Funt najdroższy od 22 miesięcy, złoty stabilny do euro i dolara

Funt najdroższy od 22 miesięcy, złoty stabilny do euro i dolara

Funt brytyjski (fot. frizio/Fotolia)
Wtorkowy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem stabilizacji notowań złotego do euro i dolara na poziomach z ostatnich dni, przy jednoczesnym jego osłabieniu do brytyjskiego funta, który jest najdroższy od maja 2017 roku.

O godzinie 09:39 kurs EUR/PLN testował poziom 4,3360 zł, USD/PLN 3,8180 zł, a notowania GBP/PLN rosły o ponad 1 gr w stosunku do wczorajszego zamknięcia, gdy przebiły psychologiczną barierę 5 zł, i kształtowały się na poziomie 5,0220 zł. Warto zauważyć, że brytyjska waluta może pochwalić się dawno nieoglądaną serią wzrostów. To już czwarty kolejny wzrostowy tydzień i dziewiąty na dziesięć ostatnich.

Umocnienie funta, które ma miejsce również do wielu innych walut, napędzane jest nadzieją, że być może do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ostatecznie nie dojdzie. Jeremy Corbyn, lider Partii Pracy, zapowiedział poparcie przeprowadzenia kolejnego referendum, jeżeli brytyjski parlament ponownie odrzuci propozycję umowy ws. Brexitu. W innej opcji rynek wierzy, że jeżeli wspomniana umowa zostanie odrzucona, ale nie dojdzie do drugiego referendum, to sam Brexit zostanie odsunięty w czasie, przez co nie dojdzie do bezumownego opuszczenia Unii Europejskiej.

Układ sił na wykresie GBP/PLN wskazuje, że okolice 5,05 zł są już znaczącym oporem technicznym. Dlatego w krótkim terminie potencjał wzrostowy wydaje się dość ograniczony. Szczególnie, że para ta jest już mocno wykupiona. W średnim i długim terminie wzrosty pozostają natomiast scenariuszem bazowym, z szansami na test przynajmniej poziomu 5,40 zł.

W kolejnych godzinach notowania funta powinny pozostać na poziomach zbliżonych do obecnych. Wpływ na nie będą miały przede wszystkim doniesienia ws. Brexitu. Inwestorzy natomiast zignorują, zaplanowaną dziś na godzinę 11:00, prezentację przez Bank Anglii raportu nt. inflacji na forum Komisji Skarbu brytyjskiego parlamentu.

W dalszej części dnia, o ile tylko nie dojdzie do drastycznego pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, można oczekiwać lekkiego umocnienia złotego do euro i dolara. Polską walutę wspierać będą przedwyborcze zapowiedzi dużych transferów socjalnych, co dodatkowo zwiększy konsumpcję, ograniczy skalę spowolnienia gospodarczego i podniesie inflację.

Sytuacja na wykresie dziennym EUR/PLN sugeruje, że poziomy powyżej 4,34 zł, które wyhamowały wzrosty z pierwszej połowy lutego, stanowić powinny potencjalny punkt zwrotny, a euro prawdopodobnie wróci do 4,30 zł.

Niejasna pozostaje natomiast sytuacja na wykresie USD/PLN. Po tym jak w pierwszej połowie miesiąca kurs wzrósł do prawie 3,86 zł, obecne cofnięcie poniżej 3,82 zł może być zarówno korektą przed atakiem na 3,88-3,89 zł, jak i stanowić wstęp do spadków USD/PLN.

Marcin Kiepas
analityk niezależny

Czytaj także

 0