Brazylia radzi jak wyjść z biedy. "Niech najubożsi też konsumują"

Brazylia radzi jak wyjść z biedy. "Niech najubożsi też konsumują"

Prezydent Brazylii przemawia na Światowym Forum Społecznym (fot. EPA/ROBERTO STUCKERT/PAP)
Rząd Brazylii zaoferował innym krajom współpracę we wdrażaniu jego "strategii wychodzenia z biedy", która w ciągu ostatniego dziesięciolecia pozwoliła dalszym 40 milionom Brazylijczyków na przejście do klasy średniej, a 28 milionów wyrwała z ubóstwa.
Tereza Campello, brazylijska minister odpowiedzialna za wdrażanie tej strategii w 190-milionowym kraju, wystąpiła z tą propozycją na obradującym w Porto Alegre, w południowej Brazylii, Światowym Forum Społecznym. Na Forum tym, zwoływanym tradycyjnie jako alternatywa organizowanego w Davos, w Szwajcarii, Światowego Forum Ekonomicznego, Tereza Campello scharakteryzowała brazylijską strategię jako "działanie rządu i współpracujących z nim przedsiębiorców na rzecz przezwyciężenia nędzy poprzez włączanie najuboższych do uczestniczenia w konsumpcji, to jest w rynku".

- Brazylia po to, by osiągać wzrost gospodarczy na poziomie 7-10 proc. PKB rocznie wybrała strategię rozwoju, która stawia na klasę średnią, ale również na ludność żyjącą w ubóstwie i skrajnym ubóstwie - scharakteryzowała tę politykę Campello. 28 milionów Brazylijczyków, którzy żyli na marginesie gospodarki rynkowej stało się w ciągu 10 lat stosowania tej strategii nową klientelą supermarketów, a 40 milionów żyjących dotąd w ubóstwie zasiliło szeregi brazylijskiej klasy średniej.

Minister ds. Rozwoju Społecznego i Walki z Ubóstwem, jak brzmi pełny tytuł Terezy Campello, przedstawiając te rezultaty polityki zapoczątkowanej przed dziesięcioma laty przez ówczesnego prezydenta Luisa Inacio Lulę da Silva, wyjaśniła: "Jej podstawy to rewaloryzacja płacy minimalnej, stosowanie na dużą skalę polityki udzielania tanich kredytów i mikrokredytów, większe wsparcie dla rodzinnych gospodarstw rolnych, wspieranie i promocja kooperatyw produkcyjnych, i to zarówno na wsi, jak w mieście".

Pod tym "parasolem socjalnej polityki rozwoju" w Brazylii znajduje się 50 milionów osób, ale 16 milionów ma nadal dochód dzienny poniżej 1,25 dolara na osobę. Jest to ludność, która żyje na terenach Brazylii nie objętych państwowym systemem edukacji i ochrony zdrowia. - Objęcie tej części ludności rządowymi programami - edukacyjnym, zdrowotnym oraz aktywizacji zawodowej i gospodarczej - to nie tylko kwestia ludzkiej solidarności, lecz także strategii rozwoju - podkreśliła Tereza Campello.

zew, PAP

Czytaj także

 7
  • P   IP
    Gdyż w Brazylii mają prawdziwą politykę społecznego rozwoju a u nas prymitywny neoliberalizm. W latach 1950-1980 gdy w świecie zachodnim dominowała społeczna gospodarka rynkowa średni wzrost roczny PKB wynosił 3% a w latach 1980 - 2010 - gdy przestano się obawiać komuny i zaczęto ludziom dociskać śruby - czyli zapanował prymitywny neoliberalizm - 1,5%
    • Pan PISIOR   IP
      W Brazylii raczej nie sPOtyka sie rasizmu. Sasiadow trzymaja przewaznie za puszcza amazonska a nie jak my za Odra lub Bugiem i dlatego kraj kwitnie a ladne dziewczyny mozna sPOtkac co krok.
      • jazmig   IP
        Kto do tego dopłaca i na jak długo wystarczy im na to pieniędzy? Kooperatyry to po prostu spółdzielnie, albo komuny. Niby dlaczego mają one być sprawniejsze od spółek i prywatnych firm? Kredyty to piękna rzecz, ale trzeba je spłacać. Co się dzieje, kiedy ludzie ich nie spłacają?
        • STOP ACTA NOW   IP
          Narody rozkwitaja, gdy rzadza sie same.
          • Zyj i POzwol innym zyc   IP
            Brazylii latwiej, bo nie pcha sie w awantury wojenne.

            Czytaj także