Blaski i cienie polskiego członkostwa w Unii

Blaski i cienie polskiego członkostwa w Unii

Aż 2,5-krotnie wzrósł napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
Jak poinformował Adam Żołnowski z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers (PwC), inwestycje BIZ w latach 2001-2003 wynosiły średnio 5 mld euro, a w latach 2004-2007 - 12,1 mld euro. "Wartość inwestycji BIZ przed akcesją Polski do UE stanowiła 2,4 proc. PKB, a po wejściu naszego kraju do Unii 4,4 proc. PKB" - powiedział ekspert.

"Efekt członkostwa Polski w Unii Europejskiej to wzrost popytu krajowego, nakładów brutto na środki trwałe, wywołane transferami środków unijnych, transferami prywatnymi oraz napływem bezpośrednich inwestycji zagranicznych" - mówił Żołnowski. Polska, wchodząc do UE, stała się bardziej atrakcyjna dla inwestorów, m.in. poprzez zmniejszenie ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej. Spadek bezrobocia, zniesienie kontroli paszportowych, łatwiejszy dostęp do studiów zagranicznych to - według Żołnowskiego - kolejne zalety przystąpienia Polski do UE.

Wśród negatywnych zjawisk wymienia m.in. wyrównywanie cen w Polsce i w UE. Chodzi przede wszystkim o ceny mieszkań i towarów rolno-spożywczych. Zbyt wolno rozwija się też infrastruktura, której budowa może być finansowana ze środków unijnych. Polacy też nie wykorzystują też funduszy na naukę języków obcych.

Najwiekszymi beneficjentami środków unijnych w ciągu czterech lat członkostwa (do 30 kwietnia 2008 roku) są rolnicy. W tym czasie trafiło do nich 7 mld 24 mln euro.

Według ekspertki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan dr Małgorzaty Krzysztoszek, straconą szansą po akcesji jest brak zmian w regulacjach prawnych, ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej.

pap, em

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy   IP
    ZAL