Polsce grozi utrata pieniędzy z UE? "Musimy je wydawać szybciej"

Polsce grozi utrata pieniędzy z UE? "Musimy je wydawać szybciej"

Polska musi do 2013 roku wydać 68 miliardów euro (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Polska powinna przyspieszyć wykorzystanie unijnych pieniędzy, by wydać je w całości do końca 2014 r. - wynika z raportu na temat europejskich funduszy, który przedstawił Business Centre Club. Zdaniem prezesa BCC Marka Goliszewskiego, przyspieszenie tempa wydawania pieniędzy z UE jest ważne, gdyż m.in. dzięki unijnym funduszom Polska miała dodatni wzrost gospodarczy w czasie globalnego kryzysu finansowego. Według danych KE, Polska w lipcu zajmowała pod względem wydawania funduszy dziewiąte miejsce wśród 27 krajów.
Ekspert BCC dr Jerzy Kwieciński stwierdził, że aby w pełni wykorzystać środki z UE, krajowy budżet i samorządy muszą dołożyć 80 mld zł. Przypomniał, że kraj musi mieć pieniądze, które pozwolą na realizację inwestycji, gdyż najpierw należy ją sfinalizować, a dopiero potem Unia zwraca pieniądze. - Skąd brać na to środki, gdy dług publiczny naszego kraju wynosi 820 mld zł, a deficyt za 2010 r. - 112 mld zł? - pytał Goliszewski. Jego zdaniem, w tej sytuacji konieczna jest reforma finansów publicznych, a także ZUS i KRUS. Jeżeli rząd tego się nie zrobi, może mieć problemy z wydaniem unijnych funduszy, a takiej drugiej szansy modernizacji kraju może już nie być, gdyż Unia także boryka się z kryzysem finansowym - przekonywał prezes BCC.

Polska otrzymała 68 mld euro na lata 2007-2013. Do końca sierpnia  zakontraktowano ok. 64 proc. unijnych środków. Według eksperta BCC, sytuacja z wykorzystaniem tych pieniędzy nie wygląda źle. Do końca sierpnia dwie trzecie wszystkich unijnych środków zostało zagospodarowane w formie podpisanych umów, a jedna czwarta wypłacona. Jednak - jak podkreślił dr Kwieciński - od początku tego roku obserwuje się zwolnienie tempa realizacji umów. - Widać wyraźnie, że od stycznia podpisywanie umów jest dwu-trzykrotnie niższe niż w ubiegłym roku, podobnie jest z wydatkami - zauważył ekspert. Od stycznia do lipca średnia wartość zawieranych umów wyniosła 2,5 mld zł, a wydatki - 2,4 mld zł. - Do tej pory wydano 38 proc. zakontraktowanych środków, jeżeli założymy, że trzeba je wszystkie spożytkować do końca 2014 r., to oznacza, że miesięcznie powinniśmy wydawać 5 mld zł, czyli dwukrotnie więcej niż obecnie - wyliczał Kwieciński.

Najlepiej zagospodarowywane są środki w ramach programów regionalnych. Znacznie zwiększyło się tempo realizacji inwestycji w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko, ale liderem jest Program Innowacyjna Gospodarka (podpisano umowy na 70 proc. środków) i Program Kapitał Ludzki (podpisano umowy na 65 proc. środków) - wskazywał ekspert BCC. Kwieciński dodał, że w ostatnim roku nastąpiło przyspieszenie realizacji inwestycji w transporcie. W lipcu 2010 r. zakontraktowano 29 proc. środków, obecnie jest już 64 proc., przy średniej dla całego programu 57 proc. Przede wszystkim to zasługa projektów drogowych, bo w raporcie wskazano, że projekty kolejowe wypadają gorzej. Do końca lipca podpisano na nie zaledwie 14 umów o wartości 6,7 mld zł. Z analizy BCC wynika, że najtrudniej będzie podnieść konkurencyjności i innowacyjności przedsiębiorstw, gdyż zbyt mało pieniędzy przeznaczano na rozwój nauki, działania innowacyjne i budowę internetu szerokopasmowego.

PAP, arb

Czytaj także

 0

Czytaj także