetę Wyborczą i prezydenta elekta. Protestujemy przeciw wikłaniu w spór o Krzyż młodych, niepełnoletnich harcerzy oraz narażaniu kapłanów na udział w akcjach z udziałem oddziałów policji. Jako prowokację odbieramy zaostrzanie środków prewencji przy jednoczesnym niekonkretnym i mętnym oświadczeniu kancelarii i kurii, w którym nadal brak stanowczej deklaracji ustanowienia w miejscu Krzyża trwałego znaku upamiętnienia ofiar katastrofy. Wobec tego odpowiedzialność za rozwój wypadków ponosi wyłącznie kancelaria prezydenta. Podpisali: Włodzimierz Bajak, Mariusz Bulski, Adam Domański, Paweł Hermanowski, Elżbieta Hurman, Dariusz Komorowski, Artur Konowrocki, Krzysztof Plewka, Bogumiła Śliwka, Dariusz Wernicki....
          • roberto   IP
            ,Co do obrońców krzyża przed pałacem prezydenckim, to nie ma prawa nikt, nawet księża i hierarchowie, mówić o nich żle \"zaocznie\", nie rozmawiając z nimi, ja rozmawiałem z kilkoma z nich osobiście. Ci z nich, którzy przedstawiali swoje oczekiwania a potrafili je jasno wyrazić, wbrew temu o czym stale bębnią media oświadczali, że wcale nie sprzeciwiają się przeniesieniu krzyża, ani nie są przeciw prezydentowi Komorowskiemu, chodzi im tylko o zapewnienie, że przed pałacem w godny sposób, pomnikiem, obeliskiem czy tablicą upamiętnione zostaną wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej a wówczas oni sami, czy uczestnicząc w uroczystej procesji, przeniosą lub pomogą przenieść krzyż do kościoła. Nic by się nie stało gdyby kancelaria prezydencka zaprosiła harcerzy, stronę kościelną, przedstawicieli gospodarzy miasta, w tym może architekta, konserwatora zabytków i kogo tam jeszcze trzeba a także przedstawiciela \"obrońców krzyża\", w osobie chociażby tego młodego pana, który bardzo kulturalnie, treściwie i jasno wypowiedział się dla TVN. Uzgodniono by formę upamiętnienia, termin etc. Osobiście uważam, że najlepiej uzgodnić, wykonać, przenieść krzyż a postawić tę tablicę czy co tam uzgodnią. Przecież nie ma pośpiechu, będzie remont pałacu, jest czas a wykonanie nie zajmie dużo czasu. To jest jedyne wyjście, pozwalało by wszystkim stronom honorowo wyjść z impasu i godnie upamiętnić wszystkie ofiary katastrofy. I nie ma tu co opowiadać o łamaniu prawa, czy zakłócaniu spokoju, bo obrońcy krzyża jak nie są prowokowani siedzą cichutko, modląc się a najwięcej szumu robią media i te różne sztucznie organizowane, wrzaskliwe happeningi.
            • roberto   IP
              ,Ksiądz Boniecki jak i niektórzy hierarchowie, którzy odważają się nazywać biednych, obrażanych codziennie, wielokrotnie bitych i poniewieranych, przez zwykłych chuliganów i bandytów, pozostawionych sobie, wiernych i oddanych katolików, \"obrońców krzyża\" sprzed pałacu prezydenckiego, \"sektą\", powinni pamiętać o tym, że Kościół to nie księża i hierarchowie ale Kościół to przede wszystkim, wszyscy wierni, także Ci \"obrońcy krzyża\" oraz duchowni, a księża i hierarchowie pełnią rolę służebną wobec wszystkich wiernych, a nawet wobec wszystkich ludzi i bez nich byliby niczym, bez zwykłych ludzi nie ma Kościoła! Co do sondaży to póki co nie można traktować ich poważnie bo nie są obiektywne a prognozują w większości życzenia tych, którzy je zamawiają.
              • roberto   IP
                ,Grupa ta więc, mimo, że wrzaskliwa i dosyć liczna w żadnym wypadku nie może być uważana za reprezentatywną grupę społeczeństwa polskiego czy nawet warszawiaków. Gdy kancelaria prezydencka nie zostawi krzyża w spokoju, lub nie potrafi załatwić kompromisowo sprawy jego przeniesienia i godnego upamiętnienia wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej to wkrótce może przed pałac prezydencki przybyć kilkaset tysięcy Polaków zaniepokojonych i wzburzonych poniżaniem, lekceważeniem tego symbolu wiary, czci oraz pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej i wtedy żarty się skończą! Wbrew temu co mówił w TVN nawiedzony Kazimierz Kutz, Krzyż, przed pałacem prezydenckim, był poświęcony przez księdza, a każdy ksiadz ma prawo to uczynić i nie potrzebuje na to niczyjego zezwolenia. Z przykrością muszę przypomnieć, że nawet ksiadz Boniecki, nie ma prawa uzurpować sobie przywileju nieomylności a w tym przypadku, żle ocenił sytuację, stawia PiS i jej prezesowi niezawinione w żaden sposób i niczym nieuzasadnione zarzuty, sam \"umywa ręce\" i chociaż jest to jego pasterskim obowiązkiem nie chce nawet porozmawiać z \"obrońcami krzyża\", potępia i krytykuje ich zaocznie, mając wiedzę nie od nich ale ze stronniczych, nieobiektywnych mediów! Krzyż w żaden sposób nie został zdesakralizowany, i od chwili gdy został poświęcony, uświęcony czcia i modlitwami, setek tysięcy w Warszawie a milionów Polaków w Polsce i na świecie, chociaż jest obrażany i bezczeszczony przez wrogów krzyża, w żaden sposób i przez nikogo nie może być zdesakralizowany! Krzyż ten jest dla wiernych świętym symbolem religijnym, symbolem wiary ale i pamięci i czci wobec ofiar katastrofy smoleńskiej a jako taki podlega ochronie prawnej przed jego bezczeszczeniem.
                • roberto   IP
                  ,Państwo polskie nigdy nie było, nie jest i nie będzie państwem świeckim, nie może być zgody na usunięcie krzyży ze szkół, z Sejmu czy z zakładów pracy ! Polska to nie Hiszpania, Francja, Anglia czy Meksyk i nikt nie będzie nam stanowił obcych, niepolskich, niezgodnych z naszą tysiącletnią historią i tradycją, zasad! Summa summarum Napieralskiemu ciężko będzie utrzymać w wyborach te niespełna 14% dlatego tym bardziej chce się uniezależnić od \"średniostarszych\" \"Olinów\". Najwięcej ma do stracenia PSL bo gdy jasno i jednoznacznie nie opowie się w obronie krzyża, wypadnie z parlamentu a więc, w ogóle z polityki ! Dlatego nie wróżę dobrze dotychczasowej koalicji, a już na pewno do wyborów, PSL, tradycyjnie, pójdzie osobno! PO jak się nie opamięta i nie zakończy prędko i kompromisowo tego konfliktu wokół krzyża, który sama wywołała też z pewnościa wiele straci, dlatego mimo krytyki ze strony SLD często wręcz kokietuje tę partię. Tak jak fałszywie jest wymyślony problem z zajmowaniem przestrzeni publicznej tak fałszywie i ad hoc PO i SLD, uzgadniając, potajemnie, wspólnie i w porozumieniu podnoszą fałszywie, że tworzy się u większości, społecześtwa polskiego potrzeba państwa świeckiego, walczącego z krzyżami i Kościołem, potrzeba usuwania krzyży z przestrzeni publicznej itd. Przyglądałem się tej tłuszczy, spędzonej przed pałac prezydencki, wrzeszczącej niewybredne epitety pod adresem krzyża i jego obronców, tak osób starszych, w średnim wieku i młodzieży, modlących się, w ciszy, skupieniu, z wielkim oddaniem i wiarą, i stwierdziłem, że poza kilkoma lewackimi ideowcami i ich bojówkami, kilkoma politykami SLD, poza zwykłymi pijakami, narkomanami czy chuliganami, były tam osoby, które przybyły nie z jakiejś potrzeby serca, z  przekonań politycznych czy społecznych ale dla draki, dla hecy, piknikowej, wrzaskliwej atmosfery i \"dobrej\" zabawy, obiecywanej przez organizatorów.
                  • roberto   IP
                    ,
                    To stronnicze, media i przeciwnicy krzyża, postkomuna domagająca się usunięcia krzyży ze szkół, z Sejmu, z zakładów pracy, występująca przeciw Kościołowi w Polsce czynią wrzawę i rwetes wokół tego sztucznie, stworzonego, nagłosnionego problemu i wokół Krzyża. A więc argument o zajmowaniu przestrzeni jest fałszywy, bezpodstawny, wymyślony ad hoc, tak jak i jakieś fałszywe wymysły o tym, że to wstyd na cały świat itd. Dla światowych mediów nie jest to żaden, temat, gdyby polskie media tego nie nagłaśniały nikt na świecie by o tym nie wiedział, bo na świecie dzieją sie o wiele ciekawsze, bardziej jeszcze wrzaskliwe i kontrowersyjne happeningi, demonstracje etc. Napieralskiemu uderzyło do łba te niespełna 14 % i chce wykorzystać nadarzającą się, jak mu się wydaje okazję zdobycia poparcia u twardego elektroratu postkomunistycznego aby ostatecznie uniezależnić się od twardogłowych \"średniostarszych\", prominentnych, baronów z SLD, którym nie w smak pozostawać poza rządami, poza intratnymi stołkami, poza polityką, w roli co prawda nadal cenionej przez wrogie dla PiS media, na czele z gazetą wyborczą i TVN ale tylko ekspertów, opiniodawców, i obserwatorów. Dlatego Napieralski, widząc, że nie będzie sprzeciwu a wręcz poparcie ze strony PO odważył się bezczelnie i arogancko, używając fałszywych sztuczek i wybiegów zaatakować krzyże i Kościół w Polsce domagając się świeckości państwa, czym naruszył w ten sposób, obowiazujący w Polsce porządek konstytucyjny! Konstytucja gwarantuje neutralność ideową i światopoglądową państwa polskiego ale nic nie mówi o jego świeckości ! Napieralski niech sobie wybije ze łba taką nadzieję!
                    • roberto   IP
                      ,Ius fecit, cui prodest. Ten zawinił kto odniósł korzyść. Całą awanturę dot. Krzyża, przed pałacem prezydenckim, trzeba przyznać bardzo umiejętnie, sprowokowała PO, wykorzystując do tego hrabiego z ruskiej budy, wówczas prezydenta-elekta, dzisiaj prezydenta RP ! Oczywiście po to aby odwrócić uwagę mediów i społeczeństwa, od rządu, od spraw gospodarczych, od wielu zaniechań, zaniedbań, błędów, niespełnionych obietnic Donalda Tuska, od podwyższania podatków, od niespełnianych obietnic, Bronisława Komorowskiego etc. Media, w większości przychylne rządowi i PO a z pewnością wrogie wobec braci Kaczyńskich i PiS, mają nową pożywkę, nowy medialny temat a więc zajmują się nim nie tylko, od rana do wieczora ale i w nocy ! PiS, nie miał wyboru [oczym wiedziała PO], z natury rzeczy jest zainteresowany upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej bo poniósł największą stratę jeżeli można to w ogóle porównywać, musiał wystąpić w obronie Krzyża przed pałacem prezydenckim i w obronie osób, które go tam bronią, z samego przekonania, z przywiązania do krzyża jako symbolu ale i dlatego, że gdyby nie poparł \"obrońców\" krzyża, nie bronił krzyża, stracił by wiarygodność u swoich wyborców. Miejsce w którym stoi krzyż jest uświęcone, obecnością, modlitwami, setek tysięcy Polaków i nie tylko. Zostało uwiecznione w sercach Polaków, jest znane na świecie i nawet bez względu na to czy jest tam krzyż czy nie, czy będzie tam pomnik czy nie, zawsze będą tam zatrzymywać się warszawiacy, przyjezdni i turyści, także zagraniczni aby się pomodlić czy z samej tylko ciekawości. \"Obrońcy krzyża\", gdy nie są prowokowani zachowują się cicho, modląc się z oddaniem, w skupieniu i nie potrzebują do tego mediów.
                      • roberto   IP
                        Donald Tusk z trybuny sejmowej powiedział; \"wyginiecie jak dinozaury\", a hrabia z ruskiej budy, marszałek Komorowski dzisiaj prezydent; \"Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30-tu metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera \", \" , \"skończy się okres ochronny na kaczki\", \"może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni\". Przykład szedł z góry, bez tworzenia więc spiskowych teorii można dopuszczać, że w takiej atmosferze arogancji, pogardy i lekceważenia wobec prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia, zbagatelizowały, zlekceważyły, obowiązki i procedury, i nie dopełniły należytej staranności co wynika nawet z rosyjskiego śledztwa... i nie przygotowały właściwie samolotu, załogi, przelotu, lotniska i lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji mogło być jedną z przyczyn katastrofy. Gdyby polskie służby, ze służbami gospodarza sprawdziły stan wyposażenia lotniska i pilnowały go do chwili wylądowania samolotu to nie było by wątpliwości czy w reflektorach przeciwmgielnych były żarówki, czy urządzenia lotniska były sprawne, a obsługa lotniska trzeźwa! Jarosław Kaczyński ma rację twierdząc, że katastrofa nie wynikła z przypadku albowiem nic nie zdarza się z samego przypadku a z reguły jest wynikiem nieprawidłowości. Może to nie był zamach, tego nie wiemy ale jest pewne, że było wiele nieprawidłowości! Nawet takie chamstwo, arogancja, lekceważenie i zakłamanie jak w wypowiedziach marszałka Niesiołowskiego, hrabiego z ruskiej budy, wówczas marszałka Komorowskiego obecnie prezydenta RP czy w pogrózkach premiera Donalda Tuska, który z trybuny polskieo parlamentu \"z głęboką wiarą\" w oczach, życzył i groził opozycji parlamentarnej \" (...) jeśli tego nie zrozumiecie, to wyginiecie jak dinozaury\" mogły dać zły przykład , zachęcić do arogancji, karygodnego lekceważenia obowiązków i pośrednio przyczynić się do zbrodni.
                        • roberto   IP
                          Podróż prezydenta do Katynia rząd, podległe mu służby i Rosjanie potraktowali arogancko i lekceważąco, jak by to jakiś wożny z ministerstwa leciał do Rosji, na ryby!.Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ogóle nie zajmowało się wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia. W rozmowie z \"Naszym Dziennikiem\" anonimowa urzędniczka Protokołu Dyplomatycznego rosyjskiego MSZ oświadczyła, że wizyta polskiego prezydenta miała charakter prywatny i ministerstwo nie było jej organizatorem. Z tego względu nie posiada żadnych materiałów na ten temat. Ekspert w dziedzinie protokołu dyplomatycznego mówi, że w wypadku wyjazdu Lecha Kaczyńskiego z delegacją, na uroczystości do Katynia nie można mówić o prywatnej wizycie. - Jeśli prezydent jedzie na cmentarz z takim przesłaniem, jak jechał Lech Kaczyński, towarzyszą mu osoby reprezentujące różne instytucje, zaangażowano wiele instytucji po stronie Federacji Rosyjskiej to nie można mówić, że to wizyta prywatna - podkreśla ekspert pragnący zachować anonimowość. Strona rosyjska nie może używać \"formalnego wykrętu o prywatnej wizycie\" Jest to dowód arogancji i lekceważenia wizyty polskiej delegazji z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej do Katynia przez polskie MSZ z panem Radosławem Sikorskim na czele, w porozumieniu z MSZ Federacji Rosyjskiej! Na lotnisku oczekiwał na prezydenta samopięt ambasador RP w Moskwie, dwóch dziennikarzy i dwóch funkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta rząd, Donald Tusk, przedstawiciele PO ustami m.inn. marszałka Niesiołowskiego, media polskie i rosyjskie, wielokrotnie w obraźliwych słowach szydziły z prezydenta RP; po co udaje się do Katynia, nie został zaproszony, nie wiadomo czy Rosjanie wpuszczą prezydencką delegację itp.
                          • roberto   IP
                            Wszyscy, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, zginęli na służbie Ojczyżnie, na służbie naszego państwa, reprezentowali nas wszystkich ! Cześć ich pamięci ! Mają już swój pomnik na Węgrzech; godnie upamiętnili ich zamieszkali tam polonusi i ich współobywatele Węgrzy! I my wszyscy, nasze państwo, winni jesteśmy im szacunek, pamięć, cześć i godne upamiętnienie ! Prezydent RP prof. Lech Kaczyński z małżonką i towarzyszące im osoby delegacji polskiej na uroczystości katyńskie zginęli w służbie Ojczyzny, w służbie naszego państwa. Rząd RP, z premierem Tuskiem i ministrem Sikorskim fałszywie manipulując proceduralnymi kruczkami dyplomatyznymi, faktycznie powodowani jedynie pogardą i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta RP w porozumieniu z premierem Putinem, lekceważąco wykluczyli osobę prezydenta, z woli Narodu, najważniejszą osobę w Państwie, piastującą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, z udziału w uroczystościach, mimo, że uroczystości co rok odbywały się pod przewodnictwem prezydenta, i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie rząd RP, i strona rosyjska! Donald Tusk wdarł się jak Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jako współarchitekt historycznego pojednania z Rosją. Wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co sprawiło, że nie stosowano procedur bezpieczeństwana, nie zabezpieczono lotniska, na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania w warunkach ograniczonej widoczności, samolot rządowy z prezydentem i delegacją, ani sam lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby podlegające premierowi. Podróż prezydenta do Katynia rząd, podległe mu służby i Rosjanie potraktowali arogancko i lekceważąco, jak by to jakiś wożny z ministerstwa leciał do Rosji, na...
                            • roberto   IP
                              @@@ Zatem wiedza na ten temat była pełna. Śledztwo Rosjanom oddał po 3 dniach od katastrofy, Donald Tusk !! ze strachu nie skorzystał z superpropozycji prezydenta Miedwiediewa ponieważ bał się, że będzie wykorzystany w rywalizacji premiera Putina z prezydentem Miedwiediewem, wystraszył się Putina!
                              • roberto   IP
                                @@@ Dla mnie jest to potwierdzeniem polsko-rosyjskiego porozumienia z 1993 r . w sprawie ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych. I prezydent Miedwiediew prawdopodobnie to porozumienie potwierdził. Byłoby dziwne, gdyby premier Tusk o nim nie wiedział – świadczyłoby to o opłakanym stanie ministerstw i pracujących tam urzędników. Obowiązkiem premiera jest zasięgnięcie informacji o stanie prawnym przed tak ważną rozmową z władzami Rosji. Nawet zakładając dobrą wolę premiera, niektórzy politycy stwierdzili, że do Smoleńska po katastrofie poleciał nieprzygotowany. Tym bardziej nie mógł być przygotowany w czasie rozmowy telefonicznej prowadzonej jeszcze w kraju. Gdyby tak było, świadczyłoby bardzo źle o profesjonalizmie premiera i rządu. Aż mi się w to nie chce wierzyć… Ale nawet jeśli polska i rosyjska strona w momencie tych rozmów nie miała pełnej wiedzy na temat porozumienia z 1993 r., to zapewnienie prezydenta Miedwiediewa o wspólnym śledztwie jest zawartą ad hoc nową umową. I premier Tusk lecąc do Smoleńska, musiał o tym wiedzieć. Bo faktycznie obowiązywało już nowe porozumienie w sprawie wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa. Czy słowną deklarację prezydenta Miedwiediewa z 10 kwietnia można traktować w kategoriach prawa międzynarodowego? Oczywiście. W prawie międzynarodowym istnieje wiele środków i możliwe jest zawieranie umów ad hoc. Zapewnienie o wspólnym śledztwie i przyjęcie go, czyli nieodrzucenie, jest polsko-rosyjską umową. Rozmawiał premier, ale nie on w tym czasie był głową państwa. Obowiązki po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego przejął już ówczesny marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski. Wniósł pan do prokuratury również o jego przesłuchanie. Musimy się dowiedzieć, kto ze strony polskiej podjął decyzję, by po trzech dniach oddać śledztwo Rosjanom. Kto odstąpił od porozumienia z 10 kwietnia 2010 r. I nikt nie może się od tej sprawy odżegnywać, bo notatka o porozumieniu była na stronie Kancelarii Premiera. Zatem wiedza na ten temat...
                                • roberto   IP
                                  Kto oddał śledztwo Rosjanom? W rozmowie między premierem Tuskiem a premierem Putinem i prezydentem Miedwiediewem, Miedwiediew zapewnił, że prokuratorzy polscy i rosyjscy będą prowadzili wspólne śledztwo. Dla mnie to kluczowe stwierdzenie mówi mecenas.Z mecenasem Stefanem Hamburą berlińskim adwokatem, pełnomocnikiem Janusza Walentynowicza i Andrzeja Melaka rozmawia Rafał Kotomski.Co według pana ma podstawowe znaczenie dla wyjaśnienia smoleńskiej tragedii? Z prot. przesłuchania Edmunda Klicha przed podkomisją Sejmowej Komisji Infrastruktury wynika, że przez pierwsze trzy dni śledztwo prowadziła wspólnie strona polska i rosyjska. Później zostało ono oddane w całości w ręce rosyjskie. Wg mnie jest to podstawowa kwestia, która powinna zostać wyjaśniona. Polska prokuratura i inne polskie służby stały się petentem Rosjan. Od tamtej chwili strona polska może tylko prosić. Z próśb niewiele wynika. Polscy prokuratorzy wojskowi bezradnie przyznają, że na 5 wniosków Rosjanie nie załatwili ani jednego, wciąż nie udostępnili najbardziej kluczowych dowodów w śledztwie. Prokurator generalny Andrzej Seremet przyznał w wywiadzie telewizyjnym, że brakuje materiałów dowodowych. Potwierdził, że o pomoc prawną zwrócono się do Stanów Zjednoczonych. To pokazuje bezradność strony polskiej w dochodzeniu do prawdy. Są sprzeczności zeznań rosyjskich kontrolerów i wypowiedzi polskich pilotów z Jaka-40. Brakuje kilkunastu sekund w przegranych zapisach czarnej skrzynki. Dotychczasowe śledztwo nie napawa optymizmem. We wnioskach dowodowych do prokuratury za kluczową uznaje pan rozmowę polskiego premiera z Putinem i Miedwiediewem jeszcze przed odlotem na miejsce tragicznej katastrofy. Zadziwiające, że deklaracje o wspólnym śledztwie, które wtedy padły ze strony Rosjan, umknęły uwadze polskiej opinii publicznej. Przeglądając internetową stronę Kancelarii Premiera, znalazłem notatkę z 10 kwietnia.Wynika z niej, że przed odlotem do Smoleńska rozmawiał on z Putinem i Miedwiediewem. Dla mnie jest to...
                                  • katolik   IP
                                    pISLAM niszczy Polske i polski kosciol! Uczy nienawisci, podjrzliwosci, chamstwa, pogardy, bezmyslnosci i fanatyzmu
                                    • lukaszz   IP
                                      Chyba tylko wielbiciele pis chlubiacy sie ze popiera ich ponizej 14% ludzi wyksztalconych (czyli kler spod znaku rydzykowego, spowita kirem kancelaria prezydenta, zawlaszczone ipn i jeszcze nie oczyszczone z kadr pisowskich ulokowanych na dobrze platnych synekurkach, liczni \"doradcy\", specjalisci od lustracji i byli funkcjonarajusze cba) nie wierzy ze to pycha prezydencka zabila 95 osob zmuszajac przez generala pilota do ladowania w warunkach ktore pilot okreslal jako niemozliwe do ladowania
                                      • ana   IP
                                        Jaroslaw Kaczynski jest WROGIEM POLSKI, dzieli razem z sekta rydzykowa Polske i polakow i kosciol. Nawet okupantom to sie nie udalo, ale on odniosl wielki sukces
                                        • roberto   IP
                                          To strażnicy miejscy sprofanowali krzyż ciagnąc go po ziemi! Skompromitowali się ich mocodawcy ... ludzie adorowali krzyż ! Bez względu na to jak głośno jazgoczą przeciwnicy krzyża, nikt nie usunie go z Sejmu, zakładów pracy czy ze szkół ! Rząd i prezydent wiedzieli jaka będzie reakcja na próbę usunięcia krzyża z przed pałacu prezydenckiego ... Sprawa była prosta; nie trzeba było wstydzić się rozmawiać ze zwykłymi ludżmi, oprócz strony kościelnej, kancelarii prezydenta i harcerzy należało zaprosić gospodarzy stolicy i przedstawicieli \"obrońców krzyża\". uzgodnić termin postawienia tablicy czy pomnika, dla upamiętnienia wszystkich ofiar, szybko to zrealizować i z pompą i paradą odprowadzić krzyż tam gdzie zaplanowano ... Zabrakło dobrej woli, zwykłego pomyślunku i szacunku wobec ludzi, za dużo było arogancji i buty! Teraz znowu, premier straszy obywateli \"akcją porządkową\", ten sam, który ze strachu przed Putinem nie przyjął superpropozycji prezydenta Miedwiediewa i oddał Rosjanom badanie i śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, polską stronę ustawiając już 3 dnia po katastrofie w roli biednego, lekceważonego petenta! Niektórzy hierarchowie kościelni chcieliby rządzić ludżmi i ich sumieniami, grupę obywateli nazywając sektą! To podgrzewa atmosferę i do niczego dobrego nie prowadzi ! Tylko porozumienie, kompromis mogą rozwiązać ten konflikt! Nikt, ani strona kościelna nie są nieomylni i nie mają prawa obrażać obywateli. Strona kościelna, prezydent i premier powinni pamiętać, że pełnią służebną rolę wobec obywateli, wszystkich, także tych co bronią krzyża!U nas nie Francja ani Meksyk i nikt nam tu nie będzie nic ustawiał, na obcą, niepolską modłę; jak komu pilno do Francji czy Meksyku, a może do Rosji? droga wolna ..
                                          • roberto   IP
                                            marszałek Bronisław Komorowski , dzisiaj prezydent, powiedział pod adresem urzędującego wówczas prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Lecha Kaczyńskiego, który póżniej zginął w katastrofie smoleńskiej; (...) \"jaki prezydent taki zamach\", \"skończy się okres ochronny na kaczki\", \"może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni\" etc. etc. ..... czy prezydent Bronisław Komorowski przeprosił ? Nie, nigdy nie przeprosił! Czy przeprosi ? czy odstąpi od platformerskiej retoryki \"wojny polsko-polskiej\" ogłoszonej na prezentacji swojego \"honorowego\" komitetu wyborczego a wszczętej przez PO i rząd już po przegranych wyborach w 2005 roku ?... pożyjemy zobaczymy.

                                            - Czy Ci co dzisiaj krytykują Jarosława Kaczyńskiego, że nie było go na uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Komorowskiego byliby obecni na tej uroczystości gdyby wyżej cytowane chamskie, aroganckie i haniebne wypowiedzi marszałka Komorowskiego, dzisiaj prezydenta RP, dotyczyły ich brata ? brata bliżniaka ?
                                            • roberto   IP
                                              Krzyż, raz postawiony nie jest już tylko przedmiotem, i nie jest własnością, kościoła ani tych co go fizycznie postawili ; stał się ważnym symbolem dla tysięcy, może milionów ludzi, wszystkich, którzy go za święty symbol uważają, dla wszystkich, którzy modlili się pod nim za wszystkie osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej i inne. Należy do wszystkich, którzy czczą go, także do \"obrońców krzyża\". Trzeba było wcześniej myśleć co się robi; nie puszyć się, nie obrażać prostych ludzi, nie nazywać ich \"sektą\", nie trzeba było wstydzić się rozmawiać z nimi; oprócz strony kościelnej, kancelarii prezydenta i harcerzy należało zaprosić gospodarzy stolicy i przedstawicieli \"obrońców krzyża\", uzgodnić termin postawienia tablicy czy pomnika, dla upamiętnienia wszystkich ofiar, szybko to zrealizować i z pompą, i paradą odprowadzić krzyż tam gdzie zaplanowano ... Zabrakło dobrej woli, zwykłego pomyślunku i szacunku wobec ludzi, za dużo było arogancji i buty! premier niech nie straszy aby z nim nie zrobili ludzie porządku .... zamiast straszyć obywateli \"akcją porządkową\" niech pokaże zdecydowanie, mądrość i odwagę wobec Rosjan i spowoduje aby nie lekceważyli rodzin ofiar, Polaków, polskiej prokuratury bo póki co ze strachu przed Putinem, zrezygnował z superpropozycji prezydenta Miedwiediewa i oddał Rosjanom badanie i śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, polską stronę ustawiając już 3 dnia po katastrofie w roli, lekceważonego petenta! W sprawie krzyża tylko porozumienie, kompromis mogą rozwiązać konflikt! Nikt nie ma prawa obrażać obywateli. Strona kościelna, prezydent i premier powinni pamiętać, że pełnią służebną rolę wobec obywateli, wszystkich, także tych co bronią krzyża! U nas nie Francja ani Meksyk i nikt nam tu nie będzie nic ustawiał, na obcą, niepolską modłę; jak komu pilno do Francji czy Meksyku, a może do Rosji? droga wolna...
                                              • roberto   IP
                                                To strażnicy miejscy sprofanowali krzyż ciagnąc go po ziemi! Skompromitowali się ich mocodawcy ... ludzie adorowali krzyż ! Bez względu na to jak głośno jazgoczą przeciwnicy krzyża, nikt nie usunie go z Sejmu, zakładów pracy czy ze szkół! Rząd i prezydent wiedzieli jaka będzie reakcja na próbę usunięcia krzyża z przed pałacu prezydenckiego ... Sprawa była prosta; nie trzeba było wstydzić się rozmawiać ze zwykłymi ludżmi, oprócz strony kościelnej, kancelarii prezydenta i harcerzy należało zaprosić gospodarzy stolicy i przedstawicieli \"obrońców krzyża\". uzgodnić termin postawienia tablicy czy pomnika, dla upamiętnienia wszystkich ofiar, szybko to zrealizować i z pompą i paradą odprowadzić krzyż tam gdzie zaplanowano ... Zabrakło dobrej woli, zwykłego pomyślunku i szacunku wobec ludzi, za dużo było arogancji i buty! Teraz znowu, premier straszy obywateli \"akcją porządkową\", ten sam, który ze strachu przed Putinem nie przyjął superpropozycji prezydenta Miedwiediewa i oddał Rosjanom badanie i śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, polską stronę ustawiając już 3 dnia po katastrofie w roli biednego, lekceważonego petenta! Niektórzy hierarchowie kościelni chcieliby rządzić ludżmi i ich sumieniami, grupę obywateli nazywając sektą! To podgrzewa atmosferę i do niczego dobrego nie prowadzi ! Tylko porozumienie, kompromis mogą rozwiązać ten konflikt! Nikt, ani strona kościelna nie są nieomylni i nie mają prawa obrażać obywateli. Strona kościelna, prezydent i premier powinni pamiętać, że pełnią służebną rolę wobec obywateli, wszystkich, także tych co bronią krzyża!U nas nie Francja ani Meksyk i nikt nam tu nie będzie nic ustawiał, na obcą, niepolską modłę; jak komu pilno do Francji czy Meksyku, a może do Rosji? droga wolna ..
                                                • roberto   IP
                                                  marszałek Bronisław Komorowski, dzisiaj prezydent, powiedział pod adresem urzędującego wówczas prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Lecha Kaczyńskiego, który póżniej zginął w katastrofie smoleńskiej; (...) \"jaki prezydent taki zamach\", \"skończy się okres ochronny na kaczki\", \"może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni\" etc. etc. ..... czy prezydent Bronisław Komorowski przeprosił ? Nie, nigdy nie przeprosił! Czy przeprosi ? czy odstąpi od platformerskiej retoryki \"wojny polsko-polskiej\" ogłoszonej na prezentacji swojego \"honorowego\" komitetu wyborczego a wszczętej przez PO i rząd już po przegranych wyborach w 2005 roku ?... pożyjemy zobaczymy. - Czy Ci co dzisiaj krytykują Jarosława Kaczyńskiego, że nie było go na uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Komorowskiego byliby obecni na tej uroczystości gdyby wyżej cytowane chamskie, aroganckie i haniebne wypowiedzi marszałka Komorowskiego, dzisiaj prezydenta RP, dotyczyły ich brata ? brata bliżniaka ?
                                                  • roberto   IP
                                                    marszałek Bronisław Komorowski, dzisiaj prezydent, powiedział pod adresem urzędującego wówczas prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Lecha Kaczyńskiego, który póżniej zginął w katastrofie smoleńskiej; (...) \"jaki prezydent taki zamach\", \"skończy się okres ochronny na kaczki\", \"może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni\" etc. etc. ..... czy prezydent Bronisław Komorowski przeprosił ? Nie, nigdy nie przeprosił! Czy przeprosi ? czy odstąpi od platformerskiej retoryki \"wojny polsko-polskiej\" ogłoszonej na prezentacji swojego \"honorowego\" komitetu wyborczego a wszczętej przez PO i rząd już po przegranych wyborach w 2005 roku ? ... pożyjemy zobaczymy.
                                                    - Czy Ci co dzisiaj krytykują Jarosława Kaczyńskiego, że nie było go na uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Komorowskiego byliby obecni na tej uroczystości gdyby wyżej cytowane chamskie, aroganckie i haniebne wypowiedzi marszałka Komorowskiego, dzisiaj prezydenta RP, dotyczyły ich brata ? brata bliżniaka ?
                                                    • cyna   IP
                                                      żal mi tych ludzi... zieją nienawiścią do wszystkiego i wszystkich - i jeszcze mówią że w imię Chrystusa... mam wrażenie, że ci obrońcy krzyża i wiary w życiu w Kościele nie byli i nie słyszeli ewangelii, a zamiast Pisma Świętego słuchają Rydzyka... przecież Jezus mówi o miłości do bliźniego, a jedyne co słyszę od tych dziadków spod krzyża, to że oni nienawidzą Putina, Platformy, wszyscy co przeciw nim to ZOMOwcy i UBecy...
                                                      • maro   IP
                                                        Krzyż nie jest symbolem władzy prezydenckiej do jasnej cholery!Zrozumcie tłumoki terlikowskie i inne Pospieszalskie durnie!Pałac jest RP Prezydenta ,wybranego przez większośc normalnych Polaków!
                                                        • kleryk   IP
                                                          Ten fajny Pan mówi, ze usunięcie krzyża nie zostało skonsultowane z narodem polskim. Fajnie. A czy postawienie tam krzyża zostało skonsultowane z kimkolwiek? Choćby z cholernym narodem?
                                                          • rafal   IP
                                                            A Wawelu tym bardziej nie daruję, będzie kolejne \"opróżnienie\", na krypcie tym razem
                                                            • biber   IP
                                                              Zasłona dymna z tym krzyżem i całą rozróbą, temat zastępczy dla ciemnego ludu do kupienia i zamaskowania prawdziwego tematu. A jest nim kwestia treści rozmowy braci przez telefon satelitarny na kilka chwil przed katastrofą. Ta rozmowa istnieje i będzie ujawniona, panie K., bo tak będzie się mówić o prezesie (wtedy już byłym) Pisu, gdy się okaże, że to prze jego naciski na brata zostało wydane polecenie generałowi by dopilnował lądowania zgodnie z planem. To sedno w tym temacie.

                                                              Najczęściej komentowane