Czarnobyl i Prypeć można zwiedzać. Jak zorganizować wycieczkę i ile ona kosztuje?

Czarnobyl i Prypeć można zwiedzać. Jak zorganizować wycieczkę i ile ona kosztuje?

Widok na nowy sarkofag i blok IV
Widok na nowy sarkofag i blok IV / Źródło: WPROST.pl / Kacper Świsłowski
Temat katastrofy w Czarnobylu stał się już częścią nie tylko historii, ale także popkultury. Awaria reaktora 4 w elektrowni jądrowej na Ukrainie stanowiła inspirację do powstania filmów, książek i gier komputerowych. Obecnie tryumfy święci serial HBO oparty na wydarzeniach z kwietnia 1986 roku. Od lat tak zwana „Zona” przyciąga także śmiałków, którzy chcą osobiście zobaczyć miejsce dramatu. Najczęściej robią to na własną rękę, ale jak się okazuje, w sieci można znaleźć wiele ofert oficjalnych wycieczek.

Na fali popularności filmów, gier oraz nowego serialu HBO, Czarnobyl stał się ponownie miejscem, które rozbudza wyobraźnię. Wiele osób chce zobaczyć miejsce jednej z największych katastrof w historii ludzkości, na własne oczy. W internecie znaleźć można wiele ofert wycieczek do tak zwanej „Zony”, czyli obszaru zamkniętego, który otacza elektrownię jądrową w Czarnobylu. Jedną z głównych atrakcji jest Prypeć. Jest to opuszczone miasto, które zbudowano w 1970 roku specjalnie dla pracowników elektrowni i ich rodzin. Obecnie traktowane jest jako skansen radzieckiej myśli urbanistycznej i nieoficjalny pomnik katastrofy. Dzień po awarii reaktora 4, całe miasto zostało ewakuowane. W ciągu dwóch i pół godziny wywieziono ponad 50 tys. osób. Ewakuacja przebiegała tak szybko, że na miejscu nadal można znaleźć przedmioty codziennego użytku, które mieszkańcy po sobie pozostawili.

Galeria:
„Czarnobyl” - nowy miniserial od HBO

Wycieczka do Czarnobyla

Wycieczki do „Zony” są popularne od wielu lat. W internecie, w tym na portalu , można znaleźć szereg relacji osób, które przemierzały okolice elektrowni w Czarnobylu na własną rękę. Najczęściej odbywało się to jednak nielegalnie lub za cichym przyzwoleniem miejscowych władz. Część z relacji to bardzo ciekawe produkcje, które pokazują nie tylko „Zonę”, ale także jej mieszkańców. Na uwagę zasługują, chociażby materiały Arkadiusza Podniesińskiego, na czele z jego filmem „Alone in the zone”. Jednak wiele ciekawych produkcji można znaleźć nieodpłatnie na YouTube. Wśród nich warto obejrzeć kanały Tube Raiders czy Napromieniowani.pl.

W ostatnich latach popularne są także wycieczki zorganizowane. W sieci znaleźć można wiele ofert, które pozwalają na legalne zwiedzenie Prypeci oraz okolic elektrowni jądrowej w Czarnobylu.

„Zwiedź opuszczony Czarnobyl podczas 1-dniowej wycieczki z Kijowa i przeżyj niesamowite emocje w strefie wykluczenia w miejscu dawnej katastrofy. Skorzystaj ze świetnej organizacji wycieczki obejmującej wszelkie niezbędne do wstępu pozwolenia”. – czytamy w opisie jednej z ofert.

„Martwa strefa? Czy tylko obszar bez ingerencji człowieka - życie radzieckiego miasta, które zatrzymało się w roku 1986, wszechobecne powracająca przyroda, pozostałości jądrowej infrastruktury, posępna socrealistyczna architektura opuszczonej Prypeci”... – czytamy w kolejnym opisie.

Jak przebiega wycieczka i ile kosztuje?

Zorganizowane wycieczki w okolice elektrowni w Czarnobylu opierają się na podobnym schemacie. Podróż rozpoczyna się zbiórką w Kijowie, skąd grupa z przewodnikiem udają się pociągiem lub autobusem do Czarnobyla. Po przyjeździe na miejsce uczestnicy zapoznawani są z historią i informowani są o przepisach bezpieczeństwa. Podczas wycieczek zwiedza się również takie miejsca jak muzeum, cerkiew św. Eliasza, park Wiecznej Chwały, port rzeczny i pomnik upamiętniający osoby zabezpieczające reaktor nr 4 bezpośrednio po eksplozji. Głównymi punktami wycieczki są jednak zwiedzanie Prypeci, okolic elektrowni jądrowej, a także, znajdującego się nieopodal Prypeci tak zwanego „Oka Moskwy”, czyli radaru pozahoryzontalnego „Duga”, którego używano do celów szpiegowskich i zagłuszania zagranicznych stacji radiowych.

Większość ofert turystycznych zakłada wycieczkę jednodniową. Ceny wyjazdu, które nie uwzględniają niezbędnych opłat za wstęp do „Zony” wahają się w granicach 380 zł. Wycieczki z opłaconym wstępem oraz pozwoleniem na robienie zdjęć i filmów to już cena od 870 do 1600 zł.

Czytaj także

 1
  •  
    Autor tego artykulu jest oderwany od rzeczywistosci moj brta Andrzej byl w zonie chyba z 15 razy ja choc mieszkam w USA tylko 3 razy. Schemat jest prostrzy mozna wyjaechac nie z Kijowa ale spod Palacu Kultury i spedzic conajmniej trzy dni w strefie. Zainteresowanych odsylam do Pawla (ostatnio odwiedzil mnie w USA i bylo bardzoe milo) wystarczy wejsc na webb side Strefa Zero i Czarnobyl staje otworem. Moj brat Andzrej ma juz chyba z miljon zdjec ze sterefy, djabelski mlyn, arka itp to juz historia. Rok temu wybuchla afera ze Polacy uruchomili djabelski mlyn przy pomocy generatora ale czy to prawda? Ja tez zlapalem bakcyla czyli parafrazujac Bareje narodzila sie nowa swiecka tradycja i co roku jezdze do Czarnobyla. Pozdrawiam brata Andrzeja Urbanskiego, Pawla, Marka, Sebe i wszystkich innych a szczegolnie Marte i Magde dwie najpiekniejsze dziewczyny z pierwszego wyjazdu (oprocz mojej zony Anii). Pozdrawiam Mr. Akulinina z Slawutycza i do zobaczenia w Starym Tallinie. Proponuje dziennikarzom zapoznac sie z opinia pasjonatow wowczas ich informacje nie beda brzmialy smiesznie.
    Mike Urbanski of East Straudsburg Pennsylvania.