Gazociąg Baltic Pipe dostał zielone światło. „W październiku 2022 r. odkręcamy pierwszy gaz z Norwegii”

Gazociąg Baltic Pipe dostał zielone światło. „W październiku 2022 r. odkręcamy pierwszy gaz z Norwegii”

Budowa gazociągu
Budowa gazociągu / Źródło: Fotolia / black_shogun
Budowa gazociągu Baltic Pipe realizowana jest „dokładnie co do dnia” zgodnie z harmonogramem – poinformował pełnomocnik rządu ds. krytycznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski po tym, jak operatorzy systemów przesyłowych Polski i Danii - Gaz-System i Energinet - podjęli dziś pozytywne decyzje inwestycyjne i zgodzili się wspólnie zrealizować ten projekt.

– Jesteśmy dokładnie co do dnia zgodni z harmonogramem. Czeka nas jeszcze dużo pracy, następny etap to uzyskanie wszystkich koniecznych pozwoleń. Budowa odcinka podmorskiego zacznie się wiosną 2022 r., więc będziemy mieli 2 lata na ukończenie budowy – powiedział Naimski na spotkaniu z dziennikarzami. – Do tej pory realizujemy wszystko zgodnie z tym co sobie zaplanowaliśmy. W październiku 2022 r. odkręcamy pierwszy gaz z Norwegii – dodał prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień.

W obu krajach będzie kontynuowany dialog z właścicielami gruntów i władzami, tak aby realizacja projektu Baltic Pipe w jak najmniejszym stopniu wpływała na ludzi i środowisko naturalne – podkreślił Gaz-System.

Dzięki pozytywnym decyzjom inwestycyjnym nabiera także mocy podpisana 16 listopada br. Umowa o budowie (tzw. Construction Agreement). Reguluje ona zasady współpracy oraz odpowiedzialność stron za poszczególne części projektu do października 2022 roku, wskazała także firma.

Jeszcze przed podjęciem decyzji inwestycyjnych Energinet podpisał ze swoim norweskim odpowiednikiem – Gassco – porozumienie dotyczące budowy połączenia obu systemów. Umożliwi ono przepływ gazu z Norwegii do Danii i Polski.

Na projekt Baltic Pipe składa się pięć głównych komponentów:

  1. Gazociąg na dnie Morza Północnego, dzięki któremu norweskie złoża gazu zostaną połączone z systemem przesyłowym w Danii.
  2. Rozbudowa duńskiego systemu przesyłowego zwiększająca możliwości przesyłu gazu i obniżająca średni koszt transferu.
  3. Nowoczesna tłocznia gazu w Danii umożliwiająca zabezpieczenie dostaw gazu zarówno do Danii, jak i Polski.
  4. Gazociąg na dnie Morza Bałtyckiego będący dwukierunkowym połączeniem systemów przesyłowych w Danii oraz Polsce, które dywersyfikuje źródła i kierunki dostaw.
  5. Rozbudowa polskiego systemu przesyłowego, która jest też kolejnym krokiem do stworzenia z Polski regionalnego centrum handlu gazem zmniejszającego ryzyko przerw w dostawach oraz pobudzającego krajową gospodarkę

Zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa z satysfakcją przyjął informację o podjęciu decyzji inwestycyjnej w sprawie budowy gazociągu Baltic Pipe. Jest to kluczowa inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju i realizacji strategii grupy kapitałowej PGNiG, podkreśliła spółka w oświadczeniu.

– Budowa Baltic Pipe pozwoli nareszcie sprowadzić do Polski gaz z naszych złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dzięki tej inwestycji uzyskamy bezpośredni dostęp do zasobów, z których od dawna korzystają inne państwa europejskie, co ma zasadnicze znaczenie dla stabilizacji rynku gazu ziemnego w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak, cytowany w komunikacie.

Grupa PGNiG działa na Norweskim Szelfie Kontynentalnym od 11 lat. Posiada udziały w 20 koncesjach, a na dwóch z nich, jako pierwsza firma z Polski, pełni rolę operatora. Zgodnie ze swoją strategią, Grupa PGNiG planuje po 2022 roku wydobywać w Norwegii 2,5 mld m2 gazu rocznie, podkreśliła spółka.

W 2017 roku PGNiG zarezerwowało przepustowość gazociągu Baltic Pipe na okres od 1 października 2022 roku do 30 września 2037 roku.

Czytaj także

 2
  • Ale o tym o ile ten gaz będzie się różnił ceną od rosyjskiego via Niemcy to ani słowa.