Nie będzie ustępstw ws. handlu w niedziele. Tak zapowiada szef „Solidarności”

Nie będzie ustępstw ws. handlu w niedziele. Tak zapowiada szef „Solidarności”

zakupy, centrum handlowe (zdj. ilustracyjne)
zakupy, centrum handlowe (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / Monkey Business
– Chcemy rozmawiać o czterech wolnych niedzielach – oświadczył w programie „Gość Wiadomości” Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Szef związkowców podkreślił, że jego organizacja „nie przewiduje rozwiązań pośrednich” w sprawie zakazu handlu w niedzielę.

Prace nad obywatelskim projektem zakazu handlu w niedziele, pod którym podpisało się ponad pół miliona osób, toczą się od ubiegłego roku. W marcu 2017 roku Rada Ministrów zarekomendowała kontynuację prac nad projektem, jednak postawiła kilka zastrzeżeń i zaproponowała, by np. wolna była co druga niedziela. Z kolei Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego proponuje, by handel w niedziele był dozwolony tylko do godziny 13.

Komentując te mnożące się propozycje szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, stwierdził w TVP Info, że do związkowców docierają te pomysły, wspomniał też, że pojawiają się rozwiązania, by płacić pracownikom nawet 200 lub 300 procent podstawowego wynagrodzenia. – Powiem tak: chodzę po tych marketach, chodzę po tych sklepach i ludzie mówią, że chcą w tym czasie mieć wolne, bo w niedzielę ten handel nie jest tak wyśrubowany. Przychodzą ludzie i tylko oglądają. Oni się nazywają tak zwani Apacze. Tylko chodzą, patrzą i nic nie kupują – mówił Duda.

Szef „Solidarności” podkreślił, że związkowcy dalej pozostają na swoim stanowisku: sklepy mają być otwarte w niedziele handlowe, a w pozostałe sklep mógłby być otwarty tylko w wypadku, jeżeli za kasą stanie właściciel (otwarte byłyby natomiast stacje benzynowe czy apteki). – Chcemy rozmawiać o czterech wolnych niedzielach – zaznaczył.

 3
  • smutne to jest w tej naszej polsce ze pod przykrywka dbania o ludzi zalatwia się jakies polityczne porachunki. I ta solidarnosc w tym wszystkim co sobie wyciera buty 1989 teraz…
    • ciekawe po jakich sklepach ten pan chodzi bo ja rozumiem ze ktos może nie chce prAcowsac w niedziele ale tez już nikt nie jest dzieckiem chyba i wie ze jak będzie pracował mniej to tez mniej zarobi, no chyba ze na kasie takie kokosy sa albo PAN PIOTR DDUDA zapewni dodatek niedzielny wyplata plus hehe
      •  
        KRETYNSKI pomysł !!! Nie jestem przeciwnikiem PiS, ale tutaj, jesli to wejdzie w zycie, zostanie naruszona podstawowa zasada demokracji:
        ZYJ i DAJ ZYC, czyli regulacja w mysl zasady: WOLNOSC jednego człowieka, czy grupy konczy sie tam, gdzie ZACZYNA sie wolnosc innych !!!
        Jakim prawem probuje sie NARZUCIC wszystkim cos, co OGRANICZA PRAWA jakiejs grupy, ale NIE poszerza PRAW INNEJ grupy ???
        Czyzby sam widok pracujacych w niedziele był juz przedmjiotem prawa ????
        Czy ktokolwiek ZMUSZA KOGOKOLWIEK do pracy w niedziele ??? Ja, n.p. NIGDY nie miałem nic przeciw pracy w niedziele i wykonywałem ja - DLACZEGO ktos, jakas NIEZAANGAZOWANA grupa chce INNEJ GRUPIE narzucic sposob zycia ???
        Czy ci, ktorzy pracuja w niedziele i chca to robic, szkodza tym, ktorzy chca w tym czasie nic nie robic ???
        Czy to własnie nie jest czyms, co jest odpowiednikiem SZARIATU, ktory jest tak bardzo ( i SŁUSZNIE !!!! ) u nas potepiany ???
        Pomijam tu wszelkie rozwazania gospodarcze, co rowniez powinno byc wziete pod uwage, jako ze ci "swietujacy" w niedziele NIC NIE ROBIA i nie dokładaja sie do wspolnego majatku panstwa, ale z niego chca korzystac !!! Chca byc obsłuzeni i NIE MAJA ZADNYCH OPOROW przed tym - bo, ich zdaniem, MA ISTNIEC GRUPA WYKLUCZONYCH, ktorzy MUSZA pracowac w niedziele - bo, jak zwolennicy ZAKAZU PRACY w niedziele OBŁUDNIE twierdza, "taki maja zawod"...

        Czytaj także