Trump za strzelaniny w USA obwinia m.in. internet i gry. Spadki cen akcji nie ominęły CD Projekt RED

Trump za strzelaniny w USA obwinia m.in. internet i gry. Spadki cen akcji nie ominęły CD Projekt RED

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W poniedziałek Donald Trump wypowiedział się na temat strzelanin w El Paso i Ohio, w których łącznie zginęło 30 osób. Amerykański prezydent, jako jedną z przyczyn tragedii wskazał „kulturę celebrującą przemoc”, którą mają budować m.in. internet i brutalne gry wideo. Po słowach Trumpa, akcje producentów gier mocno potaniały.

Te barbarzyńskie rzezie to atak na nasze społeczności, naród i zbrodnia przeciw całej ludzkości. Jesteśmy oburzeni i obrzydzeni tym potwornym złem, okrucieństwem, nienawiścią, złośliwością, rozlewem krwi i terrorem. Ameryka płacze za poległymi. To okropna rzecz – mówił w oficjalnym przemówieniu– Jednym głosem musimy potępić rasizm, bigoterię i białą supremację. Tym złowrogim ideologiom należy położyć kres. Nie ma miejsca na nienawiść w Ameryce. Ona wypacza umysł, pustoszy serce i pochłania dusze – dodał.

Amerykański prezydent wskazał także innych winowajców strzelanin: internet i brutalne gry wideo.

Musimy sobie uświadomić, że internet otworzył autostradę do radykalizacji. Musimy przestać gloryfikować przemoc w naszym społeczeństwie. Tyczy się to także przerażających i makabrycznych gier wideo, które są tak powszechne. Współcześnie zagubiony młody człowiek zbyt łatwo może otoczyć się kulturą celebrującą przemoc – stwierdził Trump. – Musimy to ukrócić, a przynajmniej to ograniczyć. W Ameryce nie ma miejsca na nienawiść – dodał.

Mimo że prezydent USA nie wskazał dokładnego sposobu, w jaki chciałby „ograniczyć” przemoc w grach wideo jego słowa mocno wpłynęły na ceny akcji producentów gier na cały świecie. Akcje amerykańskiego Take Two Interactive potaniały o blisko 7 proc., a Electronic Arts o prawie 5 proc. Także w Europie dało się odczuć echa wystąpienia Trumpa. Producenci ze Starego Kontynentu tracili w poniedziałek już wcześniej z innych powodów, ale po godzinie 16:00 spadki gwałtownie się nasiliły. I tak Ubisoft staniał o 3,4 proc., a rodzimy CD Projekt o 6 proc.

Na razie Trump zapowiedział inne kroki, które mają zapobiegać podobnym strzelaninom, dotyczące m.in. opieki zdrowotnej nad osobami chorymi psychicznie, wprowadzenia kar śmierci za podobne ataki czy ograniczenia dostępu do broni dla osób, których posty w mediach społecznościowych będą wskazywały na ich niestabilność emocjonalną. Jednak inwestorzy obawiają się, że kolejnym krokiem będą ograniczenia nałożone na producentów gier, które mogłyby znacząco wpłynąć na branżę i rynek. Tym bardziej, że nie wiadomo, o które dokładnie gry może chodzić, czy tylko te pokazujące bezsensowną przemoc, czy wszystkie gry, w których przemoc występuje, także te, w których jest uzasadniona fabularnie (na przykład gry oparte na historii).

Na słowa Donalda Trumpa odpowiedziała jego była rywalka w walce o fotel prezydenta USA, Hillary Clinton. – Ludzie cierpią na choroby psychiczne w każdym innym kraju na ziemi. Ludzie grają w gry wideo w praktycznie każdym innym kraju na ziemi. Różnica polega na broni – napisała na .

Amerykańscy politycy krytykują gry

Wcześniej, gry wideo zostały obwinione za przemoc przez innych amerykańskich polityków. Do sprawy gier Dan Patrick, gubernator porucznik Teksasu podczas wywiadu w Fox News.

Patrzę jednak na wspólne mianowniki jako ponad sześćdziesięcioletni ojciec oraz dziadek i zastanawiam się, co się zmieniło w tym kraju. Zawsze mieliśmy broń, zawsze istniało zło... Ale co się zmieniło, że widzimy taki wysyp strzelanin? Widzę przemysł gier wideo, który uczy młodych ludzi zabijać. – powiedział amerykański polityk – Jest wiele czynników, nad którymi musimy się zastanowić, kim jesteśmy jako naród i dokąd zmierzamy oraz co będziemy tolerować w mediach społecznościowych i grach wideo – dodał.

Gry wideo skrytykował również Kevin McCarthy – lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów.

Ale idea, że te gry wideo dehumanizują ludzi, mamy gry oparte na strzelaniu do ludzi. Zawsze czułem, że będzie to problem dla przyszłych pokoleń i innych. Widzieliśmy badania, co robią ludziom... I kiedy patrzysz na te zdjęcia, widzisz, jak to wyglądało, możesz zobaczyć sceny z gier wideo – stwierdził polityk w wywiadzie w Fox News. Dodał jednak, że najpierw „chciałby najpierw zebrać wszystkie fakty”, zanim wyda jakikolwiek osąd.

Czytaj także:
Ceny żywności ciągle rosną, a powinny spadać. Może być jeszcze drożej

Czytaj także

 2
  • Te gry są dostępne na całym świecie jednak tylko w USA powodują że idioci biegają z bronią i strzelają do ludzi. Tylko ten fakt udowadnia że problem leży gdzie indziej, przecież to logiczne dla logicznie myślących.
    • To banalna prawda ale w naszej kulturze brutalność i rasizm w grach i na ekranie nie jest szerzeniem nienawiści. Szerzeniem nienawiści jest natomiast wygłaszanie swoich poglądów.

      Czytaj także