Polska zgadza się na wódkę nietradycyjną

Polska zgadza się na wódkę nietradycyjną

Polska zgadza się, by alkohol produkowany z innych surowców niż ziemniaki, zboża albo melasa z buraków cukrowych nazywać "wódką" pod warunkiem, że będzie ona wyraźnie oznaczona jako "nietradycyjna" - powiedział w Brukseli wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper.

"Zgadzamy się na to, żeby była wódka i wódka nietradycyjna - powiedział Lepper na konferencji prasowej. - Chcemy, by odróżnić wódkę z surowców podstawowych: zboże, ziemniaki i melasa. Wódka z innych produktów to nie jest wódka tradycyjna".

Na konferencji prasowej Lepper tłumaczył dziennikarzom, dlaczego Polska nie obstaje już przy początkowym postulacie, by prawo do nazwy "wódka" miał tylko alkohol produkowany - tak jak w Polsce - ze zboża i ziemniaków, a alkohole z innych surowców, np. bananów, nazywać nie "wódką" ale np. "napojem alkoholowym na bazie bananów".

"Co z tego, że się uprzemy jako Polska? Będziemy jedynym krajem. Zostaniemy przegłosowani" - uzasadniał gotowość do kompromisu, zastrzegając jednocześnie: "jesteśmy w trakcie negocjacji, nasze propozycje mogą się zmieniać".

Towarzyszący Lepperowi na konferencji prasowej wiceminister rolnictwa Andrzej Babuchowski tłumaczył, że w sprawie wódki Polska "broni tego, co jest do obronienia" i że "musimy pójść na kompromis". "Nie mamy poparcia politycznego dla naszego stanowiska. Jest problem, jak to zostanie zapisane w dokumencie i jak zostaną nazwane pozostałe wódki" - powiedział, podając jako przykład nazwy "wódka nietradycyjna", "wódka nowa", "wódka produkowana z bananów".

Najprawdopodobniej w kwietniu nowe przepisy definiujące wódkę przyjmie Parlament Europejski. Potem swoje stanowisko w procesie decyzyjnym zajmie Rada UE, czyli rządy państw członkowskich.

W styczniu Komisja PE ds. ochrony środowiska, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności przyjęła tzw. szeroką definicję wódki, mówiącą, że wódką można nazywać każdy napój alkoholowy produkowany z alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego i otrzymywany przez fermentację.

Jednocześnie eurodeputowani zaproponowali, by wódka otrzymywana z innych produktów niż ziemniaki, zboże i melasa, była odpowiednio oznaczona. Na etykiecie, oprócz słowa "wódka" miałaby znaleźć się adnotacja "wytworzono z ...", podająca surowiec, z którego został wytworzony alkohol. Rozmiar czcionki tekstu precyzującego surowiec nie mógłby być mniejszy niż "dwie trzecie rozmiaru czcionki występującej w nazwie handlowej".

Biorąc pod uwagę wynik głosowania w komisji, podczas głosowania całego Parlamentu Europejskiego wątpliwe jest wprowadzenie poprawek ograniczających definicję wódki do alkoholu wytwarzanego z ziemniaków, zbóż i melasy. Zwłaszcza, że także w Radzie UE Polska nie ma na razie wystarczającej mniejszości blokującej, by sprzeciwić się niekorzystnym dla Polski rozwiązaniom.

Lobbujące za wąską definicją wódki Polska, Finlandia, Szwecja oraz Litwa, Łotwa i Estonia produkują 64 proc. wódki na rynku unijnym i eksportują 83 proc. tego trunku. 90 proc. wódki na świecie produkuje się ze zbóż i ziemniaków.

ab, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także