Najpierw spadki, teraz wzrosty cen. W najbliższym czasie zapłacimy więcej za paliwo

Najpierw spadki, teraz wzrosty cen. W najbliższym czasie zapłacimy więcej za paliwo

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Dob's Farm
Analitycy wieszczą koniec spadku cen paliw na stacjach benzynowych. Według RMF FM podwyżki są już zauważalne na niektórych stacjach, ale sytuacja do wakacji powinna się ustabilizować.

Tendencję wzrostową cen paliw w rozmowie z RMF FM oceniał Zdzisław Pisiński z Polskiej Izby Paliw Płynnych (PIPP). Jak wyjaśniał, spadek cen paliw miał miejsce po majówce i w pierwszej połowie maja. – Później były podwyżki, dosyć ostre, zarówno na rynkach światowych, jak i w polskich hurtowniach – mówił Pisiński, choć zastrzegł, że spodziewa się w najbliższym czasie stabilizacji cen benzyny.

Z kolei Paweł Grzywaczewski, właściciel jednej ze stacji należącej do PIPP, podkreślał, że należy przygotować się na podwyżkę cen. – To efekt porozumienia między Arabią Saudyjską a Rosją, które gwarantuje ograniczenie wydobycia ropy naftowej do marca przyszłego roku – wyjaśniał i dodał, że trzeba też zobaczyć, jak na to zareaguje rynek detaliczny. – Stacje benzynowe są do pewnego stopnia wziąć na siebie takie podwyżki, ale moim zdaniem ta sytuacja na to nie pozwoli – powiedział.

Większość zaobserwowanych dotychczas podwyżek cen to około kilkanaście groszy za litr. Więcej płaci się zarówno za ropę, gaz, jak i za „dziewięćdziesiątkę piątkę”.

Czytaj także

 1
  • WABJJM IP
    WASZCZYKOWSKI NIECH ZAŁATWI TANIĄ ROPĘ Z SAN ESCOBAR. PRZECIEŻ MAMY Z NIMI TAKIE DOBRE INTERESY. TEN DZIADYGA NIC NIE ROBI POZA KOMPROMITOWANIEM POLSKI. A JA NAPRAWDĘ CHCIAŁBYM ŻEBY POLSKA MIAŁA TANIE PALIWO. PRZESTAŃCIE ROZBIJAĆ RZĄDOWE LIMUZYNY BEZCZELNE RZĄDOWE PISUARY.