Merkel zarabia 300 tysięcy euro rocznie. "To za mało"

Merkel zarabia 300 tysięcy euro rocznie. "To za mało"

Angela Merkel (fot. EPA/WOLFGANG KUMM/PAP)
- Czołowi politycy, pełniący ważne funkcje w państwie, powinni więcej zarabiać - powiedział prezes Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej Hans Heinrich Driftmann w wywiadzie dla dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
- Dyrektor przedsiębiorstwa, które zatrudnia ponad 1000 osób często dostaje pół miliona euro rocznie, a nawet więcej. A zatem ktoś, kto ponosi taką odpowiedzialność, jak kanclerz federalna, nie powinien być w  gorszej sytuacji. Ktoś, kto musi tak dużo pracować, przez dłuższy czas odsuwać na bok sprawy prywatne i osobiste, musi też być za to dobrze wynagradzany - uważa Driftmann. Jego zdaniem odpowiednim wynagrodzeniem dla kanclerz Angeli Merkel byłaby kwota 500-600 tys. euro rocznie, czyli przeszło dwukrotnie więcej niż  wynoszą obecne zarobki szefowej niemieckiego rządu.

Słowa przedsiębiorcy wpisują się w dyskusję, która w ostatnich dniach rozgorzała w Niemczech na temat wysokości zarobków menedżerów. Według opublikowanych niedawno danych szefowie koncernów notowanych w indeksie giełdowym DAX zarobili w 2011 roku średnio po 6,1 mln euro. Rekordzistą jest prezes Volkswagena Martin Winterkorn; jego wynagrodzenie za zeszły rok, razem z premiami sięgnęło 17,5 mln euro.

Niektórzy niemieccy politycy żądają wyższych podatków dla milionerów. - Każdy, kto zarabia więcej niż milion euro powinien płacić wyższe podatki - ocenił przewodniczący partii Lewica Oskar Lafontaine. Opowiedział się on za 75-procentowym podatkiem dla milionerów. Także przewodniczący Bundestagu, chadecki polityk Norbert Lammert jest za większym opodatkowaniem najwyższych wynagrodzeń. W jednym z  publicznych wystąpień zwrócił on uwagę, że trzy czwarte mieszkańców Niemiec uważa, iż redystrybucja dochodów i majątku w Niemczech nie jest sprawiedliwa.

ja, PAP

Czytaj także

 0