/ Forum Paw warszawki
1  

Paw warszawki

Dodano 1
"Paw królowej" Doroty Masłowskiej to literacka wydmuszka, którą zachwyca się salon warszawki Bożyszcze salonów puściło literackiego pawia. Tytuł najnowszej książki Doroty Masłowskiej "Paw królowej" nie jest więc przypadkowy. Tymczasem mizdrzący się do literatów krytycy mówią o sprawnie zrymowanym językowym eksperymencie jak o arcydziele. A najnowsza książka najgłośniejszej polskiej autorki młodego pokolenia nie jest niczym więcej, jak środowiskowym bluzgiem. Jego zasięg w normalnych warunkach, czyli bez sztucznie pompowanej medialnej sławy literatki, ograniczyłby się do wąskiego kręgu odbiorców, zapewne znajomych. Bohaterami "Pawia królowej" są wszak zarówno rzeczywiści, jak i wykreowani bywalcy warszawki, która wchłonęła pochodzącą z Wejherowa Masłowską po jej głośnym debiucie.
  • woskowina@gmail.com   IP
    Droga Pani, chciałbym zabrać głos z perspektywy człowieka, którego fach skupił się na oglądaniu języka z perspektywy antyestetycznej, a przynajmniej mocno nadwątlonej braku poczucia piękna w zbitkach fonemów. Otóż Pani uwaga o formalnym popisie Masłowskiej - jest dla artykułu wiążaca - i czyni go niejako apoteozą twórczości młodej literatki. Gatunek bowiem, w jakim został \"Paw królowej\" spisany, to skaz. Forma gawędy zaczerpnięta z tradycji rosyjskiej, w której nacisk położony jest nie na fabułę czy semantyczne odbicie literackiego świata, a na wspomnianą już formę leksykalną i składniową. Pewne nielogiczne konstrukcje, nafaszerowane słownictwem użytym potocznie w grupie społeczej przyporządkowanej do czasu i miejsca, są istotą skazu. Pozycja ta staje się poprzez gatunkowość bardzo wyraźnym zwierciadłem niekomunikatywności współczesnych stylów funkcjonalnych polszczyzny zespolonych funkcjonowaniem w tym samym systemie językowym.

    Najczęściej komentowane