Polski rząd zablokuje Ubera? Wraca temat uregulowania transportu samochodowego

Polski rząd zablokuje Ubera? Wraca temat uregulowania transportu samochodowego

Belgijscy taksówkarze strajkują w proteście przeciwko brakowi regulacji przewozów Ubera
Belgijscy taksówkarze strajkują w proteście przeciwko brakowi regulacji przewozów Ubera / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Rząd przygotował kolejną wersję nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Czy politykom uda się spełnić oczekiwania korporacji taksówkarskich, nie blokując przy tym innowacyjnych usług aplikacji Uber? Sprawie przyjrzeli się dziennikarze portalu next.gazeta.pl i autor bloga Niebezpiecznik.

Czy rząd wprowadzi możliwość blokowania usługodawców, którzy nie posiadają odpowiednich licencji? Zdaniem ekspertów, politycy chcieliby tu zastosować te same rozwiązania, które sprawdziły się w przypadku branży hazardowej. Chodzi o specjalny spis stron, które są blokowane jedna po drugiej. Na indeks trafiają te adresy, których administratorzy nie płacą w Polsce podatków i nie posiadają odpowiednich zezwoleń. Pytanie tylko, czy tę samą zasadę da się zastosować do zupełnie innej branży.

Czytaj także:
Taksówkarze jadą strajkować przed siedzibę PiS. A my wiemy, ile Uber zarabia w Polsce. Te wyniki wkurzą ich jeszcze bardziej

Jak podkreśla portal next.gazeta.pl, wszystko rozbija się tutaj o definicję „pośrednictwa przy przewozie osób”. Według projektu ustawy pośrednictwem takiego typu jest „przekazywanie zleceń przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym”, „zawieranie umowy przewozu w imieniu klienta lub podmiotu wykonującego przewóz osób samochodem osobowym”, „pobieranie opłaty za usługę przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym” lub „umożliwienie zawarcia umowy przewozu i umożliwieniu uregulowania opłat za przewóz osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym” poprzez „dostarczanie lub udostępnianie do tych celów programów komputerowych, aplikacji mobilnych, systemów teleinformatycznych albo innych środków przekazu informacji”.

Przy takim zakresie nowe przepisy mogłyby oprócz Ubera objąć np. popularną aplikację BlaBla Car, czy wchodzące na polski rynek wypożyczalnie samochodów na minuty. Prawnicy Ubera zwracają uwagę, że tak szeroka definicja mogłaby dotyczyć nawet takich usługi jak Google Maps czy Yanosik, jeżeli telefon na taksówkę traktować jako pośrednictwo. Po wejściu w życie nowej regulacji pośrednicy musieliby posiadać certyfikat kompetencji oraz zabezpieczenie na sumę 9 tys. euro. Pośrednicy będą musieli też weryfikować przewoźnika za okres 5 lat.

Czytaj także:
.Nowoczesna twierdzi, że wie, jak pogodzić taksówkarzy i Ubera. Co proponuje?

Czytaj także

 7
  • taksówkarze tyle szumu robią a tak na prawdę ta ich licencja to jednorazowy wydatek ok 700 zł na kilkadziesiąt lat
    • to nie przejdzie
      • no bez przesady. Niech lepiej pomyślą nad tą ustawą tak zdroworozsądkowo bo to jakaś kpina teraz jest
        • Pytacie nas? Nie wiecie w redakcji i tytułem pytacie internautów. Okk moja odpowiedź to „nie wiem”. Wiem jedynie, że prawdopodobnie UE sugeruje krajom członkowskim uregulowanie kwestii Ubera.
          • "Wspaniale". Wykosi Ubera, konkurencję LOTu, wszystkie zachodnie sieci handlowe, wszystkie zachodnie stacje benzynowe i tylko będzie CPN, itd, itp i niedługo w Polsce będą otwierać zakładowe, gminne, miejskie, wojewódzkie i centralne komitety paryjne. No i jeszcze oczywiście będą obowiązkowe czyny społeczne. I wtedy znowu założymy Solidarność, strajki i okrągły stół. Tak to jest jak się oddaje władzę PiSowskiej żydokomunie.