JP Morgan podniósł prognozę PKB dla Polski

JP Morgan podniósł prognozę PKB dla Polski

Podatki, pieniądze (fot. Laurent Hamels/Fotolia.pl)
JP Morgan, jeden z największych banków świata, podniósł prognozę wzrostu PKB dla Polski.

W poniedziałek, 20 lutego, opublikowano prognozy, które przygotowali ekonomiści z JP Morgan. Z ich przewidywań wynika, że w Polsce Produkt Krajowy Brutto w 2017 roku wzrośnie nie o 3 proc. (jak wcześniej zakładano), a o 3,4 proc. Natomiast w 2018 roku dynamika polskiego PKB ma wynieść 3,2 proc., zamiast 3,1 proc.

„Wciąż oczekujemy, że momentum wzrostowe będzie umiarkowane w I kwartale 2017 roku, gdyż normalizować się będą zapasy. Narodowy Bank Polski spodziewa się w tym roku wzrostu o 3,6 proc. i ta prognoza jest według nas coraz bardziej prawdopodobna. Niemniej, nie wydaje nam się, żeby nawet taki wynik skłonił Radę Polityki Pieniężnej do zacieśniania polityki – chyba że osiągnięty zostanie cel inflacyjny – napisali ekonomiści JP Morgan.

Z kolei tydzień przed publikacją JP Morgan, Komisja Europejska obniżyła prognozę tegorocznego wzrostu PKB Polski o 0,2 pkt proc. do 3,2 proc. wobec szacunków z listopada ubiegłego roku.

Podobne prognozy, co JP Morgan, dla polskiej gospodarki miał wicepremier, minister finansów i rozwoju, Mateusz Morawiecki. - Jestem bardzo zadowolony, że idziemy we właściwym kierunku. Nie wiadomo, jaka będzie sytuacja zewnętrzna. Wzrost PKB nie tylko przekroczy 3 proc. w 2017 r., ale będzie bardzo solidny. Wzmacniamy tę część PKB, na której nam zależy, tzn inwestycje - podkreślił Morawiecki.

 11
  • laska IP
    A cena dolara w PL wbija Nam nóż w plecy.Co za ściema.
    • okokole IP
      Z dobrej wiadomości dla Polski powinni się cieszyć wszyscy , ale są tacy czym gorzej to lepiej - taka to ciasnota umysłowa .
      • GallAnonim IP
        0,4% okupione spadkiem złotówki i dziurą w budżecie... .
        • hahaha IP
          ale sie zdziwia jak bedzie AZ 2,5%
          • Ryfka IP
            To są pobożne życzenia pana ministra. Prognoza, to jeszcze nie pewnik. Wydatki przewyższają dochody i od wzrostu PKB zależeć będzie jedynie wysokość deficytu. Nie traktujmy ewentualnego wzrostu w kategorii czystego zysku.
            • Aldona IP
              Treść została usunięta

              Czytaj także