Japonia odwraca się od atomu

Japonia odwraca się od atomu

Japończycy sprzeciwiają się ponownemu włączaniu reaktorów w elektrowniach atomowych (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Większość Japończyków sprzeciwia się włączeniu elektrowni atomowych zamkniętych w celu przeprowadzenia kontroli - wynika z sondażu opublikowanego w dzienniku "Asahi". Brak zaufania do energii atomowej w Japonii to pokłosie awarii do jakiej doszło po ubiegłorocznym tsunami w elektrowni jądrowej w Fukushimie.
Japoński rząd chce wznowić pracę kilku elektrowni nuklearnych, by  uniknąć potencjalnych braków energii w letnim szczycie w sytuacji, gdy tylko dwa z 54 reaktorów wytwarzają elektryczność. Oba te  reaktory mają być zamknięte na konserwację. Minister gospodarki i handlu Yukio Edano mówił wcześniej, że żaden reaktor w Japonii może na czas nie wznowić pracy do lata, co  doprowadziłoby do 10-procentowych braków w podaży energii.

Mimo iż Japonii grozi energetyczny deficyt, to według sondażu przeprowadzonego 10 i 11 marca 57 proc. ludzi sprzeciwia się wznowieniu działania reaktorów, przy czym 80 proc. nie ma zaufania do środków bezpieczeństwa, o których zapewnia rząd. Niechęć Japończyków do korzystania z energii atomowej gwałtownie wzrosła w Japonii po wypadku do jakiego doszło w marcu ubiegłego roku w elektrowni Fukushima I po potężnym trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię.

Po awarii w Fukushimie rząd Japonii zarządził przeprowadzenie tzw. stress testów w  reaktorach chcąc dowieść, że są bezpieczne, lecz, jak pisze Reuters, wiele władz lokalnych, na których terenie są reaktory, apeluje o  bardziej wszechstronny zestaw testów, które uwzględniałyby uszkodzenia, do jakich doszło w Fukushimie. Po katastrofie w Fukushimie Japonia zapowiedziała, że w przyszłości zredukuje zależność od atomu, który przed kryzysem zaspokajał 30 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną.

11 marca 2011 roku w wyniku trzęsienia ziemi o sile 9 w skali Richtera i wywołanej nim gigantycznej fali tsunami w elektrowni Fukushima I nastąpiła awaria systemów chłodzenia i doszło do stopienia się prętów paliwowych. 14 i 15 marca w elektrowni nastąpiły kolejne eksplozje. Awaria spowodowała znaczną emisję substancji promieniotwórczych - był to najpoważniejszy incydent tego typu od czasu wybuchu reaktora w elektrowni w  Czarnobylu w roku 1986.

PAP, arb

Czytaj także

 0