Minister Banaś: Mafie VAT-owskie finansują islamskich terrorystów

Minister Banaś: Mafie VAT-owskie finansują islamskich terrorystów

Marian Banaś
Marian Banaś / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Szef Krajowej Administracji Skarbowej w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że mafie VAT-owskie to międzynarodowe grupy przestępcze. Jak dodał, często są organizowane przez grupy terrorystów, „Radykalnych islamistów”.

Minister Marian Banaś, szef Krajowej Administracji Skarbowej, w rozmowie z RMF FM na temat mafii VAT-owskich stwierdził, że tego typu organizacje wciąż istnieją. Mimo „uszczelniania”, rozbudowywania organów skarbowych i zwiększania skuteczności kontroli. Dodawał, że tego typu grupy przestępcze, próbujące okradać państwo przez wyłudzanie zwrotu podatku VAT, nadal są groźne.

W ocenie ministra Banasia mafie VAT-owskie to wielkie i profesjonalne grupy przestępcze o charakterze międzynarodowym. Jak wyliczał, w ich skład wchodzą Niemcy, Francuzi, Polacy, Rosjanie czy Ukraińcy. Szef Krajowej Administracji Skarbowej dodawał, że wiele z nich organizowanych jest przez grupy terrorystyczne. – W przeważającej części jednak są to kręgi radykalnych islamistów – stwierdził w rozmowie z RMF FM.

Czytaj także:
Pięć nowych propozycji PiS przed wyborami. O czym mówił premier Morawiecki?

Czytaj także

 4
  •  
    Chryste! Czy oni tam mają jakieś wewnątrzpartyjne zawody na to kto pier***nie większą bzdurą z mównicy sejmowej?
    Na razie prowadził Macierewicz z Dwoma okrętami desantowymi sprzedanymi ruskim za dolara.
    Ale właśnie nastąpiła nagła zmiana na pozycji lidera! :D
    • Temat znany co najmniej od 2010 roku, tylko że akurat nad Wisłą mało znany. Przy okazji polowania na Bin Ladena znaleziono w jednej z jego afgańskich kryjówek (na granicy z Pakistanem) dokumenty księgowe, które potwierdzały związki z wyłudzeniami podatku we Włoszech, w Hiszpanii, Holandii i Danii. Przestępcy mieli wyłudzić na handlu CO2 ponad 10 mld euro.

      Najlepsze jest to w działalności grupy terrorystycznych pomagają analitycy, zwerbowani prosto z urzędów skarbowych i uczelni. To oni wybierają rynek i rodzaj towaru, na którym najłatwiej w danym okresie może być wyłudzany podatek. Potwierdziła to Komisja Europejska, która we wrześniu ubiegłego roku zorganizowała szkolenia o powiązaniach terrorystów z przestępstwami podatkowymi.

      Prosty przykład ze Szwecji - 30-letni salaficki imam miał wyłudzić prawie 740 tys. dol. tylko w okresie od stycznia do kwietnia 2013 r. Kupował telefony komórkowe i tablety w Wielkiej Brytanii i sprzedawał je swojej fińskiej spółce. Potem ponownie sprzedawał towary 23-letniemu „żołnierzowi kalifatu” i należącej do niego spółce z siedzibą w Göteborgu. VAT od tych transakcji nie trafiał do budżetu, ale na Bliski Wschód.

      Inny przypadek, też ze Szwecji - syna jednego z liderów ISIS (zabitego jeszcze w 2008 r. w Mosulu) oraz 25-latka pracującego dla szwedzkiego fiskusa. Razem założyli niezatrudniającą żadnych pracowników spółkę, która zajęła się importem elektroniki z Litwy, które potem sprzedawane były do detalicznych outletów. VAT z tego tytułu (równowartość 870 mln dol.) nigdy nie trafił do budżetu. Na VAT oszukiwał też Abu Hamza aresztowany jeszcze w 2008 r. za plany zamachu na Kurta Westergaarda (rysownika karykatur Mahometa w duńskim Jyllands-Posten). Abu Hamza był właścicielem spółki zajmującej się sprowadzaniem sera i kurczaków z Niemiec do Danii. Rozliczenia transakcji przeprowadzał przez całą serię powiązanych ze sobą spółek (nawet biuro podróży) na słupy, które szybko były likwidowane. Budżet duński stracić miał z tego tytułu równowartość 460 tys. dol.

      Skoro ISIS odwala takie numery toeraz wyobraźcie sobie jakie lody kręcą w UE rosyjskie służby na VAT-cie.
      •  
        Uuuuuu grubym goebelsem poleciał. Muzułmanie okradają nasz skarb państwa. Mocne, muszę przyznać. Kolejny międzynarodowy układ wymierzony w uczciwych Polaków. Jakieś dowody, zatrzymania, fakty? Eeee tam po ch**j, żyjemy przecież w postprawdzie, postdziennikastwie, pospolityce i posrealizmie można gadać cokolwiek byle by mocno brzmiało...