Kilkudziesięciu chętnych do rządzenia w TVP

Kilkudziesięciu chętnych do rządzenia w TVP

Siedziba TVP (fot. Wikipedia)
31 marca upłynął termin składania zgłoszeń w konkursie na prezesa i członków zarządu TVP. Do telewizji napłynęło kilkadziesiąt kopert z nazwiskami. Rada nadzorcza po weryfikacji formalnej rozpocznie rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami.
Nowy zarząd będzie trzyosobowy. Na razie nie wiadomo, ile osób zgłosiło swoje kandydatury na prezesa, a ile chce zostać członkami zarządu telewizji. Jeśli którekolwiek ze zgłoszeń będzie niekompletne, kandydat zostanie wezwany do uzupełnienia dokumentów w terminie trzech dni, a gdy tego nie uczyni, odpadnie z konkursu. Zgodnie z ogłoszeniem o konkursie kandydaci do zasiadania w zarządzie TVP muszą legitymować się m.in. wyższym wykształceniem i posiadać co najmniej pięcioletni staż w zarządzaniu na stanowiskach kierowniczych.

Rozmowy kwalifikacyjne kandydaci odbędą od 12 do 14 kwietnia. W przeciwieństwie do rozmów, prowadzonych przez KRRiT z kandydatami do rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia, rozmowy z kandydatami do zarządu TVP nie będą prowadzone w obecności mediów. Rada nadzorcza motywuje to obawą, że rozmowy będą dotyczyły "wewnętrznych spraw spółki i szczegółowych koncepcji strategii, których upublicznienie byłoby niekorzystne dla TVP". - Opinia publiczna zostanie poinformowana za pośrednictwem mediów, do których wysyłane będą bieżące informacje. Rozważana będzie także organizacja konferencji prasowych po każdym z etapów konkursu - zapewnił przewodniczący RN TVP Stanisław Jekiełek podczas spotkania, które w tym tygodniu RN TVP odbyła z KRRiT.

Termin zakończenia rozmów kwalifikacyjnych wskazuje, że trudno będzie zdążyć z wyłonieniem nowego zarządu telewizji przed 15 kwietnia. Tego dnia upływa okres delegacji członka rady nadzorczej Juliusza Brauna, który jednoosobowo, jako p.o. prezes, zarządza obecnie spółką. Po zakończeniu konkursu nowy zarząd TVP - w myśl znowelizowanej Ustawy o rtv - powoła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, na wniosek rady nadzorczej.

PAP, arb

Czytaj także

 0