"Rząd na bruk, bruk na rząd". SLD sprzeciwia się drożyźnie

"Rząd na bruk, bruk na rząd". SLD sprzeciwia się drożyźnie

Lubelskie SLD dziękuje premierowi za "drożyźnianą wyspę" (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Około stu członków SLD, związkowców i działaczy lewicowej młodzieżówki protestowało w Lublinie przeciwko galopującemu wzrostowi cen. W liście do premiera zaapelowali o "powstrzymanie procesu degradacji społeczeństwa".
Demonstracja została zorganizowana pod hasłem "Dość igrzysk. Chcemy chleba". Jej uczestnicy zebrali się przed budynkiem urzędu wojewódzkiego. Trzymali plakaty z napisami: "Tuska cuda to obłuda"; "Cukier krzepi, ale Platformę"; "Dziękujemy za drożyźnianą wyspę". Grupa młodych ludzi skandowała: "Rząd na bruk, bruk na rząd".

Przewodniczący rady wojewódzkiej SLD w Lublinie Jacek Czerniak krytykował rząd za niedotrzymanie obietnic i prowadzenie polityki, która - jego zdaniem - doprowadziła do rozwarstwienia społecznego i biedy. - Dość obietnic, dość mamienia Polaków obietnicami. Dzisiaj w 40-milionowym państwie polskim żyją miliony ludzi na pograniczu minimum socjalnego i poniżej progu. W zjednoczonej Europie. To hańba i wstyd dla rządu polskiego. Czy tak miało być panie premierze? - pytał Czerniak.

Delegacja protestujących zostawiła w urzędzie wojewódzkim list do Donalda Tuska, wytykający premierowi wzrost cen. Napisano w nim, że "za rządów Platformy, mieniącej się obywatelską, chleb zdrożał do 3 złotych, kilogram cukru kosztuje nawet 7 zł. Litr benzyny powyżej 5 złotych. W sposób drastyczny drożeją mąka, masło, wędliny, drób i dziesiątki innych artykułów spożywczych". Sygnatariusze listu zarzucili premierowi, że Platforma Obywatelska oszukała swoich wyborców, ponieważ nie dotrzymuje obietnic z kampanii w 2007 r. Przypomnieli też hasło PO z tej kampanii: "By żyło się lepiej. Wszystkim". Pod listem, oprócz szefów wojewódzkiej i miejskiej organizacji SLD, podpisali się także przedstawiciele: ZNP, Forum Związków Zawodowych, Federacji Młodych Socjaldemokratów oraz Stowarzyszenia "Pokolenia".

PAP, arb

Czytaj także

 0