Szok na stacjach benzynowych! Rekordowe ceny paliwa, a będzie jeszcze drożej

Szok na stacjach benzynowych! Rekordowe ceny paliwa, a będzie jeszcze drożej

Stacja benzynowa, zdj. ilustracyjne
Stacja benzynowa, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / pongans68
W tym tygodniu niemal na wszystkich stacjach benzynowych zostanie przekroczona cena pięciu złotych za litr benzyny „95” i oleju napędowego.

Już wcześniej prognozowano, że ceny paliw w tygodniu 14-20 maja wyniosą: Benzyna Pb98 za 5,24-5,35 zł/l, Pb95 za 4,92-5,03 zł/l, olej napędowy ON za 4,85-4,96 zł/l, autogaz LPG za 2,07-2,14 zł/l.

Jak to zwykle bywa, najtańsze paliwo znajdziemy zazwyczaj na stacjach znajdujących się na trasach wyjazdowych z dużych miast. Z kolei w centrach miast i przy autostradach już teraz zapłacić musimy za litr benzyny "95" pięć złotych i kilkanaście groszy.

Analitycy zauważają, że trend wzrostu cen paliw utrzymać się może na dłużej, co jest skutkiem sytuacji na Bliskim Wschodzie (m.in. zerwanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia atomowego z Iranem) ale też wydarzeń na rynkach ropy i zapowiedzi dotyczących opłaty emisyjnej (podatek paliwowy).

Opłata emisyjna

Zgłoszony w tej kadencji przez PiS temat podwyższenia opłaty paliwowej o osiem groszy za litr był już szeroko dyskutowany. Po fali oburzenia wśród posiadaczy samochodów rząd wycofał się z pomysłu. We wtorek 6 marca kwestia ta powróciła jednak pod lekko zmienioną postacią. Ministerstwo Energii postuluje wprowadzenie tzw. opłaty emisyjnej, której wysokość wynosiłaby osiem groszy plus VAT za każdy litr benzyny.

Państwowe koncerny paliwowe Orlen i Lotos natychmiast po ogłoszeniu planów ministerstwa zapewniły, że klienci nie odczują żadnej zmiany. Chcą wziąć opłatę na siebie. Oznaczałoby to, że wynoszący około 20 groszy na litrze zysk obie firmy pomniejszyłyby niemal o połowę. – Ta opłata jest tak marginalna, że mamy odwagę wziąć ją na siebie – przekonuje szef Lotosu Marcin Jastrzębski.

Czytaj także

 7
  • planuje sprowadzić wodorowca toyote mirai, czy ktos wie czy orlen sprzedaje już wodor gdzies ?
    • Jeżeli ktoś nie ma samochodu i jest przekonany, że TO go nie obchodzi... to niech o tym pomysli, płacąc za chleb o 10 groszy drożej..... Podwyżki dotkną wszystkiego co wymaga transportu.... no i oczywiście zaraz poszybują ceny opału, prądu i gazu..... opłaty za śmieci, za dostarczaną wodę.... czynsze, podatki i takie zamknięte koło podwyżek......
      • Bez względu na to z jakiej "dobrej zmiany" gangsterzy, oszuści i warchoły dorwą się do koryta to zawsze funkcjonuje znana śpiewka o wzroście cen ropy na świecie bo ktoś tam gdzieś tam coś tam powiedział.
        • No to mamy podwyżke wszystkiego DOBRA ZMIANA NIECH ICH DIABLI
          •  
            Chris Baus
            A właściwie rzecz biorąc Trump trochę gania w pętelkę.
            Sankcje na ruskich i zerwanie umowy z Iranem uruchomione razem są działaniami, które wzajemnie między sobą znoszą swoje skutki, na których zależało Trumpowi.
            Sankcje miały przydusić ekonomicznie ruskich. Ale ruscy żyją z eksportu surowców więc wzrost cen ropy wywołany zerwaniem umowy z Iranem pomaga ruskiej gospodarce opartej o wydobycie surowców.

            Zerwanie porozumienia z Iranem mającego doprowadzić do uniemożliwienia Iranowi badań nad atomówką (którego zresztą nawet wg Senatu USA Iran nie łamał) paradoksalnie popycha Iran w stronę Rosji i Chin, czyli jedynych krajów, z których strony Iran może oczekiwać pomocy w ponownym uruchomieniu badań nuklearnych. I które chętnie pomogą, bo zdestabilizuje to sytuację i podniesie ceny surowców.

            Ameryką rządzi małpa z brzytwą.