SLD chce wpisać internet do konstytucji

SLD chce wpisać internet do konstytucji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. photos.com 
Prawo każdego obywatela Polski do internetu chce zapisać w konstytucji Sojusz Lewicy Demokratycznej. Postulat nowelizacji w tym zakresie ma się znaleźć w programie wyborczym SLD. - Tym przepisem zaśmiecimy ustawę zasadniczą - denerwuje się dr Anna Młynarska-Sobaczewska z Uniwersytetu Łódzkiego.
- Jest pełna akceptacja kierownictwa dla tej propozycji - potwierdza Tomasz Kalita, rzecznik prasowy Sojuszu. Przepis w konstytucji ma być pierwszym krokiem na drodze do pełnego zinformatyzowania Polski. - Tak, aby w każdym domu, obok gniazdka z prądem było gniazdko z internetem - rozmarza się Kalita.

Państwo podłączy nas do sieci

Pomysłodawcami nowelizacji ustawy zasadniczej są młodzi działacze SLD. Łukasz Naczas, kierownik biura medialnego SLD dowodzi, że zapis w polskiej konstytucji o powszechnym dostępie do internetu jest potrzebny. - Wymusi on bowiem pewne działania od władz szczebla krajowego po samorządy w tej kwestii. Będą zobowiązani do zapewniania wszystkim dostępu do internetu - przekonuje Łukasz Naczas. SLD nie ukrywa, że wzoruje się na fińskich rozwiązaniach. Tam rząd w konstytucji zagwarantował wszystkim swoim obywatelom dostęp do internetu, na razie z prędkością 1 Mb/s.

Polska to nie Finlandia

Konstytucjonaliści sceptycznie traktują pomysły lewicy. Prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że Polsce pod względem "komputeryzacji" daleko jest jeszcze do Irlandii, więc porównywanie się do tego kraju to działanie trochę na wyrost. - Poza tym nie wszyscy Polacy mają w swoich domach komputery - studzi entuzjazm lewicowej młodzieży konstytucjonalista. Z kolei zdaniem dr Anny Młynarskiej-Sobaczewska z Uniwersytetu Łódzkiego nowy przepis to nadmierne "mnożenie bytów" w ustawie zasadniczej. - Idąc tropem myślenia polityków tak samo przecież do konstytucji można wpisać prawo do mieszkania - dodaje.

"Gazeta Wyborcza", arb