Orlen nie wykupił akcji Możejek

Orlen nie wykupił akcji Możejek

Planowana transakcja litewskiego rządu z polskim przedsiębiorstwem PKN Orlen w sprawie sprzedaży prawie 10 proc. akcji rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejek) nie odbyła się - napisano w oficjalnym komunikacie litewskiego ministerstwa gospodarki.

"Czekaliśmy na informację od PKN Orlen w sprawie realizacji ich zobowiązania. Rząd dokłada wszelkich starań, by PKN Orlen realizował swe zobowiązania zgodnie z umową w sprawie opcji sprzedaży" - cytuje komunikat ministra gospodarki Dainiusa Kreivysa.

Zarząd PKN Orlen 11 marca otrzymał od rządu Litwy formalną notyfikację w sprawie wykonania opcji sprzedaży, czyli wykupienia przez płocki koncern akcji rafinerii Możejki. Termin wykupienia akcji upłynął w piątek po południu.

Rzecznik prasowy PKN Orlen Dawid Piekarz w czwartek przyznał w rozmowie z PAP, że płocki koncern wystąpił z propozycją wykupienia na raty należących do litewskiego rządu akcji rafinerii Możejki i propozycja ta została przyjęta. Odmówił jednak podania szczegółów, w tym dotyczących terminów płatności.

Ze źródła w PKN Orlen dziennikarz PAP dowiedział się, że płocki koncern chce obecnie wynegocjować z litewskim rządem termin płatności rat. Chodzi m.in. o zapisany w umowie termin 10 dni na wykupienie akcji, liczony od momentu zgłoszenia wykupu.

Według źródła, płocki koncern przedstawił stronie litewskiej stanowisko, wskazując, iż termin 10 dni jest zbyt krótki na realizację wykupu w czasie kryzysu, podkreślając zarazem, że umowa z klauzulą wykupu była zawierana w innych warunkach makroekonomicznych.

"Poproszono o rozważenie przez stronę litewską innego harmonogramu" - powiedział rozmówca PAP. Podkreślił, iż nie oznacza to wycofania się przez PKN Orlen z opcji wykupu akcji rafinerii Możejki, a jedynie zrealizowanie jej właśnie w ratach.

Wartość transakcji wyniesie około 284 mln USD. Taka suma została przewidziana w umowie zawartej przed dwoma laty, kiedy PKN Orlen odkupił 84 proc. akcji od upadającego rosyjskiego koncernu Jukos i rządu Litwy.

PKN Orlen kupił też akcje od drobnych inwestorów na Litwie i ma 90,02 proc. akcji jedynej rafinerii w krajach bałtyckich. Pozostałe 9,98 proc. należy do litewskiego rządu; te udziały Litwa chce sprzedać, by zdobyć pieniądze na stabilizację finansów państwowych.

pap, keb

 

Pitbul:  Krzysztof Kononowicz europosłem? Sprawdź! 

 

Czytaj także

 0