Ten pomysł wzbudza kontrowersje. GDDKiA może zacząć gromadzić informacje o kierowcach

Ten pomysł wzbudza kontrowersje. GDDKiA może zacząć gromadzić informacje o kierowcach

Zaparkowane samochody
Zaparkowane samochody / Źródło: Fotolia / moonrise
GDDKiA będzie mogła gromadzić i przetwarzać dane użytkowników szybkich tras – podaje „Puls Biznesu”.

Chodzi o system poboru opłat drogowych viaToll, który jest jednym z narzędzi używanych przez służby specjalne i podatkowe w ściganiu przestępców. „Puls Biznesu” zauważa, że obecnie, urzędnicy fiskusa i innych instytucji państwowych muszą napisać do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jeśli chcą uzyskać dane o podejrzanych. Ta z kolei wysyła wtedy prośbę o przygotowanie danych do operatora systemu.

W nowelizowanej ustawie o monitorowaniu przewozu towarów Ministerstwo Finansów zaproponowało, by GDDKiA sama gromadziła i przetwarzała dane dotyczące użytkowników dróg i mogła przesyłać je, także elektronicznie, służbom. „Puls Biznesu” podkreśla, że znacznie przyspieszyłoby to uzyskanie przez instytucje rządowe danych o przestępcach. Wokół pomysłu pojawiło się jednak sporo kontrowersji, bowiem część urzędników twierdzi, że jeśli zmiany weszłyby w życie, GDDKiA uzyskałaby zbyt szerokie uprawnienia.

MF zapewniło, że uzupełni uzasadnienie ustawy, by rozwiać wątpliwości urzędników z innych resortów.

Czytaj także

 5
  • Treść została usunięta
    • Treść została usunięta
      • Dodajmy, że operatorem systemu jest prywatna firma k&&&&, której właścicielami są Austriacy Jakim więc prawem prywatna firma ma takie dane? To jest jawne łamanie prawa. Prywatna firma operuje i przetwarza dane jakie są przeznaczone dla policji i służb specjalnych. To są dane operacyjne objęte klauzulą tajemnicy. Tymczasem prywatna firma zatrudniająca ludzi bez certyfikatów bezpieczeństwa operuje tymi danymi.
        • Pamiętaj że w rozwiniętych krajach UE całoroczna winieta na autostrady kosztuje mniej niż w naszym kraju przejazd prze autostradę A2, a dopiero połowę zdążyli "obramkować". Nie wspomnę już o łącznej długości tych autostrad.
          •  
            Ludzie o czym tu mowa. W rozwiniętych krajach UE normalnością jest że kierowcy dostają rachunek miesięczny za parkowanie w miastach a ich auta (numery rejestracyjne) i oni sami, podlegają permanentnej inwigilacji, zaś urzędy wystawiają miesięczne zestawienie kosztów z dokładną lokalizacją pobytu auta na terenie miast... a Wy tu o kontroli na autostradach. Wpuście więcej muslimów a zaraz będziemy mieli nieustający stan wojenny ja we Francji i nieustającą na każdym kroku kontrolę obywateli.