Palikot: w Europie nikt nie lubi Tuska. Premier nie ma żadnych przyjaciół

Palikot: w Europie nikt nie lubi Tuska. Premier nie ma żadnych przyjaciół

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. YouTube) 
- Ruch Palikota popiera udział Polski w pakcie fiskalnym - oświadczył Janusz Palikot. Podkreślił przy tym, że jego partia jest "europejskim entuzjastą" i opowiada się za głęboką integracją europejską.

Rozpoczął się nieformalny szczyt UE, podczas którego unijni przywódcy podejmą decyzję w sprawie wzmacniającego dyscyplinę finansową paktu fiskalnego. Polska zabiega, by  kraje spoza strefy euro mogły - jako obserwatorzy - uczestniczyć we  wszystkich posiedzeniach szczytów euro. Palikot pytany był o  negocjacje nad paktem fiskalnym oraz o to, czy Polska już coś przegrała, czy ma jeszcze szansę coś wygrać w tej kwestii. - Donald Tusk źle rozegrał tę całą kwestię, na początku zbyt łatwo poparł ten pakt fiskalny bez negocjowania właśnie roli Polski - ocenił Palikot. Według niego, teraz "na szczęście" Tusk "zaczął to naprawiać".

Zdaniem lidera Ruchu Palikota w zeszłym tygodniu Tusk postąpił mądrze z punktu widzenia strategii negocjacyjnej, mówiąc, że Polska może nie podpisać paktu, jeżeli nie będziemy mogli uczestniczyć w spotkaniach eurogrupy. W ocenie Palikota, słuszne było także spotkanie Tuska z premierem Włoch, żeby - jak mówił Palikot -  "rozbić jedność krajów południowych wokół Francji". Paryż sprzeciwia się, by kraje spoza strefy euro mogły uczestniczyć we wszystkich szczytach eurolandu.

"Popieramy integrację UE"

Palikot zaznaczył jednak, że RP opowiada się "za formułą jednego państwa europejskiego, za głęboką integracją europejską i oczywiście popiera udział w pakcie fiskalnym, nawet jeśli Polska niczego nie  wynegocjuje". Jednocześnie dodał, że jego partia może sobie na takie stanowisko pozwolić, bo nie jest negocjatorem, a "premier oczywiście powinien postępować inaczej z tego typu komunikatami". - Natomiast my nie będziemy mieli pretensji do premiera, jeśli podpisze ten pakt fiskalny bez wynegocjowania czegokolwiek dla Polski. Ale oczywiście zawsze dobry gospodarz stara się po prostu maksymalnie zwiększyć swoja pozycję polityczną i trzeba było wynegocjować więcej -  powiedział.

"Tusk jadł obiady, a przyjaźni nie zawarł"

Palikot mówił także, że Polska "nie powinna liczyć na żadne podziały w  Europie", a raczej dążyć do "wszelkich form łączenia". - Generalnie jakiekolwiek podziały w Europie uderzają najmocniej w takie kraje jak Polska, które są za duże, żeby łatwo je wywalić, a za małe, by mieć decydujący wpływ - stwierdził. Lider Ruchu zwrócił także uwagę, że "jest jakiś paradoks, bo Tusk, który już jest piąty rok na europejskiej scenie politycznej i nie ma  politycznych przyjaciół". Według Palikota "trochę może z kanclerz (Angelą) Merkel to wyszło, odrobinę". - Ale normalnie przecież jak ktoś funkcjonuje pięć lat w  polityce, to nie wiem - zje się ileś obiadów, wypije się ileś wina i zna się tych przywódców europejskich różnych krajów, żeby można było z nimi prowadzić tę politykę trochę inaczej - podkreślił szef Ruchu Palikota. Tymczasem, jak ocenił, "to już jest kolejny polski przywódca, który nie potrafi zbudować takich relacji".

eb, pap