/ Forum Dorosłość w erze posmoleńskiej
26  

Dorosłość w erze posmoleńskiej

Dodano 26
Katastrofa smoleńska to coś niepomiernie większego niż wielka tragedia i oś politycznego konfliktu. Smoleńsk będzie miał dla Polski i Polaków większą moc definiującą niż Katyń, choć to przecież katastrofa lotnicza, a nie potworny mord
  • wojtekskulski@yahoo.com   IP
    \"Premier dobrze przećwiczył tę rolę. Trudno się oprzeć wrażeniu, że ją lubi. Na pewno na niej korzysta.\"

    Ja nie wiem, na jakiej podstawie Autor wie, co lubi Premier albo dowolny inny czlowiek. Moze lepiej jednak sie trzymac tej racjonalnosci, ktora Autor tak uparcie zachwala. Komentowanie czyichs domniemanych uczuc nie jest racjonalnym argumentem, ale raczej przykladem propagandy odwolujacej sie do emocji. I to bynajmniej nie do emocji Premiera, tylko do emocji czytelnika. W tym krotkim fragmencie mamy wszystko. Mamy nieweryfikowalna hipoteze: Premier korzysta. Mamy insynuacje: lubi taka watpliwa sytuacje. Mamy oko puszczone do czytelnika: trudno się oprzeć wrażeniu. (Autor nie oglasza z katedry, a tylko sie nie opiera wrazeniu.) I wreszcie jest podkreslenie sprytu Premiera: on te role przecwiczyl, zapewne w jakims ukryciu. A teraz na tych cwiczeniach korzysta.

    Krotki fragment, a ilez zjadliwej tresci. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko pogratulowac Autorowi znakomitego piora. Zmiescic tyle jadu w paru linijkach to tez sztuka.

    Szkoda tylko, ze jest to sztuka az tak zalosnie oczywista dla kogos, kto mial chocby trojke z polskiego w komunistycznej szkole podstawowej. Czego jak czego, ale analizy tekstow wtedy uczono znakomicie. Nawet pobiezny \"rozbior logiczny\" wedlug owczesnych zasad nie pozostawia niestety zludzen co do natury tekstu Autora w jej czesci poswieconej Premierowi.

    A szkoda, bo trudno sie nie zgodzic z postulatem, ze czas wydoroslec. Poza fragmentem na temat Premiera reszta jest piekna, logiczna, i mucha nie siada. Szkoda, ze Autor uznal za stosowne zaokraglic swoj tekst paroma kiepskiej proby chwytami propagandowymi, ktorych lepiej jednak bylo sobie oszczedzic. A jesli nie sobie, to czytelnikowi.

    Najczęściej komentowane