Minister Grad poczeka ze sprzedażą giełdy

Minister Grad poczeka ze sprzedażą giełdy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Aleksander Grad (fot. A. Jagielak /Wprost) 
Dopiero w czwartym kwartale tego roku Warszawska Giełda Papierów Wartościowych zostanie sprywatyzowana. W tym roku, po raz pierwszy w historii GPW wypłaciła swoim akcjonariuszom dywidendę, której wysokość wyniosła ok. 500 milionów złotych. Ministerstwo skarbu opóźnia prywatyzację giełdy, ponieważ liczy, że jej wartość wzrośnie, po tym jak trafią na nią takie spółki jak PZU czy Tauron.
- Wejście na rynek takich spółek jak PZU, czy Tauron zwiększy atrakcyjność polskiego parkietu, dlatego transakcje prywatyzacji samej giełdy chcemy przeprowadzić po tych projektach - powiedział Aleksander Grad.

Dywidenda, którą wypłaciła GPW trafiła niemal w całości do Skarbu Państwa, który posiada obecnie 98,8 procent udziałów w GPW. Dywidenda składała się z dwóch części: 81 mln zł wypracowanych w 2008 r. i 425 mln zł z poprzednich lat. Wypłata zysku była elementem strategii prywatyzacyjnej warszawskiego parkietu. O przejęcie GPW starały się w ubiegłym roku: frankfurcka Deutsche Boerse, londyńska LSE oraz amerykańskie Nasdaq OMX i New York Stock Exchange Euronext. Ostatecznie nie doszło do sprzedaży GPW żadnemu z tych podmiotów. Obecnie Ministerstwo Skarbu zapowiada, że w 2010 r. warszawski parkiet sam trafi na giełdę.

Przez ponad 18 lat funkcjonowania warszawska giełda nie wypłacała dywidendy, tylko gromadziła zarobione środki. Zakładając, że w ostatnich latach nadwyżka była inwestowana na lokatach lub w papierach skarbowych, do kasy giełdy wpływało z tego tytułu 20-30 mln zł rocznie.

"Rzeczpospolita", TVN CNBC Biznes, arb