Boliwia podnosi zarobki, by powstrzymać protesty

Boliwia podnosi zarobki, by powstrzymać protesty

Evo Morales informuje o podwyżkach (fot. Wikipedia)
Prezydent Boliwii Evo Morales poinformował, że zarobki w niektórych sektorach wzrosną o 20 proc. Po fali protestów rząd stara się złagodzić szok wywołany wzrostem cen benzyny o ponad 70 proc.
Ceny benzyny, które po zredukowaniu państwowych dopłat do cen paliw wzrosły nawet o 83 proc., zmobilizowały niektóre grupy zawodowe do protestów, które trwają od poniedziałku. Rząd, który stara się złagodzić napięcia przed zapowiadanymi strajkami, między innymi przed planowanym na czwartek protestem transportowców w największych miastach kraju, zamierza podnieść pensje pracowników służby zdrowia i szkolnictwa oraz policjantów i żołnierzy.

Morales zapowiedział też podjęcie innych kroków, które osłonią uboższe grupy społeczne, np. wprowadzenie ubezpieczenia dla rolników, inwestycje w infrastrukturę i rządowe gwarancje dotyczące cen niektórych produktów żywnościowych. Zlikwidowanie rządowych dotacji stanowi część planu ekipy Moralesa, który ma zachęcić do inwestowania w boliwijski sektor surowców energetycznych.

Boliwia ma drugie największe - po Wenezueli - rezerwy gazu ziemnego w Ameryce Łacińskiej; jest to główne bogactwo naturalne Boliwii. Największymi zagranicznymi inwestorami w tym sektorze są trzy koncerny: brazylijski Petrobras, hiszpański Repsol i francuski Total.

zew, PAP

Czytaj także

 1
  • Wanda Wasilewska IP
    Bardzo dobrze że robotnicy upominają się o swoje prawa.Dość już tego wyzysku kapitalistycznego!

    Czytaj także