Kryzys na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na rynki, zwłaszcza gazu. PGNiG uspokaja

Kryzys na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na rynki, zwłaszcza gazu. PGNiG uspokaja

Gazoport LNG w Świnoujściu
Gazoport LNG w Świnoujściu / Źródło: polskielng.pl
Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie sprawiają, że pojawiają się doniesienia o możliwych konsekwencjach dla światowej gospodarki. Jak opisuje „Rzeczpospolita” konflikt Kataru z Arabią Saudyjską może wywołać wstrząsy na rynkach, także polskim. Na te doniesienia zareagowało PGNiG,

„Rzeczpospolita” wylicza, że kryzys na Bliskim Wschodzie doprowadził do spadków na katarskiej giełdzie. W poniedziałek zdrożała też ropa gatunku WTI (o 0,5 proc. do 48,5 dolara za baryłkę), później jej cena spadła i na razie niewiele wskazuje na to, by rynek naftowy mocno odczuł dyplomatyczne tąpnięcia. Problemem może być za to gaz ziemny: Katar to jeden z liderów w produkcji tego surowca (odpowiada za 30 proc. światowej produkcji). Katar jest w kwestii gazu ziemnego niezwykle ważny dla Polski.

Dziennik przypomina, że PGNiG w marcu tego roku podpisało długoterminową umowę na dostawy gazu z Kataru. Zgodnie z zapisami dokumentu Qatargas ma dostarczać PGNiG 2 mln ton LNG (gazu skroplonego) rocznie, co więcej, Katar miał być głównym dostawcą do gazoportu w Świnoujściu. – Nie bijemy jeszcze na alarm, ale sytuację warto uważnie monitorować – mówi w rozmowie z „Rz” Clement Thibault, analityk z Investing.com. Jak wskazywał ekspert, Arabia Saudyjska blokuje Katar od strony lądu, a katarskie tankowce muszą przepływać przez Cieśninę Ormuz, która jest położona między Iranem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. I to właśnie ZEA mogą wywołać problemy – ten kraj znalazł się wśród państw, które zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem.

Stanowisko PGNiG

Przed południem wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Maciej Woźniak powiedział dziennikarzom podczas II Polsko-Ukraińskiej Konferencji Gazowej, że PGNiG „nie dostrzega powodów do niepokoju w związku z dostawami gazu katarskiego w kontekście kryzysu dyplomatycznego wokół Kataru”. Cytowany przez agencję ISBnews Woźniak powiedział też, że nie chce komentować sytuacji w Katarze.

Kryzys na Bliskim Wschodzie

Po Arabii Saudyjskiej, Egipcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie kolejne kraje (Jemen oraz Malediwy, oraz Libia) zerwały w poniedziałek stosunki dyplomatyczne z Katarem, który oskarżyły o wspieranie terroryzmu. W poniedziałek rano trzy kraje Zatoki Perskiej ogłosiły, że zawieszają dodatkowo wymianę transportową z Katarem. Rezydentom i turystom z Kataru przebywającym na trenie sąsiednich krajów dano dwa tygodnie na ich opuszczenie. Arabia Saudyjska oskarżyła Katar o wspieranie ugrupowań terrorystycznych i udzielanie im pomocy w szerzeniu ideologii przemocy.

„Katar daje przyzwolenie na działalność wielu ugrupowaniom terrorystycznym i sektom, które destabilizują sytuację w regionie, takim jak: Bractwo Muzułmańskie, Państwo Islamskie i Al-Kaida, poza tym promuje przesłanie, które te grupy szerzą za pomocą swoich kanałów medialnych” – brzmi oświadczenie cytowane przez państwową saudyjską agencją SPA. Narodowe media w Egipcie podają, że Katar poprzez swoją politykę „zagraża arabskiemu bezpieczeństwu oraz sieje nasiona konfliktów i podziałów wewnątrz społeczeństw arabskich zgodnie z przemyślanym planem wymierzonym w jedność i spójność interesów krajów arabskich”.

Czytaj także:
Nasila się izolacja Kataru. Problemy linii lotniczych i stacji telewizyjnej

Czytaj także

 0

Czytaj także