/ Forum nieLOT
7    

nieLOT

Dodano 7
Skansen PRL. Kolejarski syf w świecie nowoczesnych terminali, ręcznie sterowany z ministerstwa skarbu. Tak mówią o firmie, której oficjalna nazwa brzmi: narodowy przewoźnik.
 7
  • Iron   IP
    Dzisiejszy Polak to może bimber pędzić lub działać w rolnictwie, a nie prowadzić linie lotnicze.
    Daj Polakowi fabrykę - upadnie, daj do zbudowania samochód - nie pojedzie, statek nie opuści stoczni, samolot nie poleci. Musi nad Polakiem stać Niemiec, Amerykanin lub UE z batem by ten coś potrafił zrobić.
    • aliene   IP
      taaaak...sami specjaliści się wypowiadają...szkoda tylko, że nikt z cytowanych w tym pseudowywiadzie osób nie miał odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem...
      • a gliwa   IP
        A co na to nasza czyli polska prokuratura?
        • exLOTnik   IP
          Zaorac - to chyba jest najlepsze co można zrobic z gnojówka
          • Darek   IP
            Były prezes LOT przed sądem
            Jan Litwiński, były prezes PLL LOT, zasiądzie na ławie oskarżonych przed sądem w szwajcarskim Bülach. Proces, który rozpoczyna się 16 stycznia, ma ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za malwersacje finansowe towarzyszące prywatyzacji Polskich Linii Lotniczych LOT w 1999 r. Po prawie pięcioletnim śledztwie w sprawie bankructwa SAirGroup, właściciela linii lotniczych Swissair i inwestora PLL LOT, szwajcarska prokuratura oskarżyła elitę międzynarodowego biznesu. Jedynym Polakiem w tym gronie jest właśnie Litwiński. Miał on jako prezes sporządzać i podpisywać wiele fikcyjnych umów między PLL LOT (zwłaszcza jego spółkami zależnymi świadczącymi usługi na rzecz przewoęnika) a SAirGroup. Według prokuratury, usługi, które strony świadczyły wzajemnie z tytułu podpisanych umów, istniały tylko na papierze, a wypłacone honoraria w wysokości 1,06 mln franków szwajcarskich były nienależne. Śledztwo wykazało ponadto, że Jan Litwiński uzyskał od SAirGroup gwarancję korzyści, które miały - jak czytamy w akcie oskarżenia - \"zabezpieczyć go finansowo i zapewnić lepszą przyszłość\". Stało się to zaraz po tym, jak Ministerstwo Skarbu podpisało ze Szwajcarami umowę prywatyzacyjną LOT.

            Według byłego ministra skarbu Emila Wąsacza, gdy wybierano inwestora dla LOT, Jan Litwiński służył resortowi skarbu radą i informacjami na temat uczestników przetargu (o zakup akcji PLL LOT ubiegały się też British Airways i Lufthansa). Jak wynika z materiału dowodowego szwajcarskiej prokuratury, właściciele Swissair zobowiązali się, że oprócz wynagrodzenia będą wypłacać byłemu prezesowi LOT ryczałtem przez co najmniej trzy lata po 15 tys. franków miesięcznie za współpracę w ramach sojuszu lotniczego Qualiflyer (należały do niego m.in. LOT i Swissair). W sumie za rzekome usługi doradcze Litwiński otrzymał 280 tys. CHF, przelanych na specjalnie otwarty dla niego rachunek w oddziale banku Credit Suisse na lotnisku w Zurychu. Szwajcarzy zaksięgowali te przelewy jako honoraria...
            • Pepe lotnik   IP
              To nie jest tak, że \"wszystkie rządy są jednakowo winne\". Te poprzednie też popełniały wiele błędów, ale jednak sprawy szły do przodu i firma lepiej lub gorzej - ale jednak rozwijała się. Natomiast pięć lat temu, po przyjściu PO zaczęto od zwolnienia wszystkich fachowców, obsadzono kluczowe stanowiska swoimi z klucza partyjnego i zaraz potem okazało się jak całkiem nagi jest ten król! Żadnej strategii, żadnej koncepcji, żadnego rozwoju... Tylko gogantyczne odprawy dla zmieniających się prezesów pryzwoonzch w tecyce pana ministra. I skutki wida niestetz...

              Najczęściej komentowane