Pawlak: Polska ma dobre prognozy gospodarcze

Pawlak: Polska ma dobre prognozy gospodarcze

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przy prognozie wzrostu gospodarczego w 2009 r. na poziomie 2 proc., jak szacuje Komisja Europejska, Polska ma relatywnie bardzo dobrą pozycję w Europie - uważa wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.
Podczas konferencji prasowej w środę wicepremier zaznaczył, że według prognoz KE są kraje, "które kiedyś były dla nas symbolem rozwoju i atrakcyjności, a teraz są w sytuacji nie do pozazdroszczenia - dla niektórych z nich spadek już w 2008 r. jest na poziomie 5-6 proc. PKB".

Apelował, by media nie budowały pesymizmu, bo może to dopiero doprowadzić do trudności w gospodarce. Zapowiedział, że w tej sprawie chce spotkać się z wydawcami mediów.

"Będę też chciał porozmawiać z wydawcami prasy i właścicielami mediów elektronicznych, żeby porozmawiać o budowaniu takiego pozytywnego klimatu, także w mediach, żebyśmy potrafili widzieć to w kontekście regionalnym. Bo jeżeli gospodarka będzie się rozwijała, to będą ogłoszenia, będzie też biznes medialny rozwijał się. Jeżeli dojdzie do sytuacji takiej, że sami sobie nagrabimy tak negatywnych emocji, to pierwsze co jest oszczędzane to cięcia na reklamy i myślę, że z różnych względów warto budować taki obraz, że Polska jest takim krajem, który relatywnie jest krajem najlepszym w regionie i w Europie" - powiedział wicepremier.

Pytany przez dziennikarzy o ewentualną korektę budżetu na 2009 rok powiedział, że nie ma potrzeby jego nowelizowania. "Na ten moment nie ma problemu, jeśli chodzi o funkcjonowanie budżetu. Pierwsze półrocze nie wymaga żadnych zmian w budżecie" - powiedział wicepremier.

"Przy sprawnym zarządzaniu budżetem i rozsądnym bilansowaniu na bieżąco wydatków z przychodami, można bez żadnego problemu w tej chwili go realizować" - podkreślił.

Budżet na 2009 rok zakłada wzrost PKB na poziomie 3,7 proc. Deficyt ma wynieść prawie 18,2 mld zł.

Pawlak poinformował, że jego resort w ramach działań rządu dla stabilności i rozwoju chce prowadzić do zwiększenia popytu konsumentów, m.in. przez usprawnienie leasingu konsumenckiego, i popytu na inwestycje przez przyspieszenie finansowania ze środków unijnych, poprawę finansowania sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wsparcie branżowych projektów promocyjnych, certyfikacji naszych wyrobów za granicą.

W ramach tych działań resort chce też wspierać eksporterów przez stworzenie kompleksowego systemu promocji polskiej gospodarki i znosić ograniczenia dla inwestorów, m.in w ramach specjalnych stref ekonomicznych, wzrost wykorzystania energii odnawialnej, zmiany w podatku akcyzowym na energię.

Ministerstwo gospodarki przygotuje też działania osłonowe dla biznesu - przeciwdziałanie upadłości przedsiębiorstw, ułatwienie zmian własności firm, ułatwienie zakładania i prowadzenia firm. "Ułatwienia w zakładaniu firm i zmniejszanie obciążeń administracyjnych, te działania już zostały wprowadzone i chcemy je poszerzyć" - dodał.

MG chce też wspierać rozwój innowacyjności i inwestycji, m.in. przez pakiet wspierający poprawę efektywności energetycznej czy proekologiczny pakiet wspierający popyt na nowe samochody.

Resort zapowiada też działania poprawiające elastyczność na rynku pracy - wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy, wprowadzenie rozwiązań pozwalających na czasową redukcję kosztów przestojów ze wsparciem zakładów pracy i ograniczenie z 33 do 14 dni okres, w którym to pracodawca, a nie ZUS, opłaca wynagrodzenie pracownika podczas choroby.

Podkreślał, że polskie banki są obecnie często w lepszej sytuacji niż ich macierzyste centrale. "Sytuacja tych spółek, które prowadzą banki w Polsce, jest relatywnie znacznie lepsza niż instytucji macierzystych" - podkreślił wicepremier.

"Dokonując wyceny na przykład naszych banków w stosunku do instytucji macierzystych, to nasze banki są dzisiaj najcenniejszym zasobem, a często ich kapitalizacja jest większa niż instytucji macierzystej" - dodał.

"W Polsce jest też kilka banków, gdzie mamy rodzimy kapitał, gdzie akcja kredytowa może być realizowana bez specjalnych ograniczeń wynikających z polityki korporacyjnej. Polska w tym kontekście znowu ma bardzo dobrą kondycję. Nawet jeżeli doszłoby do turbulencji, katastrofy czy bankructwa spółki macierzystej, to nie ma przeniesienia to na polską spółkę, bo to są spółki niezależne, które podlegają prawu polskiemu" - zaznaczył.

Podkreślił, że banki funkcjonujące w Polsce powinny prowadzić "aktywną politykę kredytową oraz odważną politykę w zakresie depozytów". Zdaniem Pawlaka, trzeba się zastanowić nad takimi rozwiązaniami, które nie stawiałyby kredytów przedsiębiorców do natychmiastowej wymagalności. "Warto pomóc tym ludziom w okresie przejściowym" - dodał.

pap, keb