150 tysięcy miejsc pracy czeka na chętnych. Brakuje rąk do pracy

150 tysięcy miejsc pracy czeka na chętnych. Brakuje rąk do pracy

Brakuje 150 tysięcy osób do pracy
Brakuje 150 tysięcy osób do pracy / Źródło: FreeImages.com
Bezrobocie jest na historycznie niskim poziomie. Firmy stworzyły o 1/7 więcej ofert zatrudnienia niż przed rokiem. Jednocześnie liczba nieobsadzonych miejsc pracy przekroczyła już granicę 150 tys.

W takich warunkach rozpoczyna się tegoroczny okres prac sezonowych, który dla wielu przedsiębiorstw będzie czasem nie tylko większej aktywności rynkowej, ale także trudnych poszukiwań kandydatów. Oznacza to większą rywalizację o kadry. Średnie stawki godzinowe będą kształtować się w przedziale między 15 a 20 zł brutto – przewidują eksperci.

Z ostatnich danych GUS wynika, że w I kwartale tego roku powstało ponad 258 tysięcy nowych miejsc pracy, co stanowiło wynik o przeszło 14% wyższy niż przed rokiem. W takich warunkach rynek wchodzi obecnie w sezon prac wakacyjnych. Czerwiec to czas intensywnych poszukiwań kandydatów do prac sezonowych w wielu sektorach gospodarki, m.in. w hotelarstwie, gastronomii oraz w budownictwie i rolnictwie. Na wzmożone zapotrzebowanie na pracowników wpływa zarówno aura, jak i okres urlopowy. Co ciekawe, w tym roku większe plany rekrutacyjne występują również w handlu, produkcji, magazynach i pracach biurowych.

Biorąc pod uwagę, że stopa bezrobocia niedługo spadnie poniżej 6 proc., a w gospodarce lawinowo rośnie pula wakatów, firmy muszą zmieniać dotychczasowe strategie rekrutacyjne. Co roku sezon wakacyjny jest związany z napływem na rynek dodatkowej puli młodych pracowników, którzy na co dzień nie są aktywni zawodowo, bo się uczą. W tym roku wiele firm z sektorów potocznie niekojarzonych z pracą w okresie letnim, będzie chciało wykorzystać tę okazję próbując przyciągnąć do siebie sezonowych kandydatów. Jest to związane z jednej strony z potrzebą wypełnienia bieżących wakatów, ale także podjęciem pracy na zastępstwo za osoby, które udadzą się na urlopy – komentuje Andrzej Kubisiak, Dyrektor Zespołu Analiz Work Service S.A.

Tegoroczne średnie wynagrodzenia przy pracach wakacyjnych zaczynają się od poziomów 15 zł brutto za godzinę. Jest to wskazanie wyższe niż płaca minimalna, choć na niektórych stanowiskach i w części regionów Polski nadal można znaleźć stawki na poziomie 13,7 zł brutto za godzinę. Występują one m.in. na stanowiskach kasjera lub pakowacza, choć i przy tych zajęciach proponowane zarobki potrafią być wyraźnie wyższe. Najwyższe wynagrodzenia można znaleźć przy pracach w administracji i biurze, gdzie kandydaci mogą liczyć nawet na 25 zł brutto za godzinę. Konsultanci call center mogą zarobić od 14 do 23 zł za godzinę, a w zależności od regionu stawki na produkcji sięgają od 14 do 22,5 zł za godzinę pracy.

Wpływ na tegoroczne płace wakacyjne mają zarówno presja płacowa po stronie kandydatów, jak i zmiany w minimalnej stawce godzinowej. Jest to o tyle kluczowe, że większość osób podejmujących krótkotrwałą pracę w pierwszej kolejności patrzy na poziomy wynagrodzeń i to one stanowią główny argument przy wyborze oferty. Jednak w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się dodatkowe benefity ze strony pracodawców. Dlatego w ogłoszeniach coraz częściej zamieszczane są informacje o pełnym lub częściowym dofinansowaniu do zakwaterowania lub transportu do miejsca pracy. Część firm prowadzi też akcje rekrutacyjne skierowane do grup znajomych, którzy później mogą pracować razem w zespołach na jednej zmianie– dodaje Andrzej Kubisiak.

Czytaj także

 0