Inflacja zjada nasze pensje

Inflacja zjada nasze pensje

sxc
Średnia pensja w marcu br. wyniosła o 4 proc. więcej niż w roku poprzednim. Entuzjazm niszczy statystyka dotycząca inflacji – w tym samym czasie wzrosła o 4,3 proc.
Według Moniki Kurtek, głównego ekonomisty Banku Pocztowego wzrost płac o 4 proc. jest wynikiem odrobinę niższym od średnich oczekiwań rynkowych na poziomie 4,1 proc. Ekonomiści oczekiwali również wyższego wzrostu przeciętnego zatrudnienia – o 4,3 proc.

Mimo iż nominalny wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw utrzymał się w marcu na poziomie zanotowanym w lutym, wzrost inflacji do 4,3 proc. wywołał spadek płac realnych o 0,3 proc. Warto zwrócić uwagę, iż jeszcze w lutym płace realne rosły o 0,5 proc. Dane wskazują na zależność poziomu zatrudnienia i sytuacji na rynku. Im wyższy jest jego poziom, tym rynek jest w lepszym stanie.

Kurtek zaznacza, że presja płacowa w sektorze przedsiębiorstw raczej nie występuje. Bez wątpienia będzie to argumentem odwodzącym RPP od decyzji dotyczącej kolejnej szybkiej podwyżki stóp procentowych. - Jednocześnie rośnie prawdopodobieństwo, że wraz z przyśpieszającą inflacją presja taka się pojawi, co z kolei może skłonić Radę do podwyżki stóp już na majowym posiedzeniu - twierdzi Kurtek. - Dla ostatecznej decyzji RPP ważne będą w tym kontekście wskaźniki, których publikacje przewidziano na najbliższe dni: m.in. inflacja PPI oraz wskaźniki inflacji bazowej - dodaje.

żk, "Rzeczpospolita"

Czytaj także

 0

Czytaj także