/ Forum Mężczyzna po viagrze
1  
  • andordrakon@o2.pl   IP
    Współczuję wam, drogie Panie, że tyle bezsensownego jadu macie na językach i zebrałyście powierzchowne, niezbyt dokładne informacje, niedopowiedzenia i przeczenia samym sobie, by napisać o tym jacy to mężczyźni są fajtłapami i nieudacznikami.

    Nie wiem czemu przytoczony został fragment \"Mitu męskiej siły\", gdy najwyraźniej patrząc na tekst nikt tej książki nie przeczytał, a już na pewno nie słyszał wywiadu na temat tej książki, gdzie autor mówi o tym w jaki sposób to mężczyźni są dyskryminowani.

    Odniosę się do kilku argumentów. Losowo wybranych z tego jakże fascynującego tekstu.

    \"W Polsce 30 proc. klientów kosmetyczek to mężczyźni.\"

    W związku z tym 70 proc. klientów kosmetyczek to kobiety. Coś z tego wynika? Następnie po zjadliwych komentarzach na temat tego jak mężczyźni dbają o siebie.. sugerując, że to objaw słabości czy nadrabiania czegoś innego czytam:

    \"Męskość potrzebuje nowej definicji. Według najnowszych wskazówek pism kobiecych, współczesny mężczyzna musi być wszystkim naraz: dobrym partnerem, ojcem i człowiekiem sukcesu. Nie może być biedakiem, ale źle są dziś widziani również materialiści. Musi być czuły, delikatny, ale też silny i zdecydowany. Musi mieć klasę i ładne muskuły. Nie może być łysy, bo od czego są przeszczepy.\"

    No tak, więc przeszczepy włosów są czymś pożądanym, a farbowanie włosów...

    \"Niezależnie od narodowości panowie są nabywcami co czwartej farby do włosów.\"

    jest godne potępienia. Nawet panie pewnie nie zauważyły paradoksu w tym. A mówiąc o paradoksach:

    \"Musi być czuły, delikatny, ale też silny i zdecydowany.\"

    To niech paniom otworze oczy: mężczyzna albo jest silny i zdecydowany albo czuły i delikatny. Na ogół bardzo, bardzo rzadko jest jakaś forma pośrednia. Podejrzewam duże braki w doświadczeniu pań z płcią przeciwną, bo mnóstwo kobiet stwierdza po związaniu życia z udanym biznesmenem, że ten biznesmen nie może poświęcać im tyle uwagi i uczucia, bo nie może uczuciami zajmować sobie głowy. Tak też bardzo czuły i wrażliwy facet nie jest kimś zdecydowanym. Jeśli chcą Panie robota spełniającego wszystkie zachcianki to proszę czekać w nadziei na dalszy rozwój cybernetyki.

    \" W USA - jak wynika z najnowszego sondażu nowojorskiego Families and Work Institute - już 3,5 mln Amerykanów pozostaje w domu, by opiekować się dziećmi, a rodzinę utrzymują żony.\"

    USA zamieszkuje 300 mln ludzi. Z tego prosty wniosek, że i tak ogromna większość rodzin składa się z pracującego mężczyzny i pozostającej w pracy kobiety lub dwóch pracujących partnerów.

    Mogą panie mówić o różnych przypadkach gdzie to kobieta zarabia więcej, owszem takie przypadki są, ale mówiąc o Ameryce, średnio mężczyźni zarabiają więcej. Dlaczego? Pewnie odpowiedź leży w dyskryminacji kobiet? Otóż nie, mężczyźni pracują więcej godzin w tych samych pracach, biorą częściej prace, które wiążą się z ryzykiem zdrowia lub życia, dojeżdżaniem i ograniczonymi kontaktami z ludźmi, bo czują potrzebę utrzymywać swoje drogie kobiety, które w podzięce plują na nich jadem jak w tym artykule lub w odpowiedzi na to, że ich facet pracuje długie godziny mówią, że nie poświęcają im dosyć uwagi.

    \"Jeśli mężczyzna nie ma motywacji duchowych i religijnych, może dać się wciągnąć w podwójne życie emocjonalne i moralne.\"

    Cytat duchownego.. no, jednego z tych, który \"chowa się w klasztorze\" wg definicji pań. Jakże sprzeczny ze statystykami, które mówią, że ateiści rzadziej się rozwodzą. Nie uważam też, żeby motywacje religijne czyniły z kogoś silnego faceta, raczej zastraszonego swoimi decyzjami z punktu widzenia moralnego bigota. Takiego właśnie co trzeba \"instruować\" jeśli chodzi o sprawy seksualne, jak to panie określiły.

    \"W ostatnich latach klientami poradni psychologicznych są głównie mężczyźni, którzy - jak zauważa prof. Zbigniew Lew-Starowicz - nie umieją sobie poradzić z tym, że ich partnerka z sukcesem łączy rolę westalki i głowy rodziny.\"

    Co w całym tym obrazie umyka to fakt, że tak naprawdę kobiety na ogół są paniami swego domu, a mężczyźni więcej spędzają na zarabianiu na ten dom. Co ciekawe, mężczyźni statystycznie więcej zarabiają w Stanach, ale również statystycznie więcej pieniędzy wydają kobiety. Wystarczy ożenić się z bogatym mężczyzną i życie spełnione, prawda?

    \"To ona zastępowała ciągle zapracowanego i nieobecnego ojca. W kontakcie z nią synowie znacznie częściej zamiast szkoły budowania przechodzili szkołę przetrwania.\"

    Tak.. dokładnie, zapracowanego i nieobecnego, który wysilał się, by zarobić na rodzinę, który harował, by w domu było co jeść, a teraz poprzez \"feminizację\" społeczeństwa prawdopodobnie nie może oczekiwać, że dostanie obiad w domu po ciężkim dniu pracy.

    A co do \"szkoły przetrwania\".. widziałem już kobiety, które dbały tak o dzieci, że głównie zajmowały się ich podstawowymi potrzebami - nakarmić, napoić, położyć spać. I oto jakie trudy mają niektóre matki, kiedy to tego żałosnego fajtłapy ojca nie ma w domu, który więcej zarabia, bo bierze nadgodziny.

    No i który potem przeczyta taki artykuł, gdzie zostaje doszczętnie opluty i wreszcie wszystko w nim pęknie i nie będzie miał nawet prawa do psychologa, bo to oznaka słabości.

    A mnie \"feminizacja\" życia nie tyka i traktuję mężczyzn i kobiety, tak jak teoretycznie feministki chciałyby. A poprzez taką pogardę i żadnego najmniejszego nawet pozytywnego słowa o mężczyznach, nie zasługujecie panie na żaden porządny okaz, który byłby jednocześnie \"stanowczy i czuły\". Gdyby był stanowczy to by wam wybił z głowy takie nastawienie, przypominające przemyślenia rozwydrzonych nastolatek.Nie - nie siłą ani agresją tylko byciem mężczyzną właśnie.

    Być może nie spotkałyście panie takiego jeszcze w swoim życiu. Druga opcja - nie zasługujecie na takiego. Trzecia - zniechęciłyście takiego na samym początku znajomości.

    Najczęściej komentowane